Celnicy wzięli artbook Clair Obscur za starożytny relikt. „To się nie dzieje naprawdę”

Celnicy wzięli artbook Clair Obscur za starożytny relikt. „To się nie dzieje naprawdę”
Jednemu z fanów gry skonfiskowano artbooka, bo wyglądał na „zbyt stary”.

Jasne jest, że Clair Obscur: Expedition 33 może pochwalić się nie tylko świetną fabułą czy ciekawymi rozwiązaniami gameplayowymi, lecz także niesamowitą wizją artystyczną. Właściwie to niemal każdy kadr z gry studia Sandfall Interactive można by oprawić w ramę i powiesić sobie na ścianie. Nic więc dziwnego, że na ostatnim The Game Awards produkcja ta zgarnęła statuetkę za najlepszy kierunek artystyczny.

Wszyscy więc raczej zgodzimy się co do tego, że Clair Obscur jest grą absolutnie niezwykłą pod względem wizualnym. Ale co powiecie na to, że artbook tej produkcji został wzięty za… starożytny artefakt? Taką absurdalną historią podzielił się na Reddicie jeden z fanów Expedition 33, który zaopatrzył się w Monolith Set, czyli właśnie książkę z różnymi grafikami koncepcyjnymi i innymi ilustracjami z gry.

To się nie dzieje naprawdę. Mój Dziennik Ekspedycji, który jest dołączony do Zestawu Monolith, został zatrzymany przez celników za bycie „prawdopodobnie starożytnym”. Celnicy otworzyli paczkę i uznali, że artbook wygląda na zbyt stary. Wiecie… rysunki, symbole, klimat. Rezultat: książka została oficjalnie wysłana do Muzeum Irackiego/Komisji Technicznej w celu potwierdzenia, że ​​jest to w rzeczywistości współczesny artbook do gry wideo, a nie nowo odkryty, zaginiony artefakt (…).

Trzeba przyznać, że taka historia jest właściwie wielkim komplementem dla artystów, którzy pracowali nad unikatowym stylem Clair Obscur i samą książką. Z drugiej strony nie świadczy to za dobrze o celnikach – w końcu ewidentnie mamy tu do czynienia z błyszczącym papierem, nie wspominając o tym, że przecież na okładce jest język angielski, a całość złożono obecnymi metodami produkowania książek. Albo więc ktoś miał gorszy dzień, albo też z jakiegoś powodu specjalnie zdecydował się skonfiskować artbook.

Tak czy inaczej sprawa została przekazana Ministerstwu Kultury i Antyków. Pytanie tylko, jak do tego wszystkiego odniesie się samo studio Sandfall. Może na przykład wystosują jakiś list, w którym wyjaśnią, że książka ma 33 tysiące lat i należy się z nią obchodzić niezwykle ostrożnie.

3 odpowiedzi do “Celnicy wzięli artbook Clair Obscur za starożytny relikt. „To się nie dzieje naprawdę””

  1. Dobrze, że typa profilaktycznie nie rozstrzelali. Przecież mógł próbować rzucić na nich urok.

  2. Gracz_całodobowy 13 lutego 2026 o 15:05

    Zobaczyli 'Expedition Journal’ i odżyły flashbacki z Indiany Jonesa.

Skomentuj