Co z „Nagą bronią 2”? Producent komentuje szanse na sequel z Liamem Neesonem
Losy Franka Drebina Jr. ważą się na biurkach w Paramount. Choć odświeżona „Naga broń” z Liamem Neesonem zarobiła ponad 102 miliony dolarów (jak na komedię to bardzo dobry wynik) i zebrała świetne recenzje, przyszłość sequela stanęła pod znakiem zapytania.

Producent Seth MacFarlane („Głowa rodziny”, „Ted”) przyznał w rozmowie z The Hollywood Reporter, że choć cała ekipa pali się do pracy nad drugą częścią, ostateczna decyzja należy do studia:
Wiem, że wszyscy by tego chcieli, włączając w to Liama. Na razie jednak nic nie słyszeliśmy. Myślę, że wszystko zależy od Paramountu.
Na razie więc trudno przewidzieć, czy sequel w ogóle powstanie. Dodatkowo sytuację komplikuje niedawna fuzja studia ze Skydance Media, która sprawiła, że wiele projektów trafiło do „zamrażarki”.
Pod koniec ubiegłego roku scenarzyści „Nagiej broni”, Dan Gregor i Doug Mand, zdradzili, że mają już gotowe notatniki pełne gagów i czekają tylko na jeden telefon, by znów wywrócić policyjne procedury do góry nogami. O możliwej kontynuacji rozmawiali także producenci filmu. Niemniej oczekiwania ostudził reżyser Akiva Schaffer, który kategorycznie stwierdził, że na ten moment nie trwają żadne oficjalne prace nad kolejną częścią.
Na razie więc fani tej komediowej serii muszą uzbroić się w cierpliwość i zaczekać na oficjalnie stanowisko Paramountu. Dla przypomnienia – bohaterem nowej „Nagiej broni” jest Frank Drebin Jr. (Liam Neeson), syn legendarnego policjanta z Los Angeles, który musi zmierzyć się z legendą swojego ojca i własnymi trudnościami. Wspólnie z partnerem Edem Hockenem Jr. (Paul Walter Hauser) prowadzi śledztwo w sprawie tajemniczej śmierci mężczyzny, którego zwłoki znaleziono w autonomicznym samochodzie elektrycznym.
Film można obejrzeć na platformie SkyShowtime oraz w wypożyczalniach VOD.
