Bloodborne ? Jakiś wariat zabił wszystkich bossów bez korzystania z uników [WIDEO]
Obstawiam, że pod koniec DLC był równie zdrowy na umyśle, co przeciętna postać z gry.
Jeśli czytaliście już w czasopiśmie moją recenzję, wiecie, że The Old Hunter się nie patyczkuje – bossowie mają często minimalne okienka czasowe, podczas których da się ich atakować, niesamowity zasięg, momentami ich wzory ataków są bardzo trudne do odczytania…. ogólnie wymagają żelaznych nerwów i niesamowitych umiejętności na skalę nieporównywalną z żadnymi wcześniejszymi wyzwaniami z Soulsów czy Bloodborne. To typowo dodatek dla fanów, którzy wykuli już na blaszkę podstawkę, częściej skupiony na podkręcaniu wyzwania niż na kreatywności. Dlatego jeśli ktoś zabija Ludwiga bez uników…
Jeśli ktoś zabija Laurence’a bez uników…
…musi być wariatem. Chapeau bas. Więcej filmów (w tym z podstawki) TUTAJ.

O matko! Co bohater ma na głowie? Jakąś klatkę? To wygląda niedorzecznie.
http:bloodborne.wiki.fextralife.com/Mensis+Cage|Głupio wygląda, ale to dobry hełm.
Może mu ten klawisz nie działa to się chłop nauczył 😛
Nie chce się chwalić ale: w Ciągu 10 godzin z dark Souls 2 zginąłem ledwie raz;D na Trudnym poziomie, Jedynkę zaczynałem na normalnym i w ciągu całej gry zginąłem chyba 10 razy …. Tak gra jest banalna 😉 Wystarczy się mocno skupić;) Moim najgorszym Bossem w tej grze była Kamera:)
toyminator – na trudnym poziomie powiadasz?
@toyminator|Bajkopisarz xD W Dark Soulsach nie ma czegoś takiego jak trudny poziom. Jest standardowa rozgrywka, a potem NewGame+ po ukończeniu gry.
@toyminator to na łatwym pewnie w te 10h byś grę skończył
jest trudny poziom, ale trzeba wstąpić do czempionów, i chyba to miał na myśli @toyminator
Ehh a ja czekam na DS III. 😀
@toyminator Śmiechłem ja, i każdy kto grał.
Bez sensu te gry – 10 minut walki z jednym przeciwnikiem, zabierając mu zdrowie po pół procenta… Ani to ciekawe ani przyjemne… Być może jakoś tam i satysfakcjonujące… Ale ja żmudne i nie mające końca czynności mam na co dzień. W grach sobie nie życzę.
Niestety nie potwierdzam trudności Old Hunters. A to dlatego że w podstawce bawiłem się świetnie w chalice dungeonach i trochę za mocno przypakowałem postać. Z levelem 225 żaden boss już nie stanowi zagrożenia, zginąłem jedynie przy ostatnim bo wszedłem do walki z 16 fiolkami i mi zabrakło, choć boss już ledwie dyszał. Bloodborne i tak jest łatwiejszy niż DS bo po kontrach regeneruje się życie, a to ogromne ułatwienie.
@LiOx rozumiem cię ale jest jedna różnica pomiędzy pracą a grami. Praca bardzo rzadko dostarcza tą satysfakcje spełnienia. Jeśli masz ciekawą pracę to oczywiście raz na jakiś czas jest ten moment ale nie wszystkie „roboty” są satysfakcjonujące. W grze możesz osiągać to spełnienie raz na kilkadziesiąt/kilkaset minut. Ta świadomość że włożyłeś w coś trochę wysiłku i udało ci się dokonać rzeczy na początku z pozoru niemożliwej jest niesamowita.
Czy tylko ja cały skaczę jak to oglądam? To się wydaje takie… nieludzkie bez tych uników.