Cyber Aktywni to jedyny projekt w Europie, który pomaga w taki sposób nieletnim z zakładów poprawczych [RELACJA + WYWIAD]
26 lutego 2026 roku w warszawskim barze H.4.0.S odbył się finał programu pilotażowego Cyber Aktywni w formie decydujących spotkań turniejowych w EA FC 26 oraz paneli dyskusyjnych podsumowujących zorganizowane jeszcze w grudniu warsztaty. Redakcja CD-Action miała okazję wziąć udział w wydarzeniu i na własne oczy zobaczyć jego efekty. Wnioski wydają się proste: takiej prospołecznej inicjatywy Polska po prostu potrzebowała.
Co to Cyber Aktywni?
Pomysłodawcą Cyber Aktywnych jest Polski Związek Esportu, który współrealizuje ową ideę z pomocą Fundacji Lotto. Podmioty te wspiera aktywnie Ministerstwo Sprawiedliwości – pomogło ono w dotarciu do czterech zakładów dla nieletnich biorących udział w pierwszej edycji wydarzenia (położonych kolejno w Głogowie, Raciborzu, Białymstoku i Zawierciu). Cyber Aktywni mają zresztą doczekać się kontynuacji i trafić do jeszcze większej liczby placówke w przyszłości.
Na czym polega wyjątkowość projektu? W swoich założeniach ma on bowiem pomóc nieletnim z zakładów poprawczych we „wzmacnianiu kompetencji cyfrowych i społecznych” poprzez „przedstawienie alternatywnych, pozytywnych ścieżek rozwoju osobistego i zawodowego”. Mowa zarówno o esportowej rywalizacji, ale też o nauce komentarza sportowego, montażu materiałów wideo, wykorzystaniu technologii VR, prowadzeniu mediów społecznościowych, symulacji biznesowych czy edukacji w kwestii cyberbezpieczeństwa oraz sztucznej inteligencji. To szereg zdolności i informacji, które mają pomóc młodym w rozwoju i funkcjonowaniu na rynku pracy.

Łukasz Trybuś, Prezes Polskiego Związku Esportu, przedstawił swoją perspektywę na Cyber Aktywnych: „Gry to interdyscplinarne narzędzie kształcenia. Zależy nam więc właśnie na nim, nie tylko na rozrywce. Chcemy zweryfikować, czy jesteśmy w stanie wypuścić na rynek specjalistów freelancerów, którzy odpowiednio wyjdą do zleceniodawcy, działających również poza korporacyjnym systemem. Projekt jest relatywnie lekki, a daje merytoryczne rezultaty.”
Z kolei Marek Konopczyński, Pełnomocnik Ministra Sprawiedliwości ds. Nieletnich, podkreśla, że drugiego takiego projektu ze świecą szukać w Europie, a może nawet i na całym globie: „Na całym świecie nie ma drugiego takiego projektu dla ludzi przebywających w placówkach poprawczych. Pokazujemy, że ta młodzież nie różni się niczym od tej w zwyczajnych szkołach. Resocjalizacja to nie przymus zmiany, lecz naturalne jej wywołanie. Projekt ten ma wartość edukacyjną, daje kompetencje zawodowe, choćby autoprezentację czy naukę komentarza sportowego. A przede wszystkim nieletni przełamują bariery, nie boją się kontaktu, wychodzą z inicjatywą. Dane pokazują, że 95% młodych ludzi tkwi w internecie, a ci chłopcy i dziewczęta udowadniają, że może on służyć do czegoś innego, pożytecznego i fajnego”.
Najwięcej o inicjatywie opowiedział nam jednak Marek Orzechowski, Prezes Fundacji LOTTO – rozmowę w formie wywiadu znajdziecie poniżej.

Wywiad CD-Action z Markiem Orzechowskim, Prezesem Fundacji LOTTO
CD-Action: Skąd pomysł na projekt i wzięcie udziału w nim? Mógł się wydawać o tyle nieoczywisty, że jego punktem wyjściowym były gry wideo.
Marek Orzechowski: No tak, gdy tylko zaangażowaliśmy się głębiej w projekt z Polskim Związkiem Esportu, to pierwszym pomysłem były gry wideo. Po szerszej analizie doszliśmy do wniosku, że posłużą one jako nośnik i wabik, aby bardziej zainteresować uczestników naszą wizją, a ta polega na edukacji, na wyrównaniu szans, na dotarciu do młodzieży, która z pewnych powodów ma ograniczony kontakt ze światem. Co więcej, to ludzie pozostawieni sami sobie – bez standardowych warunków rodzinnych czy szkolnych. Gry wideo pozwoliły nam łatwiej porozumieć się z tymi osobami. Dla mnie jest to więc misja społeczna.
Zatem gry wideo stają się tu sposobem na to, aby nauczyć się życia i rynku pracy?
Tak, spokojnie mógłbym się pod takim twierdzeniem podpisać. Gry wideo są przewodnikiem do tego, żeby zmienić swoje życie i wziąć za nie odpowiedzialność.
Na razie mamy do czynienia z programem pilotażowym, choć widnieje nad nim obietnica kontynuacji. Patrząc jednak na aktualne cztery zakłady poprawcze biorące udział w projekcie – czy widać u uczestników pełne zaangażowanie?
Adresatami inicjatywy są młodzi ludzie z bogatym doświadczeniem, ale nawet tutaj – podczas finału – potrafią w ciszy i z zaciekawieniem słuchać przez ponad godzinę panelistów podsumowujących całą inicjatywę.
Zero dogadywania, żartów czy śmiechów, tylko ciągłe zainteresowanie i skupienie. Nie ukrywamy, że zadbaliśmy w trakcie realizacji naszych założeń o podbudowę naukową i wsparcie się własnym doświadczeniem. Wobec tego planujemy dotrzeć w przyszłych edycjach do jeszcze większej liczby zakładów poprawczych, wliczając dalej te tutaj obecne, a moim marzeniem jest powstanie cyfrowej sieci kontaktów, relacji, może nawet i przyjaźni pomiędzy ośrodkami dla nieletnich w całej Polsce.
W grupie raźniej i efektywniej.

Ciekawi mnie to, że nad projektem czuwają zupełnie różne światy. Mamy Polski Związek Esportu, czyli byt związany z gamingiem. Mamy Fundację LOTTO im. Haliny Konopackiej, od lat pomagającą w rozwoju rodzimej infrastruktury sportowej. Mamy wsparcie państwowe Ministerstwa Sprawiedliwości. No i mamy też pełne zaangażowanie osób koordynujących działania zakładów poprawczych. Wszystkie te obozy spotykają się tu dziś, by być świadkami turnieju w EA Sports FC. Czy to więc moment, w którym ta granica pomiędzy esportem a sportem się zaciera, pod kątem tego, jak może wpłynąć na człowieka?
Uważam, że ta granica już się zatarła. Dzisiaj moje pokolenie, a mam już ponad 50 lat, cały czas traktuje gry lekceważąco, myśląc, że siedzą sobie te dzieciaki i coś tam klikają. Nie, nie – dobry gracz musi być też dobry mentalnie, a i często fizycznie. To już coś więcej niż siedzenie po nocach, wypijanie litrów energetyków i obżeranie się chipsami. Jeżeli ktoś chce naprawdę w tym biznesie gamingowym coś znaczyć, to musi dysponować szeregiem ważnych umiejętności i zdrowych przyzwyczajeń.
Czy “Cyber Aktywni” w takiej formie mogą sprawić, że dzieci i nastolatkowie z zakładów poprawczych będą świecić przykładem w kontekście tego, jak wykorzystać narzędzia cyfrowe, w tym gry i media społecznościowe?
Myślę, że taki jest cel tego programu. By pokazać, że ta trudna młodzież dzięki mądremu i odpowiedzialnemu zastosowaniu technologii w procesie resocjalizacji nie musi być wykluczona ze społeczeństwa, lecz może rozwijać kompetencje potrzebne do bezpiecznego i samodzielnego funkcjonowania.

Relacja z finału Cyber Aktywnych
Wyżej wspomniani Panowie z Polskiego Związku Esportu, Fundacji Lotto oraz Ministerstwa Sprawiedliwości otworzyli oficjalne wydarzenie w H.4.0.S podczas dyskusyjnego panelu. Następnie głos zabrała Anna Łukasiak, autorka raportu ewaluacyjnego. Na podstawie rozmów z uczestnikami doszła do uniwersalnego wniosku, że wszyscy potrzebujemy edukacji cyfrowej, zwłaszcza podwójnie wykluczeni ludzi z zakładów poprawczych.
Z jej badań wynika, że Cyber Aktywni osiągnęli swój cel, program spodobał się nastolatkom, ale chciałyby one, żeby trwał nieco dłużej. Poproszony o głos Adam z zakładów poprawczych wspomniał, że „najlepsze było granie w Fifę i montowanie filmów”, z kolei jego wymarzoną ścieżką kariery jest praca w studiu tatuaży. Zgodził się więc z faktem, że zdobyte kompetencje przy korzystaniu z programów graficznych czy prowadzeniu mediów społecznościowych na pewno przydadzą mu się w jego docelowym zawodzie.

Choć część inauguracyjna zachowała oficjalny charakter, podczas segmentu turniejowego panowała bardzo luźna i przyjazna atmosfera. Pomimo decydujących meczów zawodnicy/-czki wyraźnie dobrze się bawili, okazywali szacunek oponentom/-tkom i nie dawali się ponieść emocjom, nawet jeśli stres zżerał ich od środka. Smaczku podczas rywalizacji dodawał fakt, że równolegle słyszany był profesjonalny komentarz Roberta „Liska” Liszki oraz jednego ze spełniających się w swojej pasji chłopaka z poprawczaka (całość wydarzenia streamowano nawet na Twitchu, na kanale klikaMY). Na zwycięzców czekały puchary, medale oraz nagrody rzeczowe od rozmaitych sponsorów – w tym również zestaw upominków od CD-Action. Na miejscu pojawiły się także telewizje i redakcje niezwiązane ze światem gamingu, a wywiadów chętnie udzielali nie tylko opiekunowie z zakładów dla nieletnich, ale i ich wychowankowie.
Na ten moment pozostaje jedynie trzymać kciuki, aby Cyber Aktywni powrócili ze zdwojoną siłą, co zresztą organizatorzy już niejako potwierdzili. Mowa o wydarzeniu, które daje drugą szansę osobom na nią zasługującym i jak się okazuje – chętnie ją wykorzystującym i z niej czerpiącym. Kiedy tylko projekt zostanie w jakiejś formie kontynuowany, możecie spodziewać się od CD-Action kolejnej relacji.

Bardzo fajna inicjatywa, chciałbym żeby więcej kasy z podatków szło na podobne projekty 🙂 Szkoda tylko, że grali w FC, a nie w coś co nie jest pełne mikrotransakcji.