Prace nad kolejnym spin-offem „Gry o Tron” nabierają tempa. Scenarzysta dzieli się nowymi informacjami o „Aegon’s Conquest”

Prace nad kolejnym spin-offem „Gry o Tron” nabierają tempa. Scenarzysta dzieli się nowymi informacjami o „Aegon’s Conquest”
Nowe projekty powstają szybciej niż „Wichry zimy”.

Choć oczy fanów zwrócone są obecnie na pierwszy sezon serialu „Rycerz siedmiu królestw”, w HBO trwają prace nad kolejnymi projektami osadzonymi w uniwersum „Gry o tron”. Mattson Tomlin, który pisze fabułę „Aegon’s Conquest”, podzielił się aktualizacją prac nad scenariuszem wyczekiwanego spin-offu.

Dlaczego wyczekiwanego? Otóż fani od lat chcieli zobaczyć na ekranie podbój Westeros przez Aegona I Targaryena oraz jego siostry i jednocześnie żony – Visenyę i Rhaenys. Wydarzenia te uczyniły z Aegona króla Westeros, pierwszego władcę zasiadającego na Żelaznym Tronie oraz założyciela dynastii Targaryenów. Miały one miejsce około 300 lat przed wydarzeniami z „Gry o tron” i niecałe 100 lat przed fabułą „Rodu smoka”.

Teraz Tomlin podzielił się zdjęciem swoich notatników, co w świecie produkcji filmowej jest sygnałem zakończenia ważnego etapu planowania fabuły. Jeden z nich był opisany jako „Conquest/Caine 24/25”, co sugeruje, że intensywne prace trwały przez ostatnie dwa lata.

https://twitter.com/mattsontomlin/status/2017685943545663971

Prace nad „Aegon’s Conquest” idą więc pełną parą. W 2024 roku w wywiadzie dla Entertainment Weekly scenarzysta podkreślił, że traktuje historię Aegona Zdobywcy nie jak typowe fantasy, ale jak biografię wielkiej postaci historycznej, stawiając pierwszego króla Westeros na równi z Napoleonem i Aleksandrem Wielkim. To ciekawe, bo w książce „Ogień i krew” mamy suchy opis faktów, a Tomlin musi teraz dopisać do tego emocje i motywacje bohaterów.

Na całe szczęście może liczyć na wsparcie George’a R.R. Martina, który jest bezpośrednio zaangażowany w proces twórczy:

Cały czas jestem w kontakcie z George’em i czuję się naprawdę szczęśliwy, że mam boga tego świata w swoich SMS-ach i mogę po prostu do niego napisać i zapytać: »Co to znaczy? Proszę, pomóż mi«. A on wysyła mi rozbudowaną notatkę. To wszystko odbywa się z szacunkiem i czcią, a ja ponad wszystko pragnę stworzyć ten serial i sprawić, by był czymś, z czego on będzie niezwykle dumny. (…) Koniec końców, na każde moje pytanie, na wszystko, czego nie rozumiem, jest tam ktoś, kto zna odpowiedź.

Co więcej, Warner Bros. dalej rozważa, aby projekt najpierw trafił na wielki ekran, porównując jego rozmach do „Diuny” Denisa Villeneuve’a. Następnie dalsza część opowieści miałaby się przenieść na platformę HBO Max.

Niedawno prezes HBO i HBO Max, Casey Bloys, podzielił się informacjami na temat projektów osadzonych w Westeros. Wśród nich możemy znaleźć nie tylko wzmiankę o „Aegon’s Conquest”, ale także o animacji, którą miałby przygotować Genndy Tartakovsky.

Skomentuj