Borderlands: Tiny Tina pojawi się w ekranizacji, poznaliśmy wcielającą się w nią aktorkę
Seria loot shooterów Gearboksa doczekała się na przestrzeni lat całego szeregu charakterystycznych postaci walczących w kolejnych częściach i spin-offach o uwielbienie fanów. Choć konkurencja jest spora, niektóre zapadły graczom w pamięć bardziej od pozostałych. W czołówce pozostaje z pewnością wybuchowa Tiny Tina (głos podkładała jej niezawodna Ashly Burch), odrobinę, hmm, porywcza nastolatka, którą mieliśmy okazję poznać w „dwójce”.
Jak się okazuje, zobaczymy ją także w nadchodzącej ekranizacji. Twórcy ogłosili, że wcieli się w nią 13-letnia Ariana Greenblatt. Kojarzycie ją być może jako młodą Gamorę w ostatnich „Avengersach”, ale w swojej krótkiej karierze zdążyła wystąpić też w „Love and Monsters”, „Jedynym i niepowtarzalnym Ivanie” czy serialu Disneya „Rodzinka od środka”.
Greenblatt spotka się na planie z m.in. Cate Blanchett czy Jackiem Blackiem. Data premiery „Borderlands” wciąż nie jest znana.
Czytaj dalej
-
Złote Globy 2026 rozdane. „Jedna bitwa po drugiej” i „Dojrzewanie” wielkimi zwycięzcami
-
Gracze żegnają Anthem. EA wyłączyło serwery i zostawiło nas z niczym
-
13
„Kłótnie stały się agresywne”. Ojciec Fallouta narzeka na graczy i twierdzi, że ludzie odchodzą z branży gier przez coraz większą toksyczność
-
EA i Maxis próbują uspokoić plotkujących fanów Simsów. Masa nowych informacji o przyszłości marki


Wczoraj wróciłem do Borderlands 2 po latach przerwy i naprawdę cieszę się, że to dalej żyje i ma się dobrze, bo gra jest fenomenalna. O dziwo to nie ekranizacja mi o grze przypomniała, ale demo Outriders, po którym jakoś zatęskniłem do Pandory… 🙂
Nie wiem, jakoś mi ta ujawniona część obsady nie pasuje, mimo iż to bardzo dobrzy aktorzy. Chyba zbyt emocjonalnie jestem związany z serią. Nie wydaje mi się też, że Borderlands to w ogóle dobry materiał na film, to jednak przede wszystkim rozwałka z dodatkiem fabuły (zwłaszcza część pierwsza, „dwójka” scenariuszowo jak na growe standardy jest naprawdę niezła choć na film to wciąż za mało) i sądzę, że po prostu nie da się tego bezboleśnie przeszczepić na srebrny ekran. Chociaż chciałbym się mile zaskoczyć.
patrząc na jakość większości egranizacji to strach się bać
O ile żadna z części Borderlands nie przekonała mnie do siebie, to jednak w tej serii jest niesamowity potencjał na film. Popieprzone postacie, dialogi z czarnym humorem, strzelaniny i eksplozje – życzę tej egranizacji jak najlepiej.