Punisher powraca we własnej produkcji. Marvel bawi się słowami w oficjalnym tytule projektu
Wykreowany przez Jona Bernthala bohater Frank Castle/Punisher należy do grona ulubieńców widzów. Ta komiksowa postać doczekała się dwóch sezonów własnego serialu na platformie Netflix, a niedawno zadebiutowała w MCU za sprawą produkcji „Daredevil: Odrodzenie”. Już jakiś czas temu zapowiedziano, że dostanie swój kolejny własny projekt, a teraz poznaliśmy jego oficjalny tytuł.
Nadchodzący odcinek specjalny z Frankiem Castle będzie zatytułowany „Punisher One Shot Special”. Nazwa ta stanowi trafną grę słów: z jednej strony nawiązuje do branżowego określenia samodzielnych, zamkniętych historii komiksowych, z drugiej zaś podkreśla bezwzględną skuteczność protagonisty, któremu wystarcza dokładnie jeden strzał, by wyeliminować cel.
Za reżyserię odpowiada Reinaldo Marcus Green („Król Richard: Zwycięska rodzina”), który napisał scenariusz wraz z odtwórcą głównej roli, Jonem Bernthalem. Jak dotąd nie pojawiły się żadne oficjalne informacje na temat fabuły. Z nagrań z planu wiemy jedynie, że Punisher zmierzy się z grupą motocyklistów, a prawdopodobnie jego przeciwniczką będzie Ma Gnucci, postać znana z komiksów.
Jak zapowiada Bernthal:
Myślę, że to będzie najbardziej napakowany akcją »Punisher«, jakiego kiedykolwiek widzieliście. Dla mnie i ekipy naprawdę istotne było to, abyśmy wierzyli, że Punisher może zejść prosto z planu »Spider-Mana« i wejść na plan odcinka specjalnego – i szczerze wierzę, że udało nam się to osiągnąć.
Zanim jednak zobaczymy go we własnym projekcie (albo wcześniej, bo data premiery wyznaczona została na lato 2026 roku), Punisher zaliczy debiut na wielkim ekranie – ten antybohater pojawi się w zbliżającym się widowisku „Spider-Man: Całkiem nowy dzień” z Tomem Hollandem. Data premiery filmu wyznaczona jest na 31 lipca.

Niestety nie powróci on w drugim sezonie serialu „Daredevil: Odrodzenie”. Tytułowemu bohaterowi tym razem pomoże inna komiksowa postać, również znana z seriali Netfliksa, a mianowicie Jessica Jones. Nowe odcinki zadebiutują 24 marca na platformie Disney+.

ZNakomicie!
Oby nie był tak przegadany i wypelniony innymi postaciami jak ten z Netflixa.
Idealny Punisher to ten kinowy War Zone, akcja a nie jakies pierd.lenie po próżnicy i historie bab policjantek/prawniczek, wywalic te gownane zapychadła, ktore psują caly serial.
No i Fran Castle to weteran z Wietnamu, nie Iraku, co te popaprancy z serialowni sobie wymyslają.
No i Punishera powinien grać Alan Ritchson z serialu Reacher, nke ta fircykowata chudzina
Punisher to zawsze byl barczysty byczek, dlatego w walce wrecz lamal rekami karki i konczyny.
Patrz komiksy i gry (idealna The Punisher, miliard x lepsza od tej tandetnej serialowej papki).
Jestem za. W serialu akcja była w ostatnim lub dwu ostatnich odcinkach. Frank to twardziel, który widział tyle bezsensownej śmierci, że zabijał złoczyńców bez skrupułów. Bo tak powinno być. Nie można próbować każdego resocjalizować, bo są osoby, których nie przekonasz, że zabijanie niewinnych ludzi jest złe. Dlatego zawsze rozwalało mnie, że np. taki Joker zabijał masowo, ale chęć zabicia takiego zwyrodnialca było uważane za złe. Nie oglądałem Jokera i kontynuacji, bo nie interesuje mnie życie ścierwa, który miał radochę z dręczenia innych. Do piachu z nim i z tego typu bestiami w ludzkiej skórze.