Zdjęcia do kolejnego spin-offu „Johna Wicka” ruszą już niedługo. Niewidomy zabójca bohaterem własnego filmu
Po sukcesie „Johna Wicka 4” Lionsgate nie zamierzało porzucać kury znoszącej złote jaja. W kwietniu ubiegłego roku studio zapowiedziało kolejny spin-off, tym razem skupiający się na charyzmatycznej postaci Caine’a. Odtwórca tej roli, Donnie Yen, nie tylko ponownie wcieli się w tego bohatera, ale również zasiądzie za kamerą.

Jak podaje Deadline, zdjęcia do filmu „Caine” mają ruszyć już w przyszłym miesiącu. Scenariusz przygotował Mattson Tomlin („Batman 2”), a oprócz Yena powróci również Rina Sawayama, ulubienica fanów Johna Wicka, odtwórczyni roli Akiry. Produkcja opowie historię Caine’a po wydarzeniach, które rozegrały się w filmie „John Wick 4”.
Tytułowy bohater pojawił się dopiero w ostatniej odsłonie przygód Wicka. Donnie Yen w rozmowie z serwisem opowiedział o złożoności swojej postaci:
To, co przyciągnęło mnie do Caine’a, to tkwiąca w nim sprzeczność. W świecie zbudowanym na konsekwencjach, on dźwiga na swoich barkach miłość, odpowiedzialność i poświęcenie. To tworzy zupełnie inny rodzaj bohatera akcji.
Przy okazji zdradził również, jakie ma plany na film:
Ten film to szansa na pchnięcie gatunku do przodu. Moim celem jest stworzenie najbardziej wyrazistego filmu akcji z elementami sztuk walki, jaki kiedykolwiek powstał – takiego, który oddaje hołd temu, co widzowie kochają w »Johnie Wicku«, a jednocześnie wnosi do tej historii nową głębię emocjonalną i język wizualny. Jako reżyser i aktor cieszę się, że mogę ukształtować ten rozdział w sposób, który odzwierciedla wszystko, czego nauczyłem się przez dekady w kinie akcji, budując jednocześnie coś, co wyda się widzom całkowicie świeże.
W zeszłym roku otrzymaliśmy pierwszy spin-off serii zatytułowany „Ballerina”, który spotkał się z całkiem dobrym odbiorem – widzowie wystawili mu 92% świeżości na Rotten Tomatoes. Film skupił się na Eve Macarro, zabójczyni baletnicy, w którą wcieliła się Ana de Armas. Czy „Caine” również przyciągnie widzów do kin? Zapewne fani spragnieni kolejnych przygód Johna Wicka tłumnie wybiorą się na seans.
Nie wiadomo, czy Keanu Reeves zaliczy cameo. Niemniej na pewno powróci w „Johnie Wicku 5”, a jego głos usłyszymy w animowanym prequelu, który opowie o przeszłości tytułowego bohatera. Natomiast gracze będą mieli możliwość wcielenia się w tę postać w nadchodzącej grze, za którą odpowiadają studia Saber i Lionsgate oraz reżyser Chad Stahelski.

Jeden spin off już jest i mamy tam jakąś małą dziewczynkę co rzuca dwumetrowymi facetami.
Ciekawe co będzie teraz, kadłubek na wózku inwalidzkim?