Finał „Stranger Things 5” miał mieć większy sens. Dokument o kulisach produkcji ujawnił szczegóły

Finał „Stranger Things 5” miał mieć większy sens. Dokument o kulisach produkcji ujawnił szczegóły
Avatar photo
Agnieszka "AgaMich" Michalska
Ostatnie sceny pisane były pod presją.

Nie, nie było dziewiątego odcinka „Stranger Things 5”, na który tak bardzo liczyli fani. Na pocieszenie dostaliśmy za to dokument zza kulis zatytułowany „Ostatnia przygoda: Jak powstawało »Stranger Things 5«”, który dostępny jest już na platformie Netflix. To właśnie w tym materiale widzowie dopatrzyli się alternatywnego zakończenia, które mogłoby nadać finałowym scenom większy sens.

CD-Action Switch magazyn banner

Jeden z użytkowników platformy X zwrócił uwagę na tablicę z rozpisanym finałem, który ostatecznie nie trafił na ekran. Według zamieszonych tam zapisków, Jim Hopper miał dowiedzieć się o planie upozorowania śmierci Jedenastki od Kali (Ósemki). Co więcej, miał wziąć nawet udział w całej tej mistyfikacji. Gdy Druga Strona zostaje zniszczona, odjeżdża swoją ciężarówką, wywożąc przybraną córkę w bezpieczne, nieznane miejsce.

Z całą pewnością zmieniłoby to wymowę finałowych scen i raz na zawsze zamknęło debatę o losie bohaterki. Rzecz w tym, że braciom Duffer bardzo zależało na zachowaniu niejednoznaczności zakończenia, dlatego twórcy nie zamierzają ujawniać żadnych dodatkowych szczegółów:

Nie wiem, czy chcemy o tym mówić. Oczywiście rozmawialiśmy o tym również z Millie i każdy z nas ma własną interpretację. Martwię się, że jeśli to wypowiem na głos, może to odebrać widzom przyjemność z własnych przemyśleń. Naprawdę chcemy, aby fani wyciągnęli z tego to, co sami uznają za słuszne.

Co więcej, dokument ujawnia, że finałowy odcinek serialu powstawał w niezwykle nerwowej atmosferze. Bracia Duffer rozpoczęli zdjęcia do piątego sezonu bez ukończonego scenariusza do ostatniego epizodu, a presja czasu oraz oczekiwania Netfliksa zmuszały ich do pisania kluczowych scen niemal na ostatnią chwilę. To właśnie ten chaos produkcyjny mógł sprawić, że „Rozdział ósmy: Ta strona” tak znacząco różni się od pierwotnych założeń. 

Dajcie znać, co sądzicie o takim zakończeniu tej historii.

Skomentuj