36
6.12.2018, 09:59Lektura na 3 minuty

Bethesda przypadkowo ujawniła prywatne dane użytkowników

Owszem, słynne torby z kolekcjonerki Fallouta 76 również odegrały w tym rolę.


Paweł „Cursian” Raban

Pracownicy Bethesdy najpewniej ustawiają się już w kilometrowych kolejkach po swoje rózgi, bo byli w tym roku bardzo, bardzo niegrzeczni. Firma zalicza ostatnio jedną wpadkę za drugą. Fallout 76 okazał się kompletną porażką, kancelaria prawna z Waszyngtonu szykuje pozew zbiorowy w związku z odmowami zwrotu pieniędzy, z którymi spotkali się zawiedzeni jakością gry klienci, a wisienką na torcie była decyzja o dołączeniu do edycji kolekcjonerskiej toreb o znacznie niższej jakości niż obiecywano. Przez chwile wydawało się, że wszystko powoli idzie ku dobremu, bo Bethesda postanowiła jednak naprawić swój błąd i wysłać graczom porządnie wykonane gadżety. Problem w tym, że wymagało to wypełnienia specjalnego formularza zgłoszeniowego.

Tak oto rozpoczyna się kolejny akt dramatu. Okazuje się, że przez pewien czas prywatne dane osób, które skontaktowały się z działem obsługi klienta Bethesdy, były dostępne dla osób nieuprawnionych. Jak donosi serwis Kotaku, w wyniku niesprecyzowanego błędu część użytkowników, którzy wcześniej sami zgłaszali własne problemy, zyskała dostęp do wewnętrznego systemu firmy. W ten sposób miały wyciec między innymi dane adresowe, personalia i dowody zakupu. Jedna z użytkowniczek Twittera zdążyła złapać stosownego screena:


W przekazanym za pośrednictwem Twittera oświadczeniu Bethesda potwierdziła całe zajście, zapewniając jednocześnie, że tuż po tym, jak dowiedziała się o problemie, wyłączyła wadliwą stronę, by załatać błąd. Choć teraz jest już on przykrym wspomnieniem, firma bada jego źródło i uspokaja, że choć adresy i dowody zakupu faktycznie trafiły do garści nieuprawnionych osób, numery kart kredytowych oraz hasła są bezpieczne. Klienci, których sprawa dotyczy, w najbliższym czasie mogą spodziewać się stosownych maili.


Czasami aż trudno uwierzyć, jak wiele katastrof może w jednej chwili spaść na jedną firmę – aż strach pomyśleć, co będzie dalej. Jedno wydaje się pewne: Blizzard odetchnął z ulgą, bo dzięki zamieszaniu wokół Bethesdy świat zapomniał na chwilę o nowym Diablo.

Redaktor
Paweł „Cursian” Raban

Jestem wielbicielem turówek i wszelkiej maści erpegów: zarówno klasycznych, jak i współczesnych. Do tego zdeklarowanym zwolennikiem tytułów dla jednego gracza, przy czym od tej zasady istnieje jeden poważny wyjątek – World of Warcraft. W Azeroth przesiedziałem więcej godzin, niż chciałbym przyznać, raz ciesząc się każdą chwilą, kiedy indziej zrzędząc na czym świat stoi. Nie wyobrażam sobie dnia bez książki (niemal zawsze fantastyki), za to spokojnie obyłbym się bez kina i seriali. Z CDA związany jestem od 2011 roku.

Profil
Wpisów3183

Obserwujących4

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze

Polecane