17.02.2014
Często komentowane 54 Komentarze

Bigby Wolf przemówił po polsku! Dostępne są rodzime wersje The Wolf Among Us oraz The Walking Dead

Bigby Wolf przemówił po polsku! Dostępne są rodzime wersje The Wolf Among Us oraz The Walking Dead
Dobre wieści dla tych, którzy nie ograli jeszcze The Wolf Among Us z powody bariery językowej - udostępniona została polska wersja językowa pierwszego epizodu, przygotowane przez ekipę GrajPoPolsku przy wsparciu grupy GameSub. Jak zapewne zdążyliście zauważyć, przetłumaczone zostały nie tylko dialogi. Dostępna jest również polska wersja The Walking Dead.

Zawsze będę pełen podziwu dla tłumaczy hobbystycznych – nie jest to robota lekka, zwłaszcza w przypadku gier.

Takich tłumaczeń podejmują się między innymi członkowie grupy GrajPoPolsku, którzy przygotowali rodzimą wersję The Wolf Among Us. Jak napisali nam twórcy:

Prace trwały nieco ponad trzy miesiące, jednak gracze mogą się cieszyć nie tylko przetłumaczonymi dialogami, ale także niektórymi teksturami w języku polskim (ważne notatki, listy i inne). Część nieprzetłumaczonych segmentów (w ilościach śladowych) wynika z tego, że teksty te dostępne są w drugim epizodzie, nad którym dopiero pracujemy. Telltale Games nieco zmieniło opisy, a wiele z nich doszło właśnie przy okazji drugiego epizodu. Wszystko zostanie przetłumaczone podczas premiery kolejnego spolszczenia.

Instalator polskiej wersji pobrać można TUTAJ.

54 odpowiedzi do “Bigby Wolf przemówił po polsku! Dostępne są rodzime wersje The Wolf Among Us oraz The Walking Dead”

  1. Dawid „spikain” Bojarski 17 lutego 2014 o 17:39

    Dobre wieści dla tych, którzy nie ograli jeszcze The Wolf Among Us z powody bariery językowej – udostępniona została polska wersja językowa pierwszego epizodu, przygotowane przez ekipę GrajPoPolsku przy wsparciu grupy GameSub. Jak zapewne zdążyliście zauważyć, przetłumaczone zostały nie tylko dialogi.

  2. „Przemówił” a już chciałem sprawdzić czy syfnego dubbingu nie zrobili. 😛

  3. ha, tak samo pomyślałem, już miałem płakać, że dubbing w takiej grze to pomyłka 😀

  4. Kawalorn- wybacz, ale dla mnie zagraniczny dubbing to zwyczajne morderstwo z premedytacją. Napisy jeszcze przezyję- dubbingu nigdy. Szczególnie, że w większości naszych „pr0 dubbingów” występują nie profesjonalni lektorzy, tylko cała khem, khem… „plejada” celebrytów, których głosy słyszymy w co 3. lokalizowanej produkcji i potem czujemy tylko absmak…

  5. Grajpopolsku.pl już od dawna odwala kawał bardzo dobrej roboty, trochę ten news spóźniony.

  6. Słabo, Kaftann na swojej serii na YouTube przetłumaczył całość The Walking Dead: Season 2 i The Wolf Among Us DZIEŃ PO PREMIERZE 🙂 Jak na anglistę przystało 😉 Trzeba było zasięgnąć jego pomocy 🙂

  7. @mongol13 Hej jako osoba znająca angielski na poziomie profesjonalnym też NIEMAL zawsze preferuję wersję oryginalną (seria Gothic to chyba jedyny wyjątek). Ogólnie nie lubię dubbingu a jak mogę mieć nawet angielskie napisy to już super. 😛 Po prostu chciałem zobaczyć czy nie mordują dla wielu świetnych gier.

  8. @Liczykrupka Dzięki 🙂

  9. Liczykrupka, kaftann: Jest pewna różnica w zrobieniu tłumaczenia do filmu z przejścia, a w przetłumaczeniu całego dostępnego skryptu, z którego tylko część wyświetla się w czasie gry. Tłumaczenie do czyjegoś przejścia też mógłbym zrobić w ciągu jednego dnia, ale czy to pozwoli innym zagrać po polsku?Oprócz tłumaczenia trzeba zająć się także czcionką i innymi rzeczami, więc takie porównanie nie ma sensu. Jakby nasi użytkownicy chcieli oglądać, a nie grać, to też byśmy tłumaczyli swoje let’s playe.

  10. GimmyBreaker 17 lutego 2014 o 19:40

    @Liczykrupka – jako osoba, która była technikiem, programistą, grafikiem i tłumaczem The Wolf Among Us jak i The Walking Dead Season 2, muszę stwierdzić, że zwyczajnie śmieszą mnie takie komentarze. Przetłumaczyć 2 godzinny materiał wideo, a cały skrypt gry, który liczy 1466619 znaków ze spacjami (oba epizody), napisać narzędzia, zrobić czcionkę, przerobić grafiki to zupełnie co innego. Dodaj do tego jeszcze korektę (każdy tłumacz ma inny poziom i styl), oraz testy, aby wyłapać błędy kontekstowe.

  11. Ciesze sie razem z tymi w potrzebie. Kawał ciezkiej roboty tlumaczyc cokolwiek na inny jezyk. Pozdrawiam

  12. Tym bardziej, że w Walking Dead są przetłumaczone takie szczegóły jak napis na dachu.

  13. Mariusz Saint 17 lutego 2014 o 20:03

    „Zawsze będę pełen podziwu dla tłumaczy hobbystycznych – nie jest to robota lekka”dokładnie

  14. Już od dawna korzystam z ich spolszczeń, zawsze spisują się na medal. Chłopaki odwalają kawał dobrej roboty i mają na koncie więcej spolszczeń. Tak trzymać! 😉

  15. Rozumiem szacun dla chłopaków, ale już tak w [beeep] nie wchodźcie, WOlf Aong Us jest napisany tak prostym językiem, że gimnazjum na luzie to powinno zrozumieć…

  16. Spooq, może to cię zdziwi, ale niektórzy ludzie starszej daty nie mieli w ogóle angielskiego, dużo młodych uczy się też niemieckiego, więc już nie podniecaj się swoimi nadludzkimi zdolnościami językowymi. Mi spolszczenie nie jest potrzebne, ale rozumiem ludzi którzy wolą z nim grać.

  17. Szacunek dla ekipy, aaale jednak wolę w oryginale. 😀 I według mnie ten tytuł brzmi… Dziwnie. XD Ale wielkie brawa dla nich, zawsze robią świetne spolszczenia!

  18. EndlessNameless 18 lutego 2014 o 09:00

    Jestem w tej grze tak na zabój zakochany:) Niesamowity klimat i co za świenty pomysł na głównego bohatera. No nigdy się tak dobrze nie bawiłem jak przy odgrywaniu Wielkiego Złego Wilka:D

  19. @Mikel666666 w jaki sposób łamiesz prawo własności intelektualnej przy nieoficjalnym spolszczeniu?|Jak mozna porownywać pobranie gry w wersji pirackie zamiast wspierać twórców i kupic org, a ściągnąć spolszczenie:O Jak twórcy na tym tracą, jak są okradani ocb?

  20. Mikel666666 Jeżeli tak stanowi licencja, gdybyś miał racje mody do gier bethesdy, wiedzmina, i innych gier byłyby nielegalne. Napisz do telltale, ciekawe czy uznają to za nielegalny proceder:) Fanowskie spolszczenie do dear esther jest nawet na stronie gry jak dobrze pamiętam.

  21. Po drugie, jak dobrze pamiętam smugg na łamach cda podawał pod wątpliwość nielegalność cracków do gier, podkreślam wątpliwość.

  22. @kawka78 Nie nie nie, nie chodzi mi o samo tłumaczenie tytułu, tylko o to, że przyzwyczaiłem się do The Wolf Among Us. Zresztą, to tylko moje zdanie, wynikające z tego, że nie przepadam za tłumaczeniem tytułów z oryginału na polski (Wielka Kradzież Samochodów? Bohater Gitary? Ostatni z nas? Przypowieść Stanisława? Tryby Wojny? Just saying XD).

  23. Wielkie brawa dla GrajPoPolsku i grupy GameSub 😉

  24. Fajnie jakby ktoś LA Noire przetłumaczył 🙁

  25. @illuvatar masz rację, pamiętam,że w któreś grze zainstalowałem nieoficjalne spolszczenie a i tak gra pozostała oryginalna, nieoficjalna wersja językowa nie zmienia gry w pirata.

  26. @Slelldon Polski jest o wiele bardzie rozwinięty niż angielski, jeśli chodzi Ci o Gears of War to po polsku by brzmiało raczej „Narzędzia Wojny”

  27. @Mikel|Częściowo masz rację, ale widzisz, pojęcie własności intelektualnej jest bardzo szerokie, możemy się tu wymieniać punktami prawnymi, etycznymi etc. A jak główny zainteresowany (w tym przypadku Telltale) ma jakiś problem, zawsze może wystąpić na drogę sądową… Nie robi tego? Widocznie ma te kruczki gdzieś, tak samo jak gracze.

  28. @Mikel|a ja mam wrażenie, że cdaction neguje bardziej sam fakt kradzieży aniżeli łamanie praw autorskich.

  29. Mikel666666 Praw autorskich czy kradzież? Bo nie spotkałem się z tym co piszesz:) Zastanawiam sie jaka jest wartość prawna eula w Polsce bo to istotna sprawa. Po części masz racje kupując gre na steam, bardziej wypożyczasz ją niż masz na własność. Piractwo to teoretyczne pozbawienie zysku autora, przy spolszczeniu autor tak na prawdę zyskuje, i zastanawiam się czy którakolwiek rozsądna firma zaskarżyłaby twórców jakiejkolwiek lokalizacji za działalność.

  30. Teoretycznie móglbym postawić argument, ze obecnie z cyfrowymi produktami przenosząc je na język produktów fizycznych – kupisz gazetę i nie możesz po niej pisać, czegos podoklejać, ani jej podrzeć, kupujesz samochód, nie możesz wymienić podzespołu na inny(co się dzieje, już powstają auta z czymś na wzór dlc), ale sam uważam to za słaby argument. Cyfrowy rynek gier, oprogramowania działa na innych zasadach, lezcz nadal jeżeli zakupię produkt mam prawo zrobić z nim co zechce, w ramach użytku osobistego.

  31. Mikel666666 WoW to zły przykład. Pamiętaj, ze twórcy wielu mmo nie pozwalają na żadne dodatki typu dps metter czy inne, ze względu na efekty, wpływ na rozgrywkę, ale rozumem o co Ci chodzi. Swego czasu CDA wrzucało nawet nieoficjalne spolszczenia do gier z płytek. Jedno chyba nawet ekipa cda zrobiła. Z filmami jest inna sprawa, rzadko zdarzaja sie tytuły które nie mają lokalizacji:) Jaki jest cel tworzenia napisów do filmu który dopiero co wszedl do kin. Śmierdzi piractwem na kilometr.

  32. Mikel666666 Czyli jak rozpętać shitstorm o byle g*wno

  33. Alucard667|Człowiek ma swoje zdanie, przedstawia swoje argumenty, ale nie to shitstorm -_- youtub zniszczył jakikolwiek poziom retoryki który jeszcze z 5-6 lat temu istniał w czasach for(forumów?) internetowych |Mikel6666666 http:grajpopolsku.pl/forum/viewtopic.php?f=15&t=197&hilit=prawo+legalne sami spolszczeniowcy się wypowiadają o sytuacji prawnej nawet norek, autor spolszczenia do TWD. TWAU są dystrybuowane na naszym rynku bez polskiej wersji:) Filmy praktycznie zawsze mają polska wersję, wiec

  34. polonizacje filmów które jeszcze nie miały premiery na nośnikach, pomijam krajowe nosi znamiona przeznaczenia dla pirackich wersji od samego początku:) TWD w polsce nikt nie spolszczy bo koszta spolszczenia musza byc na nowo ponoszone przy każdym epizodzie. Przyznam Ci jedno. Masz rację o wątpliwosć prawną zagadnienia, ale znając polskie prawo stojące ponad prawem licencji, jest na tyle niejednoznaczne ze spolszczenie u nas niekoniecznie jest przestępstwem:)

  35. Już zostało wdane spolszczenie do The Wolf Among US ? To dobra wiadomość. Jestem pełen podziwu dla ekip które te gry spolszczały, dobra robota ^^

  36. Jeżeli naprawdę nie widzisz różnicy Mikel między pobieraniem gry, a tworzeniem spolszczenia, to bardzo mi przykro z twojego powodu. Próbujesz wyszukiwanym słownictwem ukryć swoją ignorancję i kompletny brak wiedzy na ten temat, kierując się tylko tym, gdzie ktoś tak napisał w internecie.

  37. Kierując się zasadą „co nie jest zabronione, jest dozwolone” – TTG zostało poinformowane o naszych pracach nad spolszczeniami. Nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi, co można uznać za ciche przyzwolenie. Oczywiście osoby, które zakupiły TWAU (czy TWD), czyli wsparły twórców, mogą jak najbardziej skorzystać z naszego spolszczenia – do nich jest przecież kierowane.|Jednak polonizacje mogą także zachęcić ludzi, którzy nie znając języków obcych, także wydadzą kasę za oryginalną grę.

  38. jak czytam pewne komentarze to… szkoda mówić, ale:|Wiele razy zamykane są (lub próbują zamykać) serwisy z napisami do seriali czy filmów – ponieważ są one przeznaczone (praktycznie łatwe do udowodnienia) do „zgranych filmów” czy seriali. Tutaj masz napisy robione idealnie pod ORYGINALNE gry (praktycznie prawie jak MODY do gier). Takie napisy już się zdarzało, że trafiały na stronę twórców jako „oficjalnie” zatwierdzone do użytku…)

  39. Właśnie przez takich ludzi jak ty twórcy głośno nie zezwolą na spolszczenia. Bo jeżeli traktujesz je na równi z piraceniem, to dużo takich geniuszy jak ty będzie usprawiedliwić piracenie „no skoro pozwalają na łamanie praw autorskich w takiej formie, to ściągać też można”.

  40. GimmyBreaker 18 lutego 2014 o 19:51

    @Mikel666666, proszę Cię. Tak samo ani EA, ani BioWare nie dało mi/nam pisemnej zgody na zrobienie/opublikowanie spolszczenia do Mass Effect: Pinnacle Station. Jak wytłumaczysz fakt, że do gry, która nie wspiera modyfikacji ani pod względem umowy z użytkownikiem, ani pod względem otwartości kodu spolszczenie znajduje się na BioWare Social, umieszczone na serwerze BioWare i nikomu od miesięcy nie przyszło do głowy, aby je usunąć lub zgłosić to do organów ścigania. Dziwne? Problemem są regulacje prawne…

  41. GimmyBreaker 18 lutego 2014 o 19:57

    … które obowiązują również producentów/twórców. W niektórych przypadkach nie uzyskamy zgody pisemnej, ponieważ wiąże się to z umowami prawnymi firm trzecich, a niektóre firmy nie są w stanie potwierdzić jakości tłumaczenia nieoficjalnego, nie wystawiamy gwarancji. Druga sprawa, twórcy czasami zostawiają nawet otwarte furtki dla nas, tłumaczy-hobbystów, chociażby TTG puściło nam oczko, gdy zapomniałem przekalkulować jeden pointer i zamiast pojawienia się przetłumaczonego tekstu, powitali nas „Hello”.

  42. @Mikel666666|Sam pamiętam jakby to było wczoraj, ile się swego czasu z kumplem nabawiłem przy instalatorze do spolszczenia DAUE, żeby jak najmniej osób z piratem była w stanie odpalić to spolszczenie. I z tego co wiem, takie praktyki są na porządku dziennym, prosty przykład to wymóg najnowszej wersji gry – pirat nie zawsze ma aktualną wersję, a osoba z oryginałem nie ma problemu z aktualizacjami, więc czemu nie zrobić takiej blokady? Spolszczenia do gier to trochę inna kultura, niż spolszczenia do filmów.

  43. GimmyBreaker 18 lutego 2014 o 20:51

    @TTTr96, @Mikel666666, akurat te przykłady można mnożyć, GameSub jakoś tak trafił z grami jak Castlevania, „Paper, Please” czy „Hammerwatch”, które jak to nazwę, są wrażliwe na aktualizacje, taka struktura plików. Z GrajPoPolsku pięknym przykładem jest spolszczenie do DLC Borderlands, gdzie pomimo tego, że spolszczenie pójdzie nawet na tym piracie, ale pokazuje w idealny sposób zasady na scenie tłumaczy-hobbystów, instalator wykrywa jedynie oryginalne wersje gry. Na jakiej zasadzie? Czyta wpis w rejestrze..

  44. GimmyBreaker 18 lutego 2014 o 20:59

    … Skąd wiemy jak wyglądają te wpisy? To chyba oczywiste, że musimy mieć oryginalne wersje. Nawet dajmy ten The Wolf Among Us jako przykład, spolszczenie jest dostosowane pod najnowszą wersję gry. Ba! Moglibyśmy nawet sprawdzać CRC plików .exe, wpisy w rejestrach, kombinować, kombinować i jeszcze raz kombinować, ale… w przypadku gier TTG tego nie zrobimy, dlaczego? Bo są dwie wersje, z DRM TTG i DRM Steam, a ja nie mam na tyle pieniędzy, aby wydawać na grę dwukrotnie.

  45. GimmyBreaker 18 lutego 2014 o 21:08

    W sumie, po głębszym przemyśleniu, sprawdzenie CRC nie byłoby dobrym pomysłem, lepiej w całości porównać binarnie. Ale już wykraczamy poza temat.

  46. GimmyBreaker 18 lutego 2014 o 21:16

    Ale kończąc temat, nie wspieramy i nigdy nie będziemy wspierać piratów pod względem technicznym i nie będziemy wprowadzać jakiś niesamowitych restrykcji w instalatorach, szkoda naszego czasu, który można przeznaczyć na tłumaczenie 😉 Dokładamy swoją cegiełkę płacąc za gry, w szczególności za te, które tłumaczymy. Niektórzy z nas ujawniają swoje imię i nazwisko, niektórzy wolą być anonimowi.

  47. GimmyBreaker 18 lutego 2014 o 21:24

    To jest nasze hobby i pozostanie naszym hobby, niektórzy z nas zarabiają na tym, pracując w firmach, ale i tak wolą tłumaczyć hobbystycznie, bo nie mamy terminów, bo robimy to w wolnym czasie, bo sprawia nam to przyjemność. Umieszczamy informacje o projektach, w których braliśmy udział w CV, bo firmy biorą pod uwagę takie rzeczy. Wcześniej nasza praca była nazywana hackingiem, teraz osiągnięciami, czasy się zmieniają, sposób postrzegania na naszą pracę również.

  48. GimmyBreaker 18 lutego 2014 o 21:32

    @Mikel666666|Chyba do końca nie rozumiesz, co my takiego robimy… my poniekąd zwiększamy popyt na produkt na naszym rynku, a to robi różnicę.

  49. no cóż – ja wiedząc że do the WD będę miał tłumaczenie – zakupiłem tą grę… (jak gra opiera się na dialogach i nie ma możliwości zastopowania ich w każdym momencie[szczególnie że są momenty w TWD, że musimy odpowiadać na czas] to zapomnij żebym grał po ENG… chyba że ma to i to, ale język jest dla mnie totalnie niezrozumiały jak w to the moon). Producenci często chcieliby oficjalnie zezwolić, ale nie chcą brać odpowiedzialności… więc milczą

  50. @ Mikel666666|Teraz popadasz już w skrajność, bowiem nie dociera do Ciebie, że cracki nie leżą na tej samej półce co fanowskie tłumaczenia. Te drugie nie szkodzą sprzedaży i nie pozwalają uruchomić pirackiego oprogramowania. Jeśli ktoś ma ściągnąć pirata, to to zrobi. Natomiast nie można oczekiwać od człowieka, który nie zna języka obcego, żeby wydawał kasę na grę w niezrozumiałym przez siebie języku. A jestem przekonany, że wiele osób wsparło twórców właśnie dzięki naszym spolszczeniom.

Skomentuj