3
9.01.2023, 14:19Lektura na 6 minut

Po co mi te herce? O ultraszybkich monitorach i nie tylko

Pozwólcie, że znowu sobie trochę ponarzekam na absurdy pecetowego podwórka. Przyczyna? Jakżeby inaczej – herce. Te w monitorach. Ale o tych w klawiaturach i myszkach też wspomnę przy okazji.


Grzegorz „Krigor” Karaś

Sprzęt zaprezentowany na targach CES znów przesunął granice. Tym razem pojawiły się tam monitory, które mogą pokazywać obraz odświeżany z częstotliwością przekraczającą 500 Hz. Innymi słowy: wyświetlą pół tysiąca klatek w ciągu sekundy. Padła więc kolejna magiczna liczba. Tylko czy ponowne podniesienie poprzeczki jest tak naprawdę potrzebne?


Kosmiczne liczby

Asus pochwalił się monitorem Swift Pro PG248QP. To urządzenie niby skromne: 24 cale, matryca TN. Producent jednak dumnie krzyczy: oto mamy ekran, który „wyciągnie” 540 Hz! Swoje dorzucił też Alienware z modelem AW2524H. Wyświetlacz tej na wskroś gamingowej marki Della wygląda całkiem podobnie: 24,5 cala, IPS, Full HD i znowu kosmiczne 500 Hz. Rewelacja, nie?

Niby tak, ale gdy popatrzymy choćby na koszty, ekscytacja trochę osłabnie. Żaden z wymienionych producentów co prawda nie powiedział oficjalnie, ile sobie finalnie za te cudeńka zażyczy, jednak Cat Tompkins, przedstawicielka Asusa, w rozmowie z The Verge przyznała, że zabawka spod znaku ROG zostanie najpewniej wyceniona na niemal 900 dolarów – a więc z podatkami na ponad 4000 złotych. Za sprzęt, który może i jest szybki oraz – przynajmniej dla niektórych – agresywnie atrakcyjny z wyglądu, ale de facto na biurku prezentuje się jak konstrukcja sprzed ładnych paru lat. No ale załóżmy, że należysz do szczęśliwców nieprzejmujących się inflacją i pomimo nadchodzącego kryzysu np. nie stracisz roboty. To co, kupujemy?

Alienware AW2524H
Alienware AW2524H

Wydajność w praktyce

Zaprezentowane na targach ekrany zgodnie ze specyfikacją potrafią wyświetlić pół tysiąca klatek – tylko najpierw trzeba je przecież wyrenderować, a do tego musimy mieć wyjątkowo szybki sprzęt. Popatrzmy zatem na możliwości RTX-a 4090 – i co się okazuje? Pomijając już sensowność parowania takiego potwora z wyświetlaczem Full HD, wychodzi na to, że żaden z dostępnych obecnie najpopularniejszych tytułów AAA nawet nie zbliża się w 1080p do średniej wydajności na poziomie 400 kl./s – zdarzają się takie, które przebijają granicę 350 klatek, typowo jednak wyniki mieszczą się między 100 a 200. Tak czy siak zakup takiego monitora w tym przypadku jest bez sensu, bo pykając sobie ot tak, w domu, w żadnym razie nie wykorzystamy jego potencjału. No to może popatrzymy na gry sieciowe?

Dobra, przyznaję – tu wygląda to zdecydowanie sensowniej, szczególnie jeśli trochę na pohybel filozofii PCMR odpuścimy sobie wysokie detale, schodząc esportowo do niskiego ich poziomu. CS:GO na topowej obecnie konfiguracji w sprzyjających okolicznościach potrafi się rozpędzić nawet do ponad 1000 kl./s, na ogół zaś nie schodzi poniżej pół tysiąca. Fortnite w trybie performance i w zależności od ustawień trzyma się 400-900 klatek z potencjałem, by pójść znacznie wyżej, gdy poczarujemy dodatkowo z odległością rysowania, której jednak zazwyczaj się nie rusza. Valorant? Ta gra z rzadka potrafi przebić 1000 fps-ów, przeważnie jednak wydajność sięga 700-900 klatek animacji. Tu więc bez wątpienia sens jest, pozostaje tylko kwestia: dla kogo.

Asus ROG Swift Pro PG248QP
Asus ROG Swift Pro PG248QP

Dla garstki!

Odpowiedź nasuwa się sama: dla esportowców, którym wyniki rzędu 300 klatek animacji mogą przeszkadzać. Być może cyberatletom zejście z poziomu ok. 3 ms na klatkę do niecałych 2 ms rzeczywiście zrobi różnicę, ale całej reszcie – w żadnym razie.

Na biurku przeciętnego gracza, ba, nawet grającego z domowego zacisza hardkorowca, takie monitory… tylko wprowadzą zamieszanie i bezustanny dylemat. Co zrobić? Wyciskać wszystkie soki z potężnej karty graficznej pokroju RTX-a 4080 bądź 4090 (bo inna to już w ogóle jest bez sensu do wyświetlacza tej klasy) i kosztem niższego framerate’u cieszyć się wyglądem gier czy raczej grać ze wszystkimi detalami na minimum i próbować robić użytek z kosmicznej matrycy? Moim zdaniem to konflikt, z którego nie ma dobrego wyjścia. Bo albo przyznajemy, że zakup takiego monitora był po prostu złym posunięciem, albo… cóż, próbujemy coś ugrać w tych sieciowych shooterach i tak czy inaczej dostajemy bęcki gdzieś w okolicach maksymalnego pułapu naszych nieprofesjonalnych umiejętności.

Efektywność gracza w zależności od częstotliwości odświeżania monitora według Nvidii.

Spójrzmy prawdzie w oczy: monitor za 4000 złotych nie sprawi, że magicznie zaczniemy wygrywać, bo zyskaliśmy jakąś gigantyczną przewagę. Owszem, przesiadka z 60 na 120 Hz daje bardzo dużo i to rzeczywiście można odczuć. Różnica pomiędzy 120 a 240 Hz jest już znacznie mniejsza, między 240 a 360 Hz przyrost skuteczności gracza wynosi zaś według Nvidii cztery punkty procentowe. Zresztą rzućcie okiem na grafikę powyżej. Nietrudno z niej wywnioskować, że powyżej granicy 360 Hz wykres obrazujący efektywność w grach „wypłaszczy się” jeszcze bardziej – dodając nam w przypadku ekranów 500 Hz jeden, dwa dodatkowe punkty procentowe względem poprzedniego progu. W warunkach domowych, gdy gramy nie w LAN-ie, a przez sieć, obciążoną przecież znacznie większymi opóźnieniami, i – co chyba najważniejsze – w kontekście mniej lub bardziej przeciętnych umiejętności gracza zakup tak kosmicznego ekranu nie zrobi w zasadzie żadnej istotnej różnicy. A nawet jeśli, to tak małą, że naprawdę wolałbym wydać wspomniane pieniądze na sprzęt może i wolniejszy, ale znacznie większy i wygodniejszy, np. na porządną ultrapanoramę QHD. Z takim wyświetlaczem satysfakcję z mocnego komputera odczujecie jeszcze wyraźniej, gwarantuję.


Monitor monitorem – ale są jeszcze akcesoria

Pisząc o wyścigu na herce, nie sposób pominąć też akcesoriów. Od jakiegoś czasu producenci topowego sprzętu raczą nas myszkami i klawiaturami, które wykraczają poza standardowe 1000 Hz próbkowania. Corsair dla przykładu chwali się, że raportowanie w przypadku jego najlepszych modeli wynosi zawrotne 8000 Hz. W porównaniu do standardowych gamingowych urządzeń pozwala to zmniejszyć czas rejestracji naciśnięcia klawisza ośmiokrotnie, do poziomu 0,25 ms. Tylko ponownie: czy w przypadku szeregowego gracza ma to sens?


Niestety, najszybsze monitory i akcesoria są w przypadku przeciętnych graczy najczęściej wyrzucaniem kasy w błoto.


Nie chciałbym urazić niczyjej dumy, ale podobnie jak w przypadku esportowych ekranów to urządzenia, z których użytek zrobią przede wszystkim profesjonaliści, do których raczej się nie zaliczasz. Jeśli jesteś za słaby, to efektu zakupu superklawiatury, co śmiga szybciej niż zając po stepach akermańskich, ani nie poczujesz, ani nie zrobi ci on różnicy w wynikach. W przypadku zawodowców grających na turniejach te ułamkowe wartości w niemal idealnych warunkach, gdy wszystko inne jest dopięte na ostatni guzik i zabawy nie ograniczają opóźnienia sieci, ekranu czy wręcz całego zestawu PC, rzeczywiście mogą coś znaczyć. Jeśli zaś chodzi o słabszych graczy, mówiąc brutalnie, te wszystkie wodotryski przydają się jedynie producentom owych zabawek – do sprawnego drenowania portfeli swych klientów.

Kupujcie więc z głową i mierzcie siły na zamiary. Nie sztuką jest wydać potężną kasę – sztuką jest zrobić to tak, żeby nie przepłacić i cieszyć się z dokonanego wyboru. Jeśli tego rodzaju zaawansowane esportowe opcje wpadają wam niejako przy okazji, to świetnie. Kierowanie się wyłącznie nimi przy zakupie sprzętu najczęściej jednak nie ma żadnego sensu.

Redaktor
Grzegorz „Krigor” Karaś

Gdyby mnie ktoś zapytał, ile pracuję w CD-Action, to szczerze mówiąc, nie potrafiłbym odpowiedzieć. Zacząłem na początku studiów i... tak już zostało. Teraz prowadzę działy sprzętowe właśnie w CD-Action oraz w PC Formacie. Poza tym dużo gram: w pracy i dla przyjemności – co cały czas na szczęście sprowadza się do tego samego. Głównie strzelam i cisnę w gry akcji – sieciowo i w singlu. Nie pogardzę też bijatyką, szczególnie jeśli w nazwie ma literki MK, a także rolplejem – czy to tradycyjnym, czy takim bardziej nastawionym na akcję.

Profil
Wpisów327

Obserwujących21

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze

Polecane