Bitwa pod Brenną nabiera kształtów. Nieoczekiwane powroty w 5. sezonie „Wiedźmina”
Przygotowania do piątego i zarazem finałowego sezonu serialu „Wiedźmin” wchodzą w decydującą fazę. I chociaż do premiery pozostało jeszcze trochę czasu, w sieci pojawiają się kolejne informacje dotyczące obsady i postaci, które zobaczymy w ostatnich odcinkach.

Jak podaje serwis Redanian Intelligence, twórcy zdecydowali się na niespodziewane powroty niektórych bohaterów po latach nieobecności. W finałowej odsłonie ponownie zobaczymy Paula Bulliona jako rudowłosego Lamberta oraz Zatesa Atoura jako Coëna. Szczególnie ten drugi wiedźmin ma odegrać istotną rolę w nadchodzącej wojnie z Nilfgaardem – w książkach jego los w czasie wojny był tragiczny.
Największym zaskoczeniem jest jednak powrót Josepha Payne’a w roli Jarre’a. Młody skryba z Ellander, którego ostatnio widzieliśmy w drugim sezonie, pojawi się po długiej przerwie. Jego obecność jest niezbędna, by pokazać losy Shani (Emily-Jo Young) oraz ochotniczego hufca w czasie największego starcia w historii kontynentu.
W piątym sezonie pojawi się też krasnolud Yarpen Zigrin grany przez Jeremy’ego Crawforda.
Tymczasem Danny Woodburn, odtwórca Zoltana Chivaya, poinformował niedawno, że po raz ostatni wcielił się w tę postać. Najprawdobniej miał na myśli ponowne nagranie niektórych kwestii, co jest standardowym elementem procesu postprodukcji. Teraz aktor przygotowuje się do roli Broka w serialowej adaptacji God of War.
Piąty sezon „Wiedźmina” jest w fazie głębokiej postprodukcji. Netflix celuje w premierę jesienią, chcąc zamknąć historię w rekordowo krótkim czasie po premierze czwartego sezonu (która odbyła się w październiku ubiegłego roku). Wraz z nią zadebiutował także film „Szczury: Opowieść ze świata Wiedźmina”, którego recenzję znajdziecie na naszej stronie.
