3
7.07.2022, 16:30Lektura na 5 minut

Laptop gotowy na workation

Latem „praca hybrydowa” nabiera zupełnie nowego znaczenia. Dobra pogoda sprzyja „workation”, dlatego coraz chętniej przenosimy się z biur czy mieszkań, do hotelowych pokoi albo tarasów nad jeziorem.


Partner

Praca w kawiarni czy w kuchni nie jest już wyzwaniem, ale wysyłanie maila w czasie jazdy pociągiem czy montowanie filmu na plaży – tak! LIFEBOOK U9311 od Fujitsu reklamuje się jako idealny komputer do pracy mobilnej. Czy wierzymy w to na słowo? Oczywiście, że nie! Dlatego Konrad Koterba „wyprowadza” flagowca Fujitsu „na spacer” i sprawdza, jak komputer radzi sobie z typowymi zadaniami w niestandardowych okolicznościach.

OBEJRZYJ TEST:

Zacznijmy od wyglądu. Do dyspozycji mamy dwie wersje kolorystyczne – czarną i czerwoną. Obudowa jest bardzo minimalistyczna – poza logiem Fujitsu nie znajdziemy żadnych innych elementów. Przy pierwszym kontakcie sprawia wrażenie trochę „plastikowej”, ale gdy sprawdzimy specyfikację, okazuje się, że są to stopy magnezu.

Materiał ten zapewnia dużo większą wytrzymałość na uszkodzenia niż plastik i jest dużo lżejszy niż metal. I właśnie waga jest jednym z wyróżników LIFEBOOK U9311. Będąc w podróży, liczymy każdy dodatkowy gram w naszym bagażu, nie tylko ze względu na niechęć do noszenia ciężkich toreb, ale też przez jego limity (np. w liniach lotniczych). Ważący niecałe 900 gramów laptop pozytywnie wpłynie na brak potrzeby zakupy rejestrowanego bagażu. „No tak, ale pewnie będziemy musieli zabrać przejściówki?”, myślicie. Nic bardziej mylnego! Pomimo niewielkiej wagi w laptopie znajdziemy szeroką gamę portów. Są w nim:

  • gniazdo HDMI
  • dwa wejścia USB-C
  • ethernet
  • dwa porty USB typu A
  • slot na kartę SD
  • mini-jack
  • slot na kartę SIM

Zwłaszcza to ostatnie wejście zapewnia nam ciekawe możliwości – dzięki niemu możemy połączyć się z siecią 5G. Można powiedzieć, że jest to „tabletowe rozwiązanie w laptopie”.

Pora otworzyć laptop i zajrzeć do środka. Jeśli akurat przenosicie mrożone latte z baru na stolik przy basenie, nie musicie martwić się brakiem wolnej ręki. LIFEBOOK U9311 otworzycie bowiem bez problemu z pomocą tylko jednej dłoni. Komputer jest bardzo dobrze wyważony i ekran jest lekki, dlatego do jego otwarcia nie potrzebujemy dwóch rąk. A skoro już jesteśmy przy basenie i musimy na chwilę podejść do baru, bo właśnie zrobili wasze drinki, nie musicie bać się o bezpieczeństwo waszych danych. Dostępu do nich broni unikatowa technologia Fujitsu – Palm Secure. Na stronie producenta przeczytamy, że to:

„(...) oparty na technologii biometrycznej system uwierzytelniania, który inaczej niż w przypadku skanerów tęczówki albo czytników linii papilarnych potwierdza tożsamość użytkownika na podstawie układu żył. Ponieważ naczynia krwionośne znajdują się wewnątrz ciała i mają szereg różnorodnych cech, podrobienie tożsamości weryfikowanej za pomocą czytnika naczyń krwionośnych jest niezwykle trudne, co zapewnia wysoki poziom bezpieczeństwa”. Co ważne, skanowane są żyły bez kontaktu z czytnikiem, co zabiega wybrudzenia komputera.

Przyjrzyjmy się teraz ekranowi. To matowa matryca o przekroju 13,3 cala i rozdzielczości Full HD. Nad nim znajduje się kamera o tej samej rozdzielczości. Przy nim wbudowana jest zaślepka, która pozwala na zasłonięcie podglądu wideo w czasie calli, gdy nasz strój będzie bardziej wakacyjny niż biznesowy.

We wnętrzu LIFEBOOK U9311 znajduje się procesor Intel Core i7 jedenastej generacji, do tego obsługa do 32 GB RAM pamięci, a to wszystko z Windowsem 10 i z możliwością bezpłatnego uaktualnienia do systemu Windows 11. Korzystanie z takiej mocy tylko przy biurku czy stole... to marnowanie potencjału tego laptopa.

Choć urządzenie może wydać się na pierwszy rzut oka delikatne, jest to mylne wrażenie. Laptop spełnia bowiem standard MIL-SDT-810H, który jest militarnym standardem wytrzymałości. Oznacza to, że komputer został poddany serii testów sprawdzających jego wytrzymałość, np. na wstrząsy, upadki czy zachlapania. Dlatego wsadziliśmy go do rozpędzonego jeepa i w trakcie jazdy na offroadzie spróbowaliśmy w Photoshopie namalować kotka. Czy można? Tak. Czy trzeba? Niekoniecznie.

Kolejną próbą, jakiej poddaliśmy LIFEBOOK U9311, było zmontowanie testu wideo, który możecie zobaczyć na początku artykułu (oczywiście bez fragmentu, gdzie mówimy o montażu). Na plus oceniamy pracę na baterii, która na spokojnie pozwala korzystać z laptopa przez 10-12 godzin, a 80% pojemności baterii załadujemy w jedną godzinę. Karta graficzna to iRIS xe, dość popularna w komputerach przenośnych. Całość połączenia – procesor, pamięć graficzna i RAM – poradziła sobie całkiem dobrze, nawet z kodekiem z Lumixa GH5. Do tego mieliśmy nagranie z GoPro, z iPhone’a i Blackmagica. W trakcie montażu nie pojawiły się większe opóźnienia czy zacięcia. Owszem, pojawiły się jakieś spowolnienia, ale do zaakceptowania. Komputer ani razu się nie zawiesił i film udało się zmontować na jednym ładowaniu baterii. Jedyne, do czego moglibyśmy się przyczepić, to ekran, który mógłby być większy. Ale jest to oczywisty kompromis pomiędzy jego wagą a wielkością obrazu.

4
zdjęć

To tyle, jeśli chodzi o laptopa Fujitsu LIFEBOOK U9311. Jest to komputer, który rekomendujemy zabrać na workation. Sprawdzi się w zarówno w warunkach domowo-biurowych, jak i basenowo-leśnych. Jedyne, co bardziej rekomendujemy, to „vacation” – takie bez pracy. Dajcie znać w komentarzach, co myślicie o sprzęcie!

Artykuł powstał we współpracy z partnerem.

Redaktor
Partner
Wpisów33

Obserwujących0

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze