HBO opublikowało oficjalne zdjęcie z serialu „Harry Potter”. Czy jutro zobaczymy pierwszy teaser?
Czy to już czas na powrót do Hogwartu? HBO Max niespodziewanie opublikowało post z tajemniczym podpisem „Jutro” – czy to oznacza, że zobaczymy pierwszy teaser serialu? Może 10-sekundowy materiał albo 30-sekundowy trailer? A może kolejne oficjalne zdjęcia z planu? Raczej obstawiałabym jakieś wideo. Cóż, zgodnie z opisem – przekonamy się już jutro!
Tymczasem zobaczcie nowe oficjalne zdjęcie z serialu, na którym widzimy Dominica McLaughlina jako Harry’ego Pottera niosącego latającą miotłę – niestety odwróconego do nas plecami. Młody czarodziej najpewniej zmierza na swój pierwszy mecz quidditcha. W tle możemy też dostrzec innych uczniów oraz flagi Hufflepuffu i Gryffindoru.
Od pewnego czasu wiemy, że nadchodzący serial rozbuduje znaną historię o dodatkowe sceny, które nie pojawiły się nawet w książkach J.K. Rowling. Kilka miesięcy temu w sieci krążyły zdjęcia Albusa Dumbledore’a spotykającego się z Nicolasem Flamelem i jego żoną Perenelle. Natomiast niedawno Lox Pratt, czyli nowy Draco Malfoy, zdradził, że w pierwszym sezonie zajrzymy do rezydencji jego magicznego rodu.
Co więcej, twórcy zaprosili na plan zdjęciowy kilku influencerów, którym wyjawiono dodatkowe szczegóły fabularne. Stąd też dowiedzieliśmy się, że produkcja HBO przedstawi scenę, w której Hermiona Granger (Arabella Stanton) otrzymuje swój list z Hogwartu. Tak więc twórcy najwyraźniej nie będą ściśle trzymać się pierwowzoru, tak jak od początku zapowiadali, tylko dodadzą co nieco od siebie do tego uniwersum.

Serial „Harry Potter” ma zadebiutować na HBO Max w 2027 roku (być może jutro poznamy też dokładną datę premiery?). Obok McLaughlina i Stanton zobaczymy Alastaira Stouta w roli Rona Weasleya.

W sumie to dość zabawnie brzmi, że „Wiemy, że filmy jeszcze się nie zestarzały, ale uważamy, że jest miejsce na serial, bo wiecie, rozumiecie, więcej miejsca na pokazanie tego, na co w filmach nie starczyło miejsca. Będziemy mogli przedstawić historię wierniejszą książkom… no i coś sobie pododajemy”.
Ale zobaczymy w praktyce, co z tego wyjdzie.
Tak zupełnie serio, czy kogokolwiek 18+ może serio ekscytować Harry Potter i jego ekranizacje? Oczywiście poza ludźmi, którzy mają swoje dzieci?