Dragon Age: Inkwizycja nie był finansową klapą. Przebił swego czasu oczekiwania EA

Dragon Age: Inkwizycja nie był finansową klapą. Przebił swego czasu oczekiwania EA
Chociaż zły PR będzie ciągnąć się za trzecią odsłoną Dragon Age’a już na zawsze.

Pamiętacie czasy, gdy Dragon Age: Inkwizycja był postrzegany za jeden z najważniejszych tytułów w gatunku RPG i jego ostateczne wcielenie? Poniekąd tak się stało, gdy kilka miesięcy później na rynku objawił się światu trzeci Wiedźmin. Od tamtej pory gracze mniej przychylnie patrzyli na produkcję BioWare’u i raczej rzadko usłyszycie o niej nadzwyczajnie pozytywne opinie. Z tego też powodu utarło się przekonanie, że cała Inkwizycja była niewypałem.

https://twitter.com/shinobi602/status/1835380931428790605

Kłam temu stwierdzeniu zdaje się zadawać były producent BioWare’u, Mark Darrah. Wszystko zaczęło się od zaczepnego posta Shinobiego na temat rzekomego porzucenia przez najnowszą odsłonę, The Veilguarda, poważnych i ciężkich klimatów na rzecz komiksowego, przerysowanego i „głupkowatego” stylu. Jak można się domyśleć, publikacja wygenerowała żywiołową dyskusję na platformie X (dawniej Twitter), do której włączył się wywołany w pewnym momencie do tablicy Mark Darrah. Zdementował plotkę o potencjalnej porażce komercyjnej Inkwizycji i zdradził, że rozeszła się ona w nakładzie 12 milionów kopii na wszystkie platformy.

https://twitter.com/BioMarkDarrah/status/1836034762332340630

Również w tej nitce dyskusyjnej znajduje się wpis byłego producenta BioWare’u sprzed sześciu lat, w którym wspominał, że był to na tamten moment najbardziej udany projekt studia pod względem finansowym. Mało tego, w czasie premiery trzeciej odsłony Dragon Age’a oczekiwania wobec gry, postawione przez Electronic Arts, zostały znacząco przewyższone. Czy coś w tym czasie mogło się zmienić? Patrząc na historię wydawniczą studia, to można w to lekko powątpiewać.

2 odpowiedzi do “Dragon Age: Inkwizycja nie był finansową klapą. Przebił swego czasu oczekiwania EA”

  1. Pamiętam, że ta gra początkowo mnie bardzo odrzuciła, ale kiedyś naszło mnie na „Grę MMO, ale dla pojedynczego gracza” – taką, aby było wiele aktywności, ale niewymagającą zbytnio.
    Dragon Age Inkwizycja zadziwiająco dobrze spełnij się w tej roli. Nabiłem 100h i przeszedłem grę z dużą radością (jedynie pod koniec rushowałem).

    Niedługo chcę jeszcze raz zagrać, ale wraz z DLC-kami.

    Jest to specyficzna gra – kiepski rpg single player, ale przy nieco innym podejściu może dawać satysfakcję.
    Przy okazji fabuła jest dosyć ciekawa, ale trzeba przebrnąć przez początek.

    • Pierwsza otwarta mapa była najgorsza (tona wykrzykników jak w typowym mmo), na kolejnych było tego dużo mniej no i rozgrywka do momentu odblokowania własnej miejscówki była trochę słaba, ale potem było już w miarę

Skomentuj