Quantic Dream zapłaci pracownikowi z powodu fotomontaży, na których m.in. wykonuje on nazistowski salut
Przyznajcie, jest coś absurdalnego w wizji studia kierowanego przez uduchowionego Davida Cage’a, które podejmuje „ważkie tematy” i „nie boi się mówić o rzeczach istotnych”, a w którym jednocześnie pracownicy robią sobie sztubackie żarty i gnębią jednego z kolegów, jakby wyrwali się prosto z gimnazjum. Oczywiście, kierownikowi ds. informatyki wcale z tego powodu wesoło nie było, ponieważ odszedł z firmy i pozwał dawnego pracodawcę, żądając 114 tysięcy euro zadośćuczynienia.
Jak donosi Le Monde, w Quantic Dream przez lata krążyły przerobione w Photoshopie zdjęcia owego pracownika, na których wykonywał nazistowski salut (a także inne, ale szczegółów nie znamy). Sama spółka w opublikowanym oświadczeniu pisze tylko, że koledzy nazywali go „Supernianią”. Sprawa była na tyle męcząca i nieprzyjemna, że Francuz odszedł w końcu z pracy, domagając się uznania tego za wymuszone zwolnienie.
Zajmująca się takimi procesami conseil de prud’hommes w Paryżu stwierdził, iż menadżerowie i zarząd firmy Davida Cage’a wiedzieli o całej sytuacji, jednak nie podjęli żadnych kroków w celu jej rozwiązania. Interwencja nastąpiła dopiero w momencie złożenia oficjalnej skargi – wtedy twórca fotomontaży otrzymał naganę, a one same przestały krążyć po biurze. Sąd uznał to za właściwe postępowanie, w związku z czym zamiast żądanych 114 tysięcy nakazał studiu wypłacić 7 tysięcy euro zadośćuczynienia (w tym koszta procesu). Omawiane zdjęcia określił mianem „homofobicznych, mizoginicznych, rasistowskich bądź po prostu niezwykle wulgarnych”.
Quantic Dream w oświadczeniu poinformowało, że nie zgadza się z decyzją sądu – spółka zauważa, iż owe przeróbki powstawały poza godzinami pracy i nie było na nie żadnych skarg.
— QUANTIC DREAM (@Quantic_Dream) December 2, 2019
Warto tutaj wspomnieć, że cała sytuacja jest pokłosiem afery, która wybuchła w styczniu 2018. Wtedy to francuskie media donosiły m.in. o ponad 600 przerobionych zdjęciach zatrudnionych tam osób (w sposób, zaznaczmy, niezbyt wyrafinowany) i mało profesjonalnym zachowaniu samego prezesa studia. Firma stanowczo zaprzeczała oskarżeniom, chociaż wielu pracowników przyznawało, iż faktycznie tak to wygląda.

Sąd określił wspomniane zdjęcia jako „homofobiczne, mizoginiczne, rasistowskie bądź po prostu niezwykle wulgarne”.
Zwolnił się bez podania powodu, czy podał jako przyczynę istnienie tych przeróbek? Bo jeżeli podał, to skargi jednak były, a QD kłamie w oświadczeniu.
Oj QD, QD, musicie uważać, uciekliście spod skrzydeł Sony, więc super parasol ochronny zwinięty, teraz będziecie obrywać za każdą wpadkę
@Witold:|”Zajmująca się takimi procesami conseil de prud’hommes w Paryżu stwierdził” – najpierw „zajmująca”, potem „stwierdził”. Trzeba wybrać jeden rodzaj, męski albo żeński.
@KGI wg. artykułu to jest 600 zdjęć pracowników nie pracownika, natomiast daje do zrozumienia, że ktoś tam sobie pozwalał na zbyt dużo. |Jeżeli Quantic Dream wiedziało o sytuacji to IMHO 7k euro odszkodowania to mało, przypuszczam, że siedział kilka miesięcy w takim fermencie, gdzie zarabiają tyle w 0,5 do 2 miesięcy, zależnie od stanowiska (ale to tylko moje przypuszczenia i opinie).
Ale wstyd. Jak się samemu było gnębionym, to już w produkcja Quantica nie będzie się chciało grać.