Blade Runner: Kultowa przygodówka trafiła na GOG-a! [WIDEO]
I jak tu nie kochać GOG-a? Przez lata uparcie głosowałem w ankietach „Jakie tytuły chcielibyście, aby trafiły do naszego sklepu?” właśnie na tę produkcję i proszę – oto i ona. W legendarnym Blade Runnerze z 1997 wcielaliśmy się w Roya McCoya, jednego z łowców replikantów poszukującego swych ofiar w ponurym Los Angeles A.D. 2019.
Tytuł miał wszystko to, co powinna mieć gra osadzona w tym uniwersum (acz czerpał dużo więcej z filmu niż z książki) – atmosferę cyberpunkowego noir, niejednoznaczne postaci i przede wszystkim niepewność, czy osoba, z którą właśnie rozmawiamy, nie jest przypadkiem replikantem. Niepewność, której nie rozwieje nawet jednokrotne przejście gry, ponieważ na początku rozgrywki losowane jest kto jest androidem, a kto człowiekiem. Od tego zaś zależą ich cele, zachowanie czy nastawienie do postaci sterowanej przez gracza.
Blade Runner pozwalał nam też spojrzeć na wydarzenia z filmu z nieco innej perspektywy – miejscami podążamy w nim śladami Ricka Deckarda i częstokroć słyszymy o jego poczynaniach. Ba, nawet samo intro odtwarza to znane z wielkiego ekranu.
Blade Runnera znajdziecie na GOG-u w cenie 35zł (w tej chwili 31,59zł).

Pierwszy raz od lat mamy okazję zagrać w, zdaniem wielu, najlepszą grę w historii Westwood Studios.
Woooooow…skoro takich Mission:Impossible się chwytają, to może Dragon’s Dogma w końcu dostanie kilka zaległych łatek?|No chyba, że Capcom ma układ z Valve, że zarżnie sprzedaż u konkurencji. Na to nic nie poradzą, chyba że dysponują arsenałem nuklearnym…
Oooooo…. chciałem w to zagrać od dłuższego czasu bo Blade runnera lubię, a w czasie się nie cofnę żeby kupić w pudełku. Teraz czekam na Black and White 1/2
Kupiłem w latach 90. Premiera była w 1995 r. Wtedy point 'n’ clicki były na topie.
Obecnie wszyscy mówią o grach tworzonych przez Davida Cage’a. Emocjach jakie wywołują jego produkcje. Rozumiem że fanami jego gier są gracze lubujący się kinematografią. Ale bez przesady „dinozaury” z epoki lat 90 wolą rozgrywkę, niż interaktywne filmy. Dobra fabuła, filmiki, wstawki, są dobre ale pomiędzy dobrą rozgrywką. Przywołując jeszcze archaiczne platformówki to Crash i Spyro były nowatorskie wykorzystujące 3D, a klasyką powinno nazywać się Mega-Mena czy Mario (na PC Disneya klasyczne platformówki).
Jedna z najlepszych przygodówek ever. A dzięki prerenderowanym tłom do dziś świetnie wygląda.
Eye of the Beholder II
Świetna przygodówka ale 20 zł za droga, tak czy inaczej jest na mojej liście życzeń.
I pieknie – kupione.
Wreszcie będę miał okazję zagrać. Od dawna czekałem aż trafi do cyfrowej dystrybucji bo wszelkie teksty bardzo zachęcają do sprawdzenia gry 🙂