Batman: Arkham Origins trafi na iOS i Androida [WIDEO]
Rozgrywka w Batman: Arkham Origins w wydaniu na smartfony oraz tablety będzie rozwinięciem pomysłu z Arkham City Lockdown. To bijatyka w założeniach podobna do Infinity Blade, w której wyprowadzamy ciosy Mrocznym Rycerzem przesuwając palcem zgodnie z poleceniami na ekranie.
Tym razem „Gacek” zmierzy się – podobnie jak w produkcji z pecetów i konsol – z zabójcami czyhającymi na jego życie, w tym z Deathstrokiem. W czasie zabawy przyjdzie nam rozwijać bohatera odblokowując nowe umiejętności i ataki. Wraz z postępami w rozgrywce zarabiać będziemy wirtualną kasę, którą przeznaczymy nowe wdzianka dla Batmana. Aha – posiadacze „dużego” Batman: Arkham Origins, którzy mają konto w usłudze Warner Bros. ID, otrzymają dodatkową zawartość.
Gra, nad którą pracuje studio NetherRealm na platformach mobilnych – iOS i Androdzie – ma pojawić się w okresie świątecznym. Poniżej znajdziecie jej zwiastun:

Batman: Arkham City doczekało się swojej mobilnej adaptacji o podtytule Lockdown. Okazuje się, że nie inaczej będzie w przypadku Arkham Origins – Warner Bros. ujawniło, że gra w mocno zmienionej formie trafi też na iOS i Androida.
Ileż jeszcze można jechać na oklepanej formule Infinity Blade? To było nudne już w połowie pierwszego Infinite.
@Prometheus To że gry są uproszczone jest winą tylko i wyłącznie tumiwisizmu twórców, którzy co by nie wydali, i tak się sprzeda. Zobacz sobie jak wygląda The Dark Knight Rises na iOS albo Androida, tak powinna wyglądać gra z Batmanem, a nie jakieś klony IB.
@Prometheus Gameloft ROBIŁ dobre gry AAA na smartfony. W tym momencie robi jedynie Pay2Win, które grywalnością przegrywają z poprzednimi ich grami.
@Prometheus Nie tylko Gameloft. Dużo firm robi niezłe gry na smartfony. Chociażby Square-Enix i jego flagowe Chaos Rings, czy Deus Ex: The Fall. Madfinger games i Shadowgun i Dead Trigger. Do tego firmy które nie olewają rynku smartfonów i wydają pełnoprawne porty swoich gier, jak XCOM: Enemy Unknown czy Walking Dead. To że przy większych premierach pojawiają się crapy które lecą na popularności oryginału nie znaczy że cały rynek gier jest „miałki i uproszczony”.
Ciekawe ile będzie kosztować, w grudniu kupuję ipada, jak ok. 10$ to się skuszę