ARC Raiders miało być grą free-to-play. Helldivers 2 sprawiło, że developerzy zmienili zdanie
ARC Raiders to czarny koń końcówki ubiegłego roku. Chociaż nie udało się podebrać laurów Clair Obscur: Expedition 33 czy Silksongowi, to produkcja została dostrzeżona w branżowych plebiscytach, a także sprzedaje się jak świeże bułeczki, przynosząc twórcom worki pieniędzy. Wszystko to zawdzięcza… konkurencji.
Poprzednim multiplayerowym hitem na taką skalę było Helldivers 2. Produkcja w zasadzie znikąd w pierwszych zapowiedziach jawiła się jako wieloosobowy średniak stworzony przez twórców m.in. Magicki. „Jedynka” zebrała grono fanów, ale nigdy nie stała się istotną pozycją w portfolio Sony. Sequel nie sugerował znaczącego sukcesu, tylko wspieraną przez minimum czasu grę-usługę, jednak tytuł od początku radził sobie świetnie, wypierając free-to-playową konkurencję i oferując płatną, ale przyjazną dla portfela zabawę.
Opłaciło się to na tyle, że w tym momencie, blisko 2 lata po premierze Helldivers 2 radzi sobie ciągle nieźle, posiadając stabilną bazę graczy i plany na przyszłość – oprócz dalszego rozwoju gry, powstaje też przecież filmowa adaptacja reżyserowana przez twórcę filmów z serii „Szybcy i wściekli”.

Teraz okazuje się, że do wielkiego sukcesu będącego ciągle na topie ARC Raiders także przyczynili się Piekłonurkowie. Patrick Söderlund, szef Embark Studios, przyznał w ostatniej rozmowie:
Przyjrzeliśmy się grom takim jak Helldivers 2 i innym, po czym zdecydowaliśmy, że powinniśmy nad tym przysiąść, i przeszliśmy z modelu free-to-play na tradycyjny. Różni ludzie mogą o różnie oceniać, ale mnie podoba się, że nasza gra jest stosunkowo przystępna cenowo i wielu chętnych może ją wypróbować. Chcieliśmy, by ludzie poczuli, że płacą 40 dolarów za coś, co jest właśnie tyle warte. Biorąc pod uwagę to, ile czasu spędzają w grze, mam nadzieję, że zapewniliśmy im dobry stosunek ceny do jakości.
Patrick Söderlund, szef Embark Studios
O ile to ostatnie zdanie jest trochę naciągane i może wzbudzać pytania o ewentualną, zamkniętą za paywallem zawartość, tak reszta wypowiedzi developera zwraca uwagę na bardzo istotny precedens. Blisko rok temu pisałem o raporcie Newzoo, z którego wynikało, że gracze tak naprawdę nie mają problemów z mikrotransakcjami, a zaskakująco dużo osób pozwala temu rynkowi rozkwitać. To sugerowałoby gwałtowny rozwój free-to-playów i agresywną monetyzację wszystkiego i po części tak właśnie się dzieje, jednak Helldivers 2 i ARC Raiders stały się ważnymi przykładami tego, że „staromodne” rozwiązania ciągle mogą zapewnić sukces. Nierzadko większy, niż tytuły całkowicie darmowe, projektowane pod dalsza monetyzację.
Sprzedażowy strzał w dziesiątkę
Tymczasem ARC Raiders radzi sobie doskonale. Gra została najlepiej sprzedającą się produkcją na Steamie w 2025 roku i regularnie pełne serwery graczy. Embark Studios zasypywane jest ofertami z propozycją stworzenia filmu lub serialu na motywach tej produkcji i na razie nic nie wskazuje na to, by w najbliższej przyszłości popularność tytułu miała spaść. Nowy raport Alinea Analytics sugeruje, że produkcja na samym Steamie sprzedała już 7 milionów egzemplarzy, a na wszystkich platformach nawet 12 milionów, co oznacza przekroczenie o 2 miliony pierwotnych szacunków z grudnia. Na początku miesiąca liczba sprzedawanych dziennie kopii zaczęła spadać, ale spora zniżka wszechobecne wyprzedaże doprowadziły do tego, że tylko w drugi dzień świąt sprzedano aż 250 tysięcy egzemplarzy gry.
Pozostaje czekać na to, jak dalej rozwinie się dzieło Embarka. Plotki mówią, że na nową zawartość nie będziemy musieli czekać już zbyt długo.
Czytaj dalej
-
ARC Raiders jako film lub serial? Szef studia otrzymuje wiele ofert, ale „musi to zostać zrobione we właściwy sposób”
-
8Szef Embark Studios zdradza kulisy matchmakingu w ARC Raiders. System mierzy waszą agresję
-
8Steam Awards 2025 rozdane! Wśród zwycięzców m.in. Dispatch i ARC Raiders
-
1Duża aktualizacja zmierza do Arc Raiders. Szykujcie się na Cold Snap

Ja po prostu nie zagram, bo jest spora szansa że mi nie podejdzie ta gra, bo zazwyczaj tego typu gameplay do mnie nie przemawia, a nie chce utopić kasy i nie móc wysłać zwrotu, bo w 2 godziny tej gry nie sprawdzę solidnie. Zostanę przy ich darmowym The Finals, bo to jest solidna gierka mimo problemów, ja polecam tryb szybkiej forsy szczególnie jeśli ktoś gra solo bez ekipy.