Z Ameryki do Skandynawii, czyli jak wróciłem po wielu latach do Euro Truck Simulatora 2. Nordic Horizons DLC – pierwsze wrażenia

Z Ameryki do Skandynawii, czyli jak wróciłem po wielu latach do Euro Truck Simulatora 2. Nordic Horizons DLC – pierwsze wrażenia
Zadzwonił do mnie znajomy z branży i powiedział: „Stary, zostaw te Stany, przyjedź mi pomóc rozkręcić biznes w Skandynawii”. Pomyślałem chwilę. W sumie to czemu nie? Moja firma w USA ma się dobrze, zjeździłem tysiące mil po tamtych drogach, może przyda się jakaś odmiana…

Swoją karierę truckera zacząłem w 2012 roku w Europie. Trochę pojeździłem, nabrałem doświadczenia, a w 2016 roku wyjechałem podbijać Amerykę. I tam osiadłem na dobre. Rozkręciłem świetnie prosperujące przedsiębiorstwo transportowe, które zatrudnia aktualnie ponad 120 kierowców. Wożę towary od Kalifornii do Luizjany, zarabiam krocie. Dlatego też propozycja kolegi wydała mi się interesująca. Wskoczyłem więc w samolot i kilka dni później zasiadłem za kierownicą Volvo z myślą o podboju fiordów.

Panie, ale tu wąsko i kręto…

Wiedziałem, że będzie inaczej. Lata spędzone na trasach USA przyzwyczaiły mnie do  znacznie szerszych szos i arterii. A tutaj? Wąsko! Przez pierwsze kilka kursów cały czas martwiłem się, że zaraz kogoś przytrę przy wymijaniu. No i te nieszczęsne zakręty! Drogi kręcą się i wiją tak, że nawet na ułamek sekundy nie można stracić koncentracji. Jak się nad tym zastanowić – miła odmiana. Układ dróg w USA jest jednak znacznie prostszy. Podobne do europejskich tras miałem w stanie Waszyngton i w Montanie.

Euro Truck Simulator 2: Nordic Horizons

Szwecja, Norwegia i Finlandia pokazują tu swoje zróżnicowanie. Na południu, tym bardziej zasiedlonym, nie brakuje autostrad. Wystarczy jednak udać się bardziej na północ,żeby większość trasy pokonywać niezbyt szerokimi szosami. I często dość krętymi układającymi się serię wzniesień i spadków. Warto mieć to na uwadze zwłaszcza przy transporcie ciężkich ładunków. Któregoś dnia wiozłem całkiem sporą koparkę. Trasa długa, z Falun do Tromsø. Pierwsza część podróży była dość spokojna – sporo dróg szybkiego ruchu. Za to później zaczął się koszmar. Każdy podjazd pod wzniesienie to była walka o dotarcie na szczyt. Ewidentnie przeszacowałem możliwości mojego Volvo. Po tej wycieczce trafiło do serwisu na naprawy i ulepszenia.

Panie, ale tu pięknie…

Ale nawet to nie odbierze mi przyjemności z widoków, jakie miałem po drodze. Jest coś w skandynawskiej architekturze co powoduje, że czujesz się wyciszony. Te drewniane domki z czerwonymi ścianami i brązowymi dachami są jakby idealnie wkomponowane w otaczającą je przyrodę. Co chwila napotykamy miejsca, które aż proszą się o to aby się zatrzymać choć na chwilę i pokontemplować urok północy Europy. Można też wybrać się na wycieczkę krajoznawczą i zobaczyć Wioskę Świętego Mikołaja czy Arktyczną Katedrę.

Euro Truck Simulator 2: Nordic Horizons

Osobiście liczyłem trochę na to, że w górnej części Skandynawii natknę się na choć odrobinę śniegu. Niestety, jak widać, globalne ocieplenie postępuje i płonne okazały się moje nadzieje. Za to z niemałym zaskoczeniem było dla mnie to, że w rejonie panują białe noce. Przyzwyczajony do innych warunków nie spodziewałem się tego, że o trzeciej w nocy to będzie co najwyżej półmrok, gdzie światła mijania są prawie zbędne.

Przemierzając setki kilometrów po Szwecji, Norwegii i Finlandii w pewnym momencie otoczenie zlewa się w jedno i bez spojrzenia na tablice rejestracyjne mijanych aut trudno stwierdzić, gdzie się znajdujemy. Cóż, taki mamy (urokliwy) klimat tego regionu, który tworzy malowniczy krajobraz. Czy to wada, czy zaleta? Zostawiam to każdemu do osobistego osądu – mnie się nie znudził i cały czas odnajdowałem miejsca zapierające dech w piersiach.

Euro Truck Simulator 2: Nordic Horizons

Panie, ja tu chyba zostanę na dłużej…

Najnowsze rozszerzenie do Euro Truck Simulatora 2 wyraźnie pokazuje jak wysoki poziom osiągnęli twórcy map w SCS Software. Choć nigdy nie byłem w krajach skandynawskich, to bazując na zdjęciach, które przejrzałem przed uruchomieniem tego dodatku oraz filmach pokazujących Szwecję, Norwegię czy Finlandię, mogę stwierdzić, że udało się idealnie odwzorować tamtejsze widoki, architekturę i tę atmosferę. Całości oczywiście dopełnia przywiązanie do detali tj. wierne odwzorowanie znaków drogowych albo oznaczeń na pojazdach policji. Tworzy to bliską realizmowi iluzję poruszania się po tamtejszych drogach.

Euro Truck Simulator 2: Nordic Horizons

Oczywiście, podobnie jak w innych państwach (czy stanach w przypadku ATS), miasta są odwzorowane ledwie symbolicznie. To jednak coś, do czego już dawno się przyzwyczaiłem i wcale nie narzekam. Każdy, kto miał okazję przebijać się przez kilka skrzyżowań w takiej wirtualne metropolii, woli omijać miasta z daleka.Powrót do ETS2 po wielu latach grania w American Truck Simulator był ciekawym i mocno odświeżającym doświadczeniem. Poza trasami skandynawskimi zrobiłem sobie kilka kursów w innych regionach (Francja, Hiszpania, Grecja) i zdecydowanie w tym tytule widać większe zróżnicowanie krajobrazowo-architektoniczne. Dało mi to do myślenia. Już jakiś czas temu stwierdziłem, że odczuwam lekkie znużenie amerykańskimi widokami. Powrót do Euro Truck Simulatora 2 okazał się dla mnie rozbudzeniem pasji do wirtualnego truckingu na nowo.

Skomentuj