Marvel’s Avengers: Twórcy podsumowują dotychczasowe informacje o swojej grze [WIDEO]
Ktoś musi to w końcu powiedzieć na głos: Square Enix nienawidzi swojego Avengers. Jak inaczej wytłumaczyć bowiem tak nieumiejętne obchodzenie się z jedną z najpopularniejszych marek świata? Wydawca nieraz udowodniał przecież , że potrafi wywołać szum wokół swoich gier, tworzyć ciekawe trailery i generować medialne zainteresowanie. Przy okazji swojej superbohaterskiej produkcji firma jest zaś dziwnie… niezainteresowana.
Może jest tak dlatego, że nie bardzo jest się czym chwalić – od pierwszego zwiastuna Marvel’s Avengers prezentowało się odrobinę archaicznie, a kolejne materiały nieprzesadnie grzały nasze serca. Fani mają jednak nadzieję, że to tylko pozory (sam zresztą jestem dobrej myśli), a sama gra okaże się godnym konkurentem Cyberpunka*. Twórcy – świadomi chyba nie najlepszej komunikacji z odbiorcami – postanowili podsumować większości informacji o tytule, jakimi dysponujemy (i przy okazji zaprezentować odrobinę nowego materiału). Nie jest to może widowiskowe wideo, ale przynajmniej treściwe:
Marvel’s Avengers na pecety, PS4 i Xboksa One trafią 4 września.
*Cii, pozwólcie im marzyć.

W ogole zapomniałem o tej grze, mimo iż jestem wielkim fanem filmów Marvela :p Na prawdę słabo się przykładają do promowania gry.
Bohaterowie wyglądający jak z pornoparodii filmów Marvela to jedyne co z tej gry zapamiętałem.
Na górze widać walutę Shield i walutę Avengers. Coś czuję, że jedna z nich jest walutą premium. Oby tego nie skopali, bo na razie nie widać, żeby samą rozgrywką mieli dużo do zaoferowania.
@steelin – yup, to samo mi przyszło do głowy, zwłaszcza że tej avengersowej jest tylko 100 przy kilkunastu tysiącach shieldowej. No cóż, jakoś za te skiny muszą doić kasę…|Ogólne założenia tej gry mi się nawet podobają, do dziwnych modeli da się przyzwyczaić, ale martwię się o system walki i mechanikę zasadniczego gameplay’u – poprzednie trailery jakoś niespecjalnie zachęcały. A marketing może jeszcze się rozkręci, bo głupotą byłoby nie korzystać z popularności filmów (i komiksów :)).