04.02.2013
Często komentowane 176 Komentarze

Batalia sądowa VZBV przeciwko Valve? „Nie widzieliśmy jeszcze pozwu”

Batalia sądowa VZBV przeciwko Valve? „Nie widzieliśmy jeszcze pozwu”
Przed weekendem niemiecka federacja konsumentów poinformowała, że złożyła do sądu pozew przeciwko Valve, oskarżając firmę, że wprowadzając restrykcyjny regulamin Steama uniemożliwiający odsprzedawanie używanych kopii elektronicznych wersji gier ogranicza prawa klientów. Co na to sami zainteresowani?

Doug LombardiValve na łamach Gamasutry skomentował ruch VZBV. Jak mówi:

Z prasowych doniesień wiemy o pozwie złożonym przez VZBV, ale do tej pory go jeszcze nie widzieliśmy na oczy. Co więcej, rozumiemy, że jest on w jakiś sposób związany z możliwością przenoszenia kont na Steamie, mimo to, że ta sprawa została rozstrzygnięta na naszą korzyść w poprzedniej rozprawie pomiędzy Valve i VZBV przed niemieckim sądem najwyższym. Na razie nadal rozszerzamy usługi Steama dla graczy z Niemiec i całego świata.

Valve wydaje się być pewne tego, że wygra ewentualną rozprawę przed niemieckim sądem. Gdyby tak się stało, gracze mogliby się pożegnać ze sprzedażą cyfrowych „używek”.

176 odpowiedzi do “Batalia sądowa VZBV przeciwko Valve? „Nie widzieliśmy jeszcze pozwu””

  1. @RoutSR2|Dlaczego kupno gry i brak możliwości odsprzedania jest problemem? Może dlatego że nie możesz rozporządzać swoją własnością. Dla mnie to problem, dla Ciebie niekoniecznie. Często jest tak, że ludzie kupują grę”, a raczej płacą jakby kupowali, a tylko wynajmują – jak dobrze pójdzie na parę lat. Widać tendencję do tego, że aby grać w SP potrzebny jest internet (a właściwie serwer). Serwery zamkną, ludzie „kupią” nowe wersje gier (stare nie będą działały) i za klika lat od nowa 🙂

  2. @DeeJay85 Rynek gier PC cierpi z powodu piractwa, którego na konsolach prawie nie ma,a konsolowe używki są bardzo niekorzystne dla klientów. W wakacje byłem w Londynie i chciałem zorientować się co do tamtejszego rynku gier. Byłem bardzo zdziwiony małą liczbą sklepów z grami dopóki znajoma wyjaśniła mi że prowadzenie sklepów z grami się nie opłaca właśnie przez używki.

  3. @RoutSR2 Wyjaśniam pierwszą sprawę. Też jestem Kolekcjonerem, zbieram tylko premierowe wydania pudełkowe, kolekcjonerki i mam ich już dość sporo. Niektóre gry kupuje w ciemno, niektóre z lekkim zastanowieniem ale zbieram tylko gry które mi się podobają i do których kiedyś wrócę. Ale na rynku jest pełno gier nad którymi muszę się gruntownie zastanowić przed kupnem jak np. AC3. Gra wydaje mi się ciekawa ale nie są to do końca klimaty które mnie interesują. Jeżeli kupię i jednak mnie zupełnie nie wciągnie

  4. @RoutSR2 – Konsolowe używki niekorzystne dla klientów? No chyba sobie żartujesz.

  5. Jaja. Używki niekorzystne dla konsumentów? Chyba żyjemy w innych światach. Ja na konsoli mam prawie tylko gry używane, a nowe kupowałem tylko w ostateczności, tzn. jeśli nie mogłem znaleźć żadnego używanego egzemplarza.

  6. to zawszę mogę ją odsprzedać komuś kto chciałby pograć i komu bardziej się spodoba. W przypadku gdy wiem że tej gry nie sprzedam to jej nie kupię. Wolę te pieniądze przeznaczyć na kolejną grę z serii którą kupie w ciemno, albo która jest dużo bardziej w moich klimatach i jest większa szansa że mi się spodoba. Ewentualnie zabrać na kolacje kobietę. Nie widzę sensu trzymania na półce w kolekcji gry która mi się nie podoba

  7. A może by tak zakazać sprzedaży używanych samochodów ? Przecież producenci samochodów mają mniejsze zyski przez to. Kupujesz samochód, tylko ty możesz nim jeździć. Chcesz kupić inny samochód ? Kup nowy, a stary sobie postaw w garażu jako ozdobę, pamiątkę itp. Producenci samochodów też mogą powiedzieć, że wypożyczają samochody, dają na nie licencje itp.

  8. I tu mam na myśli nie tylko gry ale i inny dowolny sprzęt/ usługę. I w którym miejscu sprzedaż używek na konsolach jest niekorzystna dla klientów? Piractwo na konsolach było od zawszę. PSX/PS2/PS3/Xbox/ Xbox360/PSP/Wii itp po jakimś czasie były łamane i najdłużej się tylko PS3 trzymało. I mimo tego że na konsolach i tak jest piractwo + używki sprzedaje się więcej gier

  9. @arturdzie widać że jesteś za młody by pamiętać lata 90 i wydaje Ci się że piractwo to era szybkich łącz i DRMów. Do ok połowy lat 90 piractwo w Polsce było legalne i pirackie gry kupowałeś normalnie w sklepach. Potem na giełdach, jak pojawiły się nagrywarki u kolesi na osiedlach składanki Ripów by było taniej, jak pojawił się jeszcze dość dolny net to zamawiało się online zamiast ściągać ale piractwo istnieje od początku branży. W bogatszych krajach nie na taką skale ale ten proceder jest obecny od zawsze

  10. JerichoHorn 4 lutego 2013 o 15:19

    Oczywiście, że pożera – nie procka, ale pamięć. Nie zdajecie sobie sprawy, jak nas system medialny stara się skubać. Najpierw mp3 było legalne, jesli posiadaliśmy muzykę na innym nośniku. Propagandziści głosili „nie płacicie za nośnik, ale za zawartość, więc kupujcie, kupujcie.” Potem zaczęto kombinować, by mp3 było zupełnie nielegalne do momentu, aż okazało się, że moga sami mp3 sprzedawać. Zaczęli sprzedawać marnej jakości pliki, nawet 128kbps, dowodząc, że trzeba osobno kupić płytę, osobno plik (tak jest

  11. Chodziło mi o producentów, a nie o klientów:-/ sory.

  12. JerichoHorn 4 lutego 2013 o 15:22

    teraz w USA). Korporacje z chęcią by wprowadziły coś takiego w Europie i przepisy takie jak ACTA, czy jednolity patent (chociaz on tyczyłby się bardziej technologii) miałyby to ułatwić. Firmy takie jak Niemiecka Federacja Konsumentów blokują takie zapędy. Sytuację ratuja uciekający z wielkich wytwórni artyści. Zobaczcie artykuł w Dzienniku Internautów o tym, ile zarabia ZAIKS i jak się tym dzieli. Zobaczcie, że podobnie jest z grami. Najpierw wersja w chmurze miała być udogodnieniem. Można instalować…

  13. JerichoHorn 4 lutego 2013 o 15:25

    wszędzie, nie potrzeba nosnika. No pięknie. Ale powoli zaczęło się okazywać, że nawet zakup nośnika nie dawał możliwości niezależnej instalacji. Niby kupujesz, ale tylko na Steamie. Teraz próbuje się zrobić z tego usługę – nośnik nośnikiem, i tak sam Ci się nie przyda, a zawartość też nie jest Ci wylicencjonowana, bo to jest tylko usługa. Wkrótce do żadnej zakupionej rzeczy w formie medium nie będziecie mieć praw,chociaż portfel będzie lżejszy. Trochę wyobraźni i perspektywy czasowej…

  14. JerichoHorn 4 lutego 2013 o 15:28

    A jednocześnie porównuje się piractwo do kradzieży samochodu – materialna rzecz vs niematerialna, ale ta niematerialna okazuje się wcale taka pewna nie jest. Samochód będziesz miał aż Ci zgnije, a zawartość cyfrową? Pomyślcie ludzie, bo nie chce mi się więcej pisać. Jeśli to Wam nie przemówi to rozsądku, to już nie ma nadziei. Co do dostępności serwerów- warto poobserwować, jak umierały serwery online popularnych gier. Niby klienta cały czas macie, ale… Dlatego warto wspierać inicjatywy bez DRM!

  15. JerichoHorn 4 lutego 2013 o 15:32

    I przede wszystkim – zamiast kupowac masowo gry, w które nie macie czasu grać, albo bezmyślnie piracić, zapełniając sobie komputery wirusami i trojanami i robiąc ze swojego komputera zombie w botnecie do ataków DDOS (nie łudźcie się, że antywiry to wykryją – do releasów wrzucane są zwykle trojany wykorzystujące tzw luki 0-day, lub szyfrowane, – dotąd niewykryte), lepiej kupić coś legalnie, świadomie i tam, gdzie nie próbują zrobić Cię w jajo, czyli bez DRM, a przynajmniej bez DRM opartego na sieci.

  16. @FrycoN You mad Bobo? Tego co napisałeś i tak nikt nie czyta. Nie chcesz nie kupuj, nie korzystaj.

  17. Możliwość odsprzedaży gry nabytej online to moim zdaniem rozsądne żądanie. To samo dzieje się z grami w pudełkach. Polityka Valve nie ma tu nic do rzeczy, bo gdyby gracze mogliby odsprzedać gry ceny poleciałyby na łeb na szyje.

  18. Serio, co tu się dzieje…|Używki: Na używanych kopiach nie tracą producenci, tylko pośrednicy! Temu Valve się tego tak boi! EA i tak walnie Online Pass, Miktrotransakcje, DLC a wy, wielcy buntownicy i tak to kupicie, a jak nie wy to ktoś inny, bo to moloch, ma bazę wiernych użytkowników, którzy kupią wszystko od nich! O to chodzi w tej walce, by Steam nie stał się takim EA! Jak dasz im palca, to wezmą dłoń, potem rękę, nogi, aż zeżrą cię całego…|Abonament: To się Valve przestraszyło, nie wprowadzą …

  19. abonamentu, bo Jacek Nowak z kolegą nie zainteresuje się ich usługą! To nie dzisiaj, nie jutro, nie pojutrze, na to przyjdzie czas! Serio wy myślicie, że wujek Gabe tak was kocha, że macie za darmo wyprzedaże, społeczność, BigPicture i GreenLight? To się nazywa budowanie marki, gdy nazbierają sobie odpowiednią ilość SUBSKRYBENTÓW wprowadzą abonament, albo tracisz konto i swoje 50, czy 150 gier! I co zrezygnujecie? Chcę to zobaczyć…

  20. PS Gimnazjaliści spytajcie starszych braci, jak to było, gdy x360 wchodził? „Płacić za multiplayer? Nikt tego nie kupi!” I co nikt nie kupił? Dziś płacenie za mp w grach, to coś zupełnie normalnego! Tacy jak Valve zabiją tą branżę, a w będziecie stać i cieszyć m***y!!!!!!

  21. Sycho12 @ Mówi się, też ten który używa więcej niż 3 wykrzykników w jedynym zdaniu, zasługuje jedynie na znignorowanie|Topic @ Czemu ludzie muszą być kurde zawsze przechodzący ze skajności w skrajność? Też mi się nie podoba, że nie mogę osprzedać paru gier, ale ekonomia i zależność od innych firm (np. Ubisoft), nie pozwala na wprowadzenie tego w życie. To jest po prostu nie możliwe, ale nie… Trzeba hejcić/fanboyować. Valve ma trochę za uszami, ale zasługi w branży gier ma zbyt duże, by to zignorować

  22. aleksdraven 4 lutego 2013 o 16:37

    @bohater8- ale my tu mówimy o odsprzedawaniu kopii elektronicznych a nie pudełek. wersje pudełkowe jak najbardziej powinny być możliwe do odsprzedania. Co do stanów kwantowych atomów to one się nie zużywają, są niematerialne(można je zamienić na energię kwantów gamma).

  23. Akurat Valve wniosło bardzo dużo dobrych produkcji i udogodnień do branży gier więc nie mów że tacy jak oni zabijają rynek. Co złego jest w tym że Valve czy EA skupiają się na zarabianiu pieniędzy? Czy ludzie pracują po to aby świat był lepszy? Nie! Wszystko na świecie kręci się wokół pieniędzy, a wspaniały świat idei i wspólnoty nie istnieje. Valve powinno robić co sobie chce, a ludzie i tak zdecydują o jego przyszłości.

  24. @aleksdraven: To milego odsprzedawania pudelkowego HL2 albo jakiejkolwiek pudelkowej gry ze znaczkiem Steamworks.

  25. @RoutSR2: Zrobil tez bardzo wiele zlego. Np. nie moge bratu pozyczyc pudelkowej gry na drugiego PCa, bo jest kod przypisany do konta i bez machlojek w stylu logowanie sie do konta offline nie da rady zagrac.

  26. Dlaczego w kwestii odsprzedaży gry widzicie różnicę między „cyfrową” a „pudełkową” wersją gry? Jeśli można sprzedać fizyczny nośnik w pudełku, to tak samo powinno być możliwe np. odsprzedanie konta. W obu przypadkach producent traci, bo gra nie jest kupowana bezpośrednio od niego, przez co pieniądze do niego nie trafiają. Gdzie Wy tu widzicie jakąkolwiek różnicę?

  27. @RoutSR2 Ja nie mam nic do zarabiania pieniędzy przez EA czy Valve. Ale niech sposób w jaki to robi nie narusza praw konsumenta. Kiedyś kupowało się gry na Steam a teraz zmusiło się kupujących by uznali że je wynajęli. Czy to uważasz że jest ok? Jakbyś kupił samochód i wkrótce sprzedawca przysłał Ci pismo że go nie kupiłeś tylko wynająłeś na czas nieokreślony to też nie widziałbyś w tym nic złego? A gdybyś musiał nowy kupić samochód i nie mógł go odsprzedać to też byś pisał że nie należy się wtrącać

  28. w politykę producenta? Tylko nie pisz że auta to co innego niż gry bo chodzi mi o samo prawo do własności i dotyczy to każdego produktu. Niech sobie firmy zarabiają na czym chcą podnoszą ceny wydają miliardy DLC itp ale niech nie naruszają praw konsumenta. Byłbyś zadowolony jakbyś każdą rzecz Od mieszkania po Smartfona nie mógł nigdy odsprzedać?

  29. I ja dorzucę swoje trzy grosze do tej dyskusji i stanę po stronie Valve a oto moje argumenty:|1.Valve wprowadziło zmiany w regulaminie, że z posiadania gier je wypożyczamy po tym jak sąd ogłosił możliwość odsprzedawania gier, gdyby nie to nadal bylibyśmy posiadaczami|2. Używki na steam bardzo zaburzyły by rynkiem gdyż ciągle by się kupowało i sprzedawało gry single player, multi by przeżyło, valve żyłoby z prowizji, a studia produkujące by poupadały.

  30. 3.Gry i tak są już dość tanie na promocjach nawet w Polsce

  31. @NBlastMax „Ludzi używający więcej niż trzech wykrzykników, to ludzie niezrównoważeni psychicznie” – Terry Pratchett. Ja akurat jestem zwolennikiem teorii, że nikt nie jest normalny;) |@RoutSR2 TAK! Wszystko kręci się wokół pieniędzy, dlatego próbuję uświadomić zwolenników Valve, że oni tak samo mają prawo bronić swoich funduszy! Nie wiem, czy zauważyłeś, ale właśnie teraz ludzie decydują o jego przyszłości, bo od graczy zależy czy my dostosujemy się do Valve, czy Valve dostosuje się do nas.

  32. aleksdraven 4 lutego 2013 o 17:56

    @ alistair80- z nośnikami to inna sprawa, żyjemy w przekonaniu ze gra jest nierozerwalnie z nimi związana. @bohater8- Sorry ale ja nie odsprzedam żadnej swojej gry. A co do problemu z bratem, to nie możesz bratu użyczyć kompa??Pamiętaj też ze w życiu nie można mieć wszystkiego.

  33. @DealerPL 1. Ale nie musiał zmuszać do akceptacji groźbą utraty gier. Mógł też się zgodzić z opinią sądu i np. wprowadzić prowizje za odsprzedaż zamiast pozbawiać praw graczy 2. A masz jakiś dowód bo tak analizować może każdy i pisać bajki. Jakoś EA, Sony, Ubisoft i inni najwięksi na rynku powstali i rozwinęli się w czasach gdy nie było takich blokad używek i przez lata 90 i zeszłą dekadę nie poupadały studia jak wieścisz. Na konsolach są używki i cyfrowe sklepy jak PSN i jakoś nie widzę by rynek się zawali

  34. aleksdraven 4 lutego 2013 o 18:00

    @ Sycho14- I my i Valve powinniśmy się dostosować do siebie, ko-ewolucja, naturalna rzecz. Niechce żeby Valve metaforycznie wszystko mi podstawiaj pod gębę. Co do teorii ze nikt nie jest normalny to racja, mogą być jedynie ludzie bliscy temu archetypowi.

  35. i wiele firm istnieje od czasów PSX. Oczywiście tych dobrych które produkują dobre produkcje bo te które upadły nie zrobiły tego z powodu używek a kiepskich gier i zarządzania. 3. Promocje mają to do siebie że raz mogą być, a za jakiś czas już nie bo Valve powie stop albo będzie dawałcoraz mniejsze upusty. Zresztą ja wolę kupić grę wtedy kiedy chcę zamiast czekać aż łaskawie Valve przeceni tytuł który chcę o ile w ogóle to zrobi

  36. aleksdraven 4 lutego 2013 o 18:06

    @DeeJay85-Mógłby wprowadzić prowizję ale twórcy gier mogli by na to krzywo patrzeć, nawet jak by z takich sprzedaży używek coś im skapło. Pamiętaj że rynek PC żyje dzięki Steamowi i jemu podobnym serwisom. Jeśli twórcy nagle zobaczyli by że tracą kasę przez używki znów mogli by się odwrócić od Pecetów, a ostatnimi czasy ta platforma znów zyskuje.

  37. HeadShotRocks 4 lutego 2013 o 18:35

    Bankructwa im życzę. Pamiętam jak ten sam Lombardi obiecał wsparcie do L4D takie jak do TF2. Jest nawet filmik na YT. Kupiłem grę za 49 euro a potem mogłem pocałować ich w wielkiego zada Gabena. Nawet bugi są do tej pory. Kłamcy, chciwcy i złodzieje. Niech giną. A ślepi niech dalej się jarają jakie to Valve jest kochane.

  38. I tak źle i tak niedobrze…

  39. Jeżeli prszyjeli umowe steam to nie mogą im nic zarzucić.

  40. LazarusGreyPL z n o P 4 lutego 2013 o 18:59

    Ja tam przychylam się do commenta w którym ktoś pisze, że fajnie by było gdyby mógł w formie gifta dać komuś niepotrzebną grę, no ale to chyba by zabiło Steama 😉 Wtedy Steam miałby konkurencję w postaci swoich własnych gier, tzn wymagających de facto Steama do działania więc to jest nierealne. Co do używek to ja raczej wracam do gier zsprzed kilku lat więc osobiście mnie raczej to nie dotyczy. I do Steama nic nie mam, a licencji i tak nie czytam, jakby zmienili coś na moją niekorzyść, albo z tego powodu…

  41. LazarusGreyPL z n o P 4 lutego 2013 o 19:07

    … zablokowaliby mi konto, to straciliby klienta i tyle i wtedy – Vaffanculo Steam! ;8-]Niektórzy zauważą, że to mój post z poprzedniego newsa dotyczącego tego tematu. I…Teraz nadal nie wiem na kogo liczyć w tej rozprawie, ale jako korporacji – Valve życzę niepowodzenia, nawet jeśli miałbym stracić te parę gier na steamie ;8-] Ja mam problem taki jak bohater8 – nie mogę zagrać legalnie z kopii siostry, tylko muszę się logować na jej koncie, nie można już kupić gry „do spółki” choć to raczej problem..

  42. LazarusGreyPL z n o P 4 lutego 2013 o 19:16

    … małego kalibru, bo takiego * kupiłem za swoje pieniądze, ale zdecydowaliśmy, że ona będzie miała to na swoim koncie. Mam wielką nadzieję, że Valve upadnie, a po nim cholerny Ubisoft. Potem EA, a potem, że to się posypie jak domek z kart Buahahahaha No cóż, THQ upadło już ;8-] A tak na serio, naprawdę mam nadzieję, ż ta niemiecka federacja konsumentów wygra i valve będzie musiało przyjąć warunki jakie im się narzuci. To może być początek rewolucji w graniu. No dobra zgrywam się…

  43. LazarusGreyPL z n o P 4 lutego 2013 o 19:18

    … to było półserio, serio ;8-P

  44. @LazarusGreyPL z n o P – Nie można gier na spółkę? Czemu? Ja mam grono zaufanych osób i każdy ma do każdego namiary na konto steama i jest dobrze… prawie, bo co to za frajda nabijać komuś acziki czy dodatkowe godziny 😛

  45. LazarusGreyPL z n o P 4 lutego 2013 o 19:34

    Hmmm, tak sobie czytam właśnie licencję użytkownika Ubisoftu i se myślę… to jest mielenie wody, straszne mielenie wody, przelatuje przez koło młyńskie ale niewiele ma okazję dotrzeć do świadomości… zastanawiam się czy to nie jest takie celowe działanie aby użytkownik się zniechęcił i kliknął „zgadzam się” by uniknąć katorgi czytania tego prawniczego szajsu, tego po prostu nie da się czytać! Kurde! a jestem dopiero na 1/10 tekstu… Gdyby to chociaż było pisane poprawną polszczyzną, a nie zdaniami zło…

  46. Z jednej strony fajnie byłoby się pozbywać niepotrzebnych gier. Z drugiej niestety (i mówi to człowiek niechętny korporacjom) mogłoby to doprowadzić do upadku Steama. Jedyne co może by miało sens to fakt, że Valve brałby jakiś procent od każdej sprzedaży używki, by „nie upaść”, jednak już lepiej niech pozostanie jak jest

  47. LazarusGreyPL z n o P 4 lutego 2013 o 19:40

    No wiesz ravvcio, ja muszę być na „swoim” ;8-], ale to tylko kwestia komfortu, ja już rzeczoną grę przeszedłem w ten sposób o którym mowa, i musiałem grać na offlinie teraz ani chybi kupię sobie swoją kopię, bo muszę mieć swoje i już i więcej nie dam się tak zrobić, gra jest moja i ja w nią gram wrrrrau! hehe, ale na serio tak już jest, że steam dba o to by do każdej gry głupiej każde rodzeństwo miało swoją kopię tak naprawdę bo 1dna gra = 1dno konto, a to jest IMO jazda po kasę… choć wiem że to nie in…

  48. Tak poza tym, to skoro Steam może „udostępniać” nam gry to czemu my nie możemy jej udostępniać komuś innemu (nie sprzedawać)…

  49. @aleksdraven: A po co oddawac komputer, jak ma wlasny? Gdyby nie koniecznosc grania z konta, to wlozylby plyte i gral. A tak to albo trzeba bawic sie w offlinowanie kont, ale jeden z nas musi rezygnowac z grania, aby mogl grac drugi, albo trzeba dwie kopie gry kupic.

  50. LazarusGreyPL z n o P 4 lutego 2013 o 19:47

    …, że to nie jest instytucja charytatywna, a jakże…, no i właśnie to żadna frajda nabijać komuś acziki, ja z początku się trochę odbiłem wtedy i od gry i od steama, czułem taki dyskomfort i to mi psuło całą zabawę z grania, jak pisałem -muszę grać na swoim. I to napięcie gdy się okazuje, że ktoś chce inny zagrać w tą samą grę co Ty na steamie, no koszmar po prostu. Co do „nam gry to czemu my nie możemy jej udostępniać komuś innemu (nie sprzedawać)” to odpowiedź jest prosta – bo Steam poszedłby z torbami

Skomentuj