39
18.10.2017, 12:02Lektura na 2 minuty

Activision wykorzysta matchmaking do napędzania mikrotransakcji?

Wątpliwości wzbudza przyznany właśnie firmie patent.


Tomasz „Ninho” Lubczyński

Nasza historia rozpoczyna się w 2015 roku, gdy do Urzędu Patentowego wpłynął wniosek zespołu zajmującego się rozwojem i badaniami w Activision. Sprawę rozstrzygnięto wczoraj, ale nie mówimy wcale o nowym silniku graficznym czy innej rewolucjonizującej  rozgrywkę technologii. Firma opatentowała bowiem, co możemy zresztą przeczytać na stronie Urzędu Patentów i Znaków Towarowych Stanów Zjednoczonych, system pozwalający na taką aranżację meczów w grach, by niejako narzucał graczom korzystanie z mikrotransakcji. Jest to nawet dość jasno wyjaśnione w streszczeniu:


System może skojarzyć bardziej doświadczonego gracza z nowicjuszem, by zachęcić tego drugiego do wykupienia przedmiotów posiadanych/używanych przez doświadczonego przeciwnika. Nowicjusz może zechcieć naśladować doświadczonego gracza, kupując np. bronie przez niego posiadane.


Dodatkowo jeśli gracz zainwestuje w nową broń, system matchmakingu ma sprawić, by był z tego zakupu zadowolony, a więc skłonny do dalszego wydawania pieniędzy:


Mechanizm mikrotransakcji podłączy gracza z nowo zakupioną bronią do sesji, w której ta konkretna broń będzie wysoce efektywna, co da graczowi poczucie, że był to dobry zakup. Może to zachęcić gracza do kolejnych inwestycji w przyszłości, by osiągnąć podobne rezultaty co wcześniej.


System ten może zostać zaadaptowany nie tylko do FPS-ów, ale także innych gier. Jak tłumaczy się Activision? Przede wszystkim tym, że opatentowana technologia nie znalazła (jeszcze) zastosowania w żadnym tytule firmy:


Wniosek patentowy wpłynął do odpowiedniego urzędu w 2015 roku ze strony naszego zespołu rozwoju i badań, który pracuje niezależnie od naszych studiów tworzących gry. System nie został zaimplementowany w żadnym tytule.


Bungie Software również zabrało głos w tej sprawie. Wydawcą jego najnowszej gry, Destiny 2, jest właśnie Activision, a przedstawiciel studia oświadczył, że również w niej opisane powyżej mechanizmy nie znalazły zastosowania.

Redaktor
Tomasz „Ninho” Lubczyński

W CD-Action jestem od 2016 roku, wcześniej pisałem o piłce nożnej m.in. w Przeglądzie Sportowym. W CDA robiłem już chyba wszystko – byłem sprzętowcem, prowadziłem działy info i zapowiedzi, szefowałem newsroomowi, jak i całej stronie. Bezpieczną przystań znalazłem na redakcyjnych social mediach – jeśli widzicie tam jakieś głupie rzeczy, to możecie być pewni, że jestem za nie odpowiedzialny. Za te mniej głupie też.

Profil
Wpisów696

Obserwujących3

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze

Polecane