28.12.2025
Często komentowane 19 Komentarze

10 najlepszych seriali 2025 roku [WYBÓR REDAKCJI CDACTION.PL]

10 najlepszych seriali 2025 roku [WYBÓR REDAKCJI CDACTION.PL]
Powoli dobiega końca kolejny serialowy rok. Grudzień to czas podsumowań, dlatego nie mogło zabraknąć topki najlepszych produkcji odcinkowych. Jakie seriale zachwyciły naszą redakcję?

W 2025 roku pojawiło się wiele nowości, takich jak „Dojrzewanie” czy „To: Witajcie w Derry”, które niemal znalazły się na liście, ale ostatecznie zabrakło im kilku punktów. W większości najlepsze okazały się kontynuacje hitowych produkcji, ale obok pojawiają się też prawdziwe perełki. Naszą topkę, od zaszczytnego ostatniego miejsca, otwiera polska produkcja.

10. „Heweliusz”

5 listopada 2025 | dramat historyczny, katastroficzny | Netflix

To kolejna rodzima pozycja nakręcona dla Netfliksa, podejmująca temat katastrofy w naszym kraju – wcześniej zrobiła to „Wielka woda”. Z Wrocławia przenosimy się do Świnoujścia i cofamy kilkanaście lat, do 1993 roku. To wtedy zatonął prom Jan Heweliusz, zginęło 56 osób, a ocalało jedynie 9  członków załogi. Akcja ratunkowa wywołuje największe emocje – dramaturgia tych scen jest wybitna i dosłownie wbija w fotel, zarówno rozmachem, jak i ułożeniem wydarzeń. To największa tragedia w historii polskiej żeglugi, która do dziś pozostaje jednym z najbardziej tajemniczych wydarzeń, budząc wiele pytań i kontrowersji. 

9. „The Pitt”

9 września 2025 | dramat | HBO Max

„Ostry dyżur” w końcu ma godnego następcę. Już dawno zasłużyliśmy na serial medyczny na miarę wspomnianego tytułu, w którym empatia, solidarność, wspólnota i poczucie odpowiedzialności są najważniejszymi motywami. Serial ukazuje codzienne zmagania lekarzy i pielęgniarek z kryzysami i dramatami pacjentów na oddziale ratunkowym w Pittsburghu. To długa zmiana w izbie przyjęć, koncentrująca się na pracy doktora Michaela „Robby’ego” Robinavitcha i jego zespołu, robiących wszystko, by ratować życie mimo narastających trudności. 

Mamy okazję przekonać się, jak wymagająca psychicznie i stresująca jest praca osób, z którymi sami od czasu do czasu mamy styczność. Jako pacjenci nie zwracamy uwagi na detale – chcemy po prostu, by się nami zajęto, abyśmy jak najszybciej mogli opuścić szpital. A lekarze tam zostają i pomagają dalej, mimo wyczerpania, czasami braku wsparcia i odpowiedniego sprzętu. Przygotujcie się na  emocjonalny walec.

8. „Stranger Things” – sezon 5

27 listopada 2025 | science fiction, horror, przygodowy | Netflix

W tym roku powróciliśmy do Hawkins, aby zobaczyć ostateczną bitwę z Vecną, a także po ponad dekadzie wspólnej podróży pożegnać się z takimi bohaterami jak Mike, Dustin, Lucas, Will, Jedenastka, Max czy Steve. Ostatnie odcinki „Stranger Things” nie tylko odpowiedziały na nurtujące nas pytania, niejednokrotnie zaskoczyły, ale też… złamały serca. Wszystko staje na głowie. Na całe szczęście to nie koniec tego uniwersum. W planach są kolejne projekty, w tym animowany serial, który rozgrywać się będzie między drugim a trzecim sezonem oryginalnej serii. W nim też zobaczymy zupełnie nowe przygody naszych ulubionych postaci – więc z tym definitywnym rozstaniem to tak nie do końca.

7. „1670” – sezon 2

17 września 2025 | komedia historyczna, satyrа społeczna | Netflix

Cóż, data nieprzypadkowa, bo w moje urodziny, powrócił jeden z najlepszych satyrycznych seriali ostatnich lat. Na początku drugiego sezonu Jan Paweł zabiera swoją rodzinę na wakacje do Turcji, gdzie uruchamia lawinę niefortunnych zdarzeń. Potem to już tylko przygotowania do królewskich dożynek, poszukiwanie żony dla Bogdana (bogatego i umytego), romans Anieli, wypad do Krakowa i walka z demonem. Dzień jak co dzień na tej naszej polskiej wsi.

Przeczytaj naszą recenzję „1670”

Nowe odcinki po raz kolejny dostarczają dawkę humoru i absurdalnych scen, które idealnie nadają się jako niezobowiązujący seans przy popołudniowej kawie. Chociaż odnoszę wrażenie, że poziom w porównaniu do pierwszego sezonu nieco spadł, serial dalej potrafi przyciągnąć swoimi charyzmatycznymi bohaterami. Oczywiście jeszcze wrócimy do Adamczychy, bo jak to powiedział Jan Paweł: „do trzech razy sztuka”. 

6. „Peacemaker” (sezon 2)

21 sierpnia | akcja, dramat, superbohaterowie | HBO Max

Po dłuższej przerwie „Peacemaker” powrócił z drugim sezonem i od pierwszych minut jasno dał do zrozumienia, że nie zamierza brać jeńców. Najpierw spotykamy bohaterów z filmowego „Supermana”, aby później zobaczyć, jak główny bohater beztrosko spaceruje sobie po kieszonkowym wymiarze. Na domiar złego (albo dobrego – zależy jak na to spojrzeć) trafia do alternatywnego wymiaru, gdzie nie tylko jest sławnym superbohaterem, ale także ma wszystko, o czym kiedykolwiek marzył. I po co ma wracać do swojego życia, gdzie nic mu nie wychodzi?

Tym samym Christopher Smith znowu pakuje się w serię brutalnych i momentami absurdalnych wydarzeń, a my ponownie dostajemy osiem odcinków wypełnionych humorem, przerysowaną akcją i bezkompromisową przemocą. Jednocześnie twórcy poświęcają więcej miejsca samemu Peacemakerowi, burząc jego komediową i arogancką fasadę. Czy dostaniemy trzeci sezon? Tego nie wiadomo.

5. „The Bear” – sezon 4

25 czerwca 2025 | dramat, komedia, kuchnia | Disney+

Jeśli myśleliście, że po finale trzeciego sezonu poziom stresu w kuchni Carmy’ego już nie wzrośnie, to byliście w błędzie. Czwarty sezon wjechał na pełnym gazie, serwując, nie jest to jednak prosta opowieść o sukcesie lub porażce, a kolejna bolesna lekcja tego,  że perfekcjonizm bywa naszym największym wrogiem.

W nowych odcinkach relacja między Syd a Carmym została wystawiona na najcięższą próbę, a Richie… cóż, Richie nadal kradnie każdą scenę, w której się pojawia, będąc sercem tego chaotycznego organizmu. Twórcy znowu zatarli granicę między komedią a dramatem, sprawiając, że podczas jednego odcinka śmiejemy się w głos, by chwilę później siedzieć w milczeniu z zaciśniętym gardłem. To nie tylko opowieść o jedzeniu, ale przede wszystkim o ludziach próbujących się nie rozpaść.

4. „Studio”

26 marca 2025 | komedia, Hollywood | Apple TV

Seth Rogen powrócił do telewizji i zrobił to w wielkim stylu, wbijając szpilę swojej „ukochanej” branży. „Studio” to zjadliwa, a momentami wręcz bolesna satyra na współczesne Hollywood. Rogen wciela się w nowo mianowanego szefa upadającego studia filmowego. Jego zadanie? Utrzymać firmę na powierzchni w erze, w której kino walczy o przetrwanie ze streamingiem i TikTokiem.

Serial jest pełen gościnnych występów gwiazd grających wykrzywione wersje samych siebie, a chaos na planie filmowym przeplata się tu z absurdem korporacyjnych spotkań. To, co uderza najbardziej, to autentyczność tego bałaganu – widać, że scenariusz pisały osoby znające ów komercyjny świat od podszewki. Choć momentami humor bywa specyficzny i mocno hermetyczny, chemia między aktorami i tempo dialogów sprawiają, że całość ogląda się z ogromną przyjemnością.

3. „Gwiezdne wojny: Andor” – sezon 2

22 kwietnia 2025 | akcja, przygoda, science fiction | Disney+

Musiałam pogodzić się z tym, że „Andor” trafił na trzecie miejsce, a nie pierwsze. Jak dla mnie jest to najlepszy serial w galaktyce i zdania nie zmienię, a drugi sezon tylko utwierdził mnie w tym przekonaniu. Akcja rozgrywa się zaledwie cztery lata przed bitwą o Yavin ukazaną w „Łotrze 1”. Dzieło nieśpiesznie, lecz konsekwentnie zmierza w stronę wydarzeń znanych z filmu, nadając im jeszcze większy ciężar emocjonalny.

Jednym z najbardziej poruszających, a zarazem szokujących momentów sezonu okazuje się masakra na Ghorman. Ten akt terroru nie tylko staje się punktem zwrotnym dla wielu bohaterów, ale także pokazuje, jak jedno wydarzenie może zmienić bieg historii. Szczególnie mocno wybrzmiewa to w przemowie Mon Mothmy, która, sprzeciwiając się samemu Imperatorowi, roznieca ogień rebelii. To nie jest historia jednego bohatera, lecz opowieść o narodzinach buntu. I za to pokochałam ją pokochałam.

2. „Jedyna” („Pluribus”)

7 listopada 2025 | dramat, science fiction | Apple TV

Dopiero co zadebiutował, a już zdążył skraść nasze redakcyjne serca. „Jedyna” (ang. „Pluribus”) to najnowsze dzieło Vince’a Gilligana, twórcy kultowych seriali „Breaking Bad” i „Zadzwoń do Saula”. Jeszcze przed premierą zyskała miano jednej z najbardziej zagadkowych, tajemniczych i nietypowych produkcji tego roku. W roli głównej występuje Rhea Seehorn.

To przede wszystkim ambitna i inteligentna produkcja, która porusza znacznie bardziej filozoficzne zagadnienia niż wcześniejsze dzieła Gilligana. Scenariusz jest przemyślany i starannie skonstruowany, a każdy odcinek stawia przed widzem nowe zagadki i dylematy moralne. Twórca stopniowo ujawnia kolejne fragmenty układanki, a tajemnica pozostaje w centrum fabuły, w pełni przyciągając naszą uwagę. Również sama Seehorn po raz kolejny udowadnia swój znakomity warsztat aktorski.

1. „Rozdzielenie” („Severance”) – sezon 2

17 stycznia 2025 | thriller psychologiczny, science fiction | Apple TV

Nie mogło być inaczej – hitowy serial Apple TV powrócił po trzech latach nieobecności i szturmem podbił nasz redakcyjny ranking. Początek drugiego sezonu rozwija się powoli, koncentrując się na konsekwencjach finału pierwszej serii i ukazując zderzenie dwóch światów. Główną osią fabularną pozostaje dążenie Marka do uratowania swojej żony, Gemmy, co okazuje się znacznie trudniejsze, niż mogłoby się wydawać. 

Przeczytaj naszą recenzję „Rozdzielenia”

Odkrywamy kolejne sekrety korporacji Lumon Industries, jednocześnie zagłębiając się w pokręconą filozofię Kiera Eagana i jego wyznawców. Natomiast przez cały sezon wciąż zastanawiamy się na tym, czy „innie” i „outie” to ta sama osoba? Sami twórcy mnożą tajemnice, zamiast udzielać konkretnych odpowiedzi, co może frustrować, ale także skłania do wielu refleksji. To naszym zdaniem najlepszy serial 2025 roku, który udawania, że trzyletnie oczekiwanie było tego warte. 

Zgadzacie się z powyższym rankingiem, a może wymienilibyście jakiś tytuł na inny serial? Dajcie znać w komentarzach.

19 odpowiedzi do “10 najlepszych seriali 2025 roku [WYBÓR REDAKCJI CDACTION.PL]”

  1. W sumie dość oczywista lista, z tej wyliczanki nie obejrzałem tylko The Pitt i Peacemakera. Natomiast nie widzę tu mojego serialu roku, czyli Dojrzewania. 5. sezon Stranger Things rozczarowuje, 2. sezon The Severance stoi w miejscu (tylko ostatni odcinek posuwa akcję do przodu, reszta praktycznie zbędna), 2. sezon 1670 w ogóle nie śmieszny, ale za to jest bardzo dobry w wątkach dramatycznych. Nie zawiódł mnie 2. sezon Andora, choć gorszy od pierwszego. Więcej spodziewałem się po Jedynej. Gilligan robił, delikatnie mówiąc, lepsze rzeczy:) Ale sama premiera Dojrzewania wystarcza, żeby jakościowo podnieść mijający rok 🙂

    • @Krzycztow The pit to taki trochę nowoczesny Remake Ostrego dyżuru. Jedna cała zmiana Głównego Bohatera to cały sezon. Jeśli kiedyś oglądałeś Ostry dyżur i ci się podobał to the Pit też ci się spodoba.

    • Avatar photo

      Uważam, że „The Pitt” to jeden z tych seriali, które koniecznie trzeba obejrzeć. Jest po prostu wybitny.

    • Serialem roku jest Próba generalna 2 i to kilka długości przed innymi. Ale to jest już bardzo wysublimowane dzieło i większość na nim odpadnie., albo nie załapie nawet połowy wątków. Brak tego serialu na liście czyni ją kompletnie niekompetentną. Dalej, nie ma tu Kwestia seksu i śmierci…
      Nie ma tu (odrobinę pretensjonalnej i teatralnej, ale wciąż niebanalnej) Grupy zadaniowej. Są za to żenady w postaci drugiego sezonu 1670, który infantylizmem dowcipu zbliża się do Posterunku 13., i Studio, który śmieje się z debilizmu osiągającego już w połowie sezonu poziom, którego strawienie wymaga żołądka radzącego sobie z kamieniami.

  2. Wywaliłbym 1670, dodał Silos i zamienił go miejscami z takim The Bear ale i tak nie ma co narzekać. Lista rzetelna.

  3. Rozdzielenie na pierwszym…ho ho ho, pierwszy sezon rewelacja, drugi , dno. Gdyby skrócić do max 2h godzinnego filmu , miałby sens. Tak, jest po prostu wydmuszką.

    1670 , pierwszy sezon ,średni, drugi ,nie wiem czy będę oglądał…

    Andor to samo co Rozdzielnie, pierwszy sezon, ekstra, drugi, nudy, przestoje, miałka fabuła i słaby scenariusz.

    Studio, dobra satyra, śmieszna.

    Stranger Things – dobry sezon stranger things.

    reszty nie widziałem :).

    • Avatar photo

      Ja mam odwrotną opinie o „Andorze”. Pierwszy sezon niemiłosiernie mnie znudził i zniechęcił, a drugi uważam za znakomity.

  4. Patrząc na listę to Apple TV zdecydowanie wygrało ten rok 🙂

    • Moim zdaniem Apple ma teraz najciekawszą ofertę serialową i obecność ich produkcji w rankingach wszelakich absolutnie nie dziwi.

      • 100% zgody. W sumie od dawna mieli sporo ciekawych rzeczy, ktore troche umknely szerszej publicznosci z uwagi na platforme. Np. Foundation (bardzo rozne od ksiazki, ale tez niesamowicie widowiskowe), Silos (chociaz drugi sezon slabszy) czy For All Mankind. Dla fanow Sci-Fi (i Science Fantasy) to naprawde fajna oferta serialowa.

      • Wszystkie s-f, które wymieniłeś, oglądałem. Najbardziej lubię For All Mankind. Drugi sezon Silosu materiału miał może na godzinę, a rozciągnęli to na cały sezon. Częsta praktyka i niestety najgorsza z możliwych. Fundacja swoim rozmachem robi wrażenie, ale mam wrażenie, że dopiero finał trzeciego sezonu rozkręci całą zabawę i w czwartym zobaczymy więcej dramaturgii. A przecież Appla ma jeszcze np. Teda Lasso, Mistrza Kija, Sprostowanie, Czarnego Ptaka… Więc gatunkowo: od sasa do lasa, każdy powinien znaleźć coś dla siebie.

      • Chyba musze dodac do tych naszych komentarzy na stronie jakies lajki, bo pozostaje mi tylko zgodzic sie z kazdym slowem i przybic wirtualna piatke 😉

      • Tak, lajki/plusy/minusy – do rozważenia, ale coś w ten deseń by się przydało:) (i edycja komentarzy, bo czasem jak coś machnę w pierwszym odruchu, to aż zęby bolą)

  5. Ciekawe, że na każdym kroku (słusznie) piętnujecie crunch, a potem wyróżniacie serial The Bear promujący kulturę zapierd…lu.

    • Ale The Bear, zwłaszcza ostatnie sceny „na zapleczu” restauracji, można – i trzeba – odczytywać jako ostrzeżenie, że w kulturze zapier*olu człowiek szybko może się wypalić i marzenie, za którym gonił jeszcze niedawno, teraz w ogóle nie daje mu satysfakcji czy radości. Generalnie cały serial, choć opowiada o pasjonatach i marzycielach, to stanowi m.in. przestrogę, co się dzieje z ludźmi (toksyczne zachowania, stres, depresja), którzy utknęli w pracy, w której tempo przeraża. Moim zdaniem The Bear nie promuje zapier*olu, wprost przeciwnie.

      • Czyli chcesz powiedzieć, że w trzecim sezonie odkryli, że coś jest nie tak? Bo pierwszy sezon, który zresztą ledwo zdzierżyłem do końca, to był 100% jak jakiś korpo-coaching.

      • Mi tam 1. sezon nie trącił corpo-coachingiem. To raczej słodko-gorzka opowieść o idealistach, którzy zderzyli się z rzeczywistością. I postanowili wziąć się z nią za bary. I walczyli/walczą przez cztery sezony. Ktoś po drodze odpadnie, ktoś wytrzyma, ktoś zmieni robotę, ktoś się przebranżowi. Ale widzę, że kompletnie inaczej odczytujemy emocje w tym serialu. Ok, nic w tym złego. Uważam, że następny sezon powinien być ostatnim, niech już tam każdy znajdzie swoją drogę, bo mimo realizacyjnej i aktorskiej maestrii (jeden z odcinków 1go sezonu to 20-minutowy master shot, a montaż otwarcia sezonu trzeciego przy muzyce Trenta Reznora i Atticusa Rossa
        to absolutna filmowa perła bez podziału na kategorie), formuła już się wyczerpuje. I dobrze, bo najgorsze co można zrobić, to dany serial zakończyć zbyt późno. No ale nadawcy i producenci trzymają portfele, oni rządzą. I jak trzeba będzie jakiś serial/markę doić, to doić będą aż do wyczerpania zasobów/cierpliwości widzów.

  6. To teraz antyranking! Na najgorsze seriale. Moja propozycja na listę i na miejsce co najmniej w środku a może nawet i na pierwsze: Alien Earth.

Skomentuj