Call of Duty przez chwilę mogło dostać osobną grę z zombie. Po czym przyszło Activision i wszystko zepsuło

Call of Duty przez chwilę mogło dostać osobną grę z zombie. Po czym przyszło Activision i wszystko zepsuło
Wychodzi na to, że nie ma co liczyć w przyszłości na Call of Duty Zombies wydane w formie samodzielnej produkcji.

Zombie są nierozerwalnie połączone z serią Call of Duty od momentu, w którym pojawiły się w specjalnym trybie rozgrywki w World at War z 2008 r. Za każdym razem był on częścią pełnej gry, za wyjątkiem dwóch mobilnych wersji z 2009 i 2011 roku. Stąd też nieraz gracze zastanawiali się nad tym, czy Activision kiedykolwiek postanowi wydać samodzielny tryb z umarlakami, na co przez moment była szansa, dopóki Activision jednoznacznie nie zdementowało najnowszych plotek.

Ich źródłem był znany insider TheGhostOfHope, który nieraz publikował zakulisowe informacje związane z Call of Duty. Niedawno podzielił się na X-ie informacjami na temat Modern Warfare 4 czy wspomnianego Zombies. W kwestii tego pierwszego zdradził, że opóźnienie kolejnego Xboksa (według jego wcześniejszych doniesień miał on wyjść w tym roku, lecz teraz wiemy, że Microsoft celuje „ewentualnie” w 2027 rok) popsuło nieco plany marketingowe Activision, które chciało wydać grę jako tytuł startowy dla nowej X-Skrzynki. Co do przyszłości serii, to podobno firma ma być bardziej elastyczna w kwestii corocznych wydań podserii Call of Duty, co poniekąd oficjalnie już wcześniej potwierdzono.

Tą częścią wpisu, która wywołała najwięcej szumu, była jednak ta dotycząca trybu z zombie potencjalnie wydanego w formie osobnej gry. Jej produkcją miałby zajmować się Treyarch i podobno także planowany był jako tytuł startowy nowego Xboksa. Spekulacje jednak ukróciło samo Activision, które zupełnie nie w swoim stylu postanowiło odnieść się do plotek dotyczących Call of Duty. Odpowiedź na spekulacje była krótka – nic takiego się nie wydarzy.

TheGhostOfHope idzie jednak w zaparte i twierdzi, że firma umyślnie dementuje wszystkie plotki oprócz tych, których źródłem jest datamining, czyli wydobywanie informacji z plików np. aktualizacji danej gry. W ten sposób Activision ma „robić z leakerów idiotów” bez żadnych konsekwencji, bowiem po paru latach, gdy te informacje miałyby się potwierdzić, nikt by już o rzeczonych leakerach nie pamiętał.

W takich przypadkach jedynie czas pokaże, kto tu ostatecznie miał rację. Nie da się tego rozstrzygnąć na obecnym etapie, ponieważ mamy słowo przeciwko słowu i od nas zależy, w kogo wersję wydarzeń bardziej wierzymy.

Skomentuj