„Diuna: Część Trzecia” na pierwszym zwiastunie. Już w tym roku powrócimy na Arrakis
Warner Bros. zaprezentowało pierwszy zwiastun wyczekiwanej tegorocznej premiery „Diuny: Części Trzeciej”. Historia przedstawiona w nowej odsłonie ma być ekranizacją „Mesjasza Diuny” Franka Herberta, ale będzie także czerpać z „Dzieci Diuny” – wskazuje na to pojawienie się nastoletnich dzieci Paula Atrydy.
Akcja rozpocznie się 17 lat po wydarzeniach z widowiska „Diuna: Część Druga”. Denis Villeneuve zapowiedział, że zobaczymy, jak Paul Atryda radzi sobie z konsekwencjami posiadania zbyt dużej władzy i próbuje znaleźć sposób na wyrwanie się z tego kręgu przemocy. Ponadto filmowiec dodał, że nowy film różni się od poprzednich odsłon tonem, rytmem i tempem, co ma oddawać muzyka ponownie skomponowana przez Hansa Zimmera. Kluczowym elementem będzie także powrót Duncana Idaho, a właściwie jego klona, w którego ponownie wcieli się Jason Momoa.
Obejrzyjcie pierwszy zwiastun:
Wczoraj pojawiły się także plakaty promujące nadchodzący film, przedstawiające głównych bohaterów. Są na nich: Timothée Chalamet jako Paul Atryda, Zendaya jako Chani, Anya Taylor-Joy jako Alia Atryda, Florence Pugh jako księżniczka Irulan, Isaach De Bankolé jako Farok, Jason Momoa jako Duncan Idaho, Javier Bardem jako Stilgar, Rebecca Ferguson jako Lady Jessica oraz Robert Pattinson jako Scytale.
„Diuna: Część Trzecia” trafi do kin 18 grudnia, czyli tego samego dnia co „Avengers: Doomsday”. Czeka nas „Dunesday”?
Ej Cdakcja, news o Cyberpunku do napisania, nawet gejplej jest: nichegamer.com/cyberpunk-2077-chrome-rush-arcade-game-announced/
Jest epicko. Oby i u nas IMAXy skupiły się na Diunie, tak jak w US and A.
Wizualnie pieknie, ale fabularnie dalej gwalt na ksiazkach taki ze pewnie Frank robi sruby w grobie
Czytałem książki, dlaczego tak uważasz? Jest ugrzecznione, żadnego dżihadu, niema tej dziwnej w filmie, ale poza tym uważam, że to solidna ekranizacja. Nie potrafię sobie wyobrazić lepszej, a zmiany uważam na plus. Dla przykładu druga połowa pierwszej książki wiała nudą, film był w tym zakresie o wiele lepszy.
Brak spojnosci czasowej z ksiazka, to co tam dzieje sie w 5-6 lat tutaj w pol roku, zmiana fabularna odnosnie mistyki bene geserit i tego ze nagle wszyscy freemani wiedza o tajnych planach misionara protectiva, zrobienie z Stilgara i Gurneya dwoch idiotow starcow osmieszenie ich wrecz. Ta buntownicza freemanska mlodziez(rzyg), brak Ali jej zabicia barona, to mialo implikacje na jej pozniejsza przyszlosc gdy zostala opetana przez wlasnie dziadka. Chani rambo, chani odchodzaca od paula(nosz kurwa mac tu juz mi nerwa puscila) brak watku dziecka Paula i Chani, no wiadomo jak tak zaorali ta ich relacje. Zmiany w filozofi, w koncowce gdzie niby idzie walczyc z wysokimi rodami (w ksiazce uznaly go jako imperatora). Dzihad w ksiazce byl pokazany po to zeby przed nim przestrzec jako ostrzezenie przez fanatyzmem w kazdej postaci. A molgbym jeszcze zmiane plci planetologa i idace za tym implikacje(Freemani to kultura meska, juz widze jak kobieta planetolog zdobywa tam posluch i szacunek. Jak juz napisalem muzycznie i wizualnie cudo, fabula napisana na kolanie w kiblu przez studenta. Wiec albo malo uwaznie czytales ksiazki albo ich poprostu nie zrozumiales i taki gwalt na podstawach ci nie przeszkadza
Odnośnie też Twojej poniższej odpowiedzi do @ref.
Przeczytałem pierwsze 3 tomy Diuny. I już drugi tom czytając wydawał mi się trudny do przełożenia na język filmu. Kolejne „Dzieci Diuny” są już tak pogmatwane, że nie byłem w stanie sobie wyobrazić przeniesienie tego na ekran, no i sama lektura też już stała się męcząca i dlatego4 tomu (póki co) nie ruszyłem.
Więc tak: aktualna filmowa Diuna (part 1 i 2) jest najlepszym co może być, bo filmy bardzo mi się podobały, a dzięki lekturze widziałem co i jak pominęli i dlaczego. I sam lepiej bym tego nie zrobił. I te ekranizacje mimo pewnych zmian nie są gwałtem na książce.
Zachęcałbym raczej do przeczytania książek (lub audiobooków) i obejrzenia filmów; bo dzięki tak dobrej Diunie z osobnikami nielubiącymi danej lektury zawsze można pogadać po seansie filmowym (który potrafią znieść).
BTW: po przeczytaniu co najmniej połowy Projekt Hail Mary dopiero wtedy obejrzałem trailer nadchodzącego filmu. I w sumie trailer pokazał dokładnie to co sobie wyobrażałem mając wiedzę co jest w książce. W zasadzie ten film też będzie musiał dużo wątków pociąć i skrócić, bo są tam sceny, które na filmie (i czasem na kartkach) są po prostu nudnawe.
Wybacz to ze cos dla Ciebie jest trudne nie znaczy ze dla wszystkich, kazda kolejna czesc jest inna i dlatego tez wspaniala, pierwsza to prawie ksiazka przygodowa i dlatego kazda kolejna dla niektorych jest za trudna albo dziwna, bo jest inna o czyms innym. Dzieci Diuny sa chyba jedne a najlepszych z calego oryginalnego cyklu
Tez mnie to strasznie zirytowalo, bo to wygenerowalo wszystkie pozniejsze babole, ale nie bylo to 5-6 lat tylko bodajze 2, w pierwszej wersji filmowej badz serialowej mozliwe ze wydluzyli to do tych 6, aby glupio nie wygladalo ze 1,5 letnia Alia jest tytanem intelektu i zabija dziadka.
Plec Liet-Kyness dla mnie bez znaczenia, tu bym sie nie czepial, w ksiace byl to ojciec Chani, i bardziej to ze w filmie nie zrobiono z tej postaci matki mi nie pasowalo.
ALe to juz na dzien dobry psuje zalozenia oryginalu, oraz struktury spolecznej fremanow, to jest kultura mocno wzorowana na islamie, juz widze jak kobieta planetolog osiaga to samo co facet. Wiem ze to szczegol, jeden z wielu ale wbrew pozorom bardzo istotny. Jeszcze jedno zapomnialem napisac brak barona Hasimir Fenring. Bardzo ubolewalem ze go zabraklo
Tak mi sie przypomnialo, mylisz sie kolego, od ciazy do narodzenia i zabicia barona to okolo 5 maks 6 lat. Bylo o tym w ksiazce ze ona miala cos kolo 4-5 lat.
Żenadaja, Szalet. Śmietanka nijakości.
Szkoda czasu.