Co trzeci badany nie chce korzystać z AI. Nowy raport przekonuje, ilu z nas pozostaje nieufnych wobec sztucznej inteligencji
Sztuczna inteligencja staje się coraz bardziej powszechna w smartfonach i innych urządzeniach, jednak wielu konsumentów wciąż nie jest zainteresowanych korzystaniem z jej funkcji. Według raportu The Evolving Ecosystem, opublikowanego przez Circanę, aż 86% Amerykanów w wieku powyżej 18 lat zdaje sobie sprawę, że ich sprzęty elektroniczne obsługują AI, ale 35% z badanych nie chce jej stosować.
Najczęściej podawanym powodem jest po prostu brak potrzeby korzystania z SI – blisko dwie trzecie badanych przeciwników AI twierdzi, że ich dotychczasowe urządzenia wykonują wszystkie potrzebne zadania bez ingerencji sztucznej inteligencji. Inne powody to obawy o prywatność (59%) oraz strach przed dodatkowymi kosztami (43%). Tylko niewielki odsetek, 15%, uważa natomiast obsługę AI za skomplikowaną.
Idąc dalej, 65% badanych jest zainteresowanych funkcjami sztucznej inteligencji w przynajmniej jednym typie urządzeń, najczęściej w smartfonach. W grupie wiekowej 18–24 lata zainteresowanie to rośnie do 82%, podczas gdy w starszych grupach stopniowo spada.
Eksperci podkreślają, że aby AI stała się istotnym elementem codzienności konsumentów, musi oferować praktyczne funkcje i budzić zaufanie. Tak jak sterowanie głosem stało się użytecznym dodatkiem do smartfonów, tak sztuczna inteligencja i inne technologie powinny być postrzegane jako praktyczne udogodnienia, a nie jako osobne produkty. Według raportu tylko wtedy zwiększy się częstotliwość korzystania i w efekcie sprzedaż produktów opartych na AI.

Co trzeci, hmm. To podobnie jak ze szczepieniami… przypadek?
Gdyby kilkaset lat temu przeprowadzili ankietę ile osób woli jazdę konną, a jazdę autem to pewnie byłyby podobne wyniki. Tyle są warte takie ankiety. A druga sprawa statystyczny amerykanin inteligencją nie grzeszy
Statystyczny polak również.
Ejaje są trenowane na kradzionych danych z Anna’s Archive. Choćby dlatego powinny być zakazane, ewentualnie wagi modeli powinny być obligatoryjnie udostępniane na otwartej licencji.
Trochę mnie zatrważa, że tyle ludzi tak nisko ceni własną prywatność.
Piszesz o starych modelach typu GPT 3. Modele od 5 „w górę” są zupełnie inaczej trenowane, ponieważ przyjmując za punkt odniesienia „dorobek” ludzkości dość szybko doszły do „sufitu” swoich możliwości. Posłuchaj ludzi mądrzejszych, którzy faktycznie się tym zajmują, a których w Polsce kilku mamy (co jest dziwne).
A ja jestem nie postępowy. W prawdzie lubię lodówki i pralki, ale od xix wieku postęp coraz bardziej odchudza się z człowieka, i coraz mniej ludzi jest potrzebnych do robienia czegokolwiek.
Niedługo system sam się wyżywi a my staniemy się zbędnymi pasożytami, bo przecież nie będzie system działał dla ludzkości, to takie proste…
Czy nie? xD
Za dużo bajek oglądasz. Mamy rekordowe niskie bezrobocie i brak rąk do pracy.
Moim zdaniem bardzo dobrze, że ludzie niechętnie korzystają z AI, bo ci maniacy produktywności, którzy to robią bardzo często nie rozumieją, że życie to nie jest algorytm, a człowiek to nie maszyna. Więc, jeśli ich propaganda i wpływ zdominują świat tak jak chcą to takie normy dostaniemy, każde medium/kreacja/technologia to bardzo złożony twór działający często podświadomie na wielu różnych poziomach na człowieka. Myślę, że zaznaczanie, że wcale tego nie potrzebujemy i podchodzenie z rezerwą jest mega zdrowe w tej sytuacji, bo nie potrzebujemy. Ale możemy skorzystać, jednak nigdy kosztem siebie. Może się okazać, że ta technologia wcale nie jest aż tak kompatybilna z naszą naturą i będzie nam bardziej szkodzić niż pomagać. Jest boom, bo prymitywne gadzie móżdżki walczą o dominację. Żal ich.
To ja powiem tak.
Do codziennego życia? AI mi niepotrzebne. Dotychczasowe próby korzystania kończyły się, tym, że zamiast korzystać z AI, włączałem wyszukiwarkę i szukałem tam odpowiedzi.
W mojej pracy, fizycznej, cóż, AI niewiele zrobi. 😛
Za to coś, co fajnie jakby się rozwijało, i to naprawdę mocno, włącznie z coraz lepszą… „pamięcią”, są różnego rodzaje AI-randkowe boty.
Całkiem.. fajne historie idzie tworzyć, mając kogoś do takiej rozmowy, tylko no, ich pamięć bywa.. krótka.
Wszystko zależy od prompta, którego napiszesz. Wszystkie modele mają oszczędzać zasoby, więc jeżeli AI wypluwa skrajne głupoty, to znaczy, że zadałeś durne pytanie.
Nie. Znaczy to, że jeszcze daleko temu mu / jej / temu onu do prawdziwej inteligencji.
Pożyjemy, zobaczymy. Na ten moment są to bardzo zaawansowane algorytmy generujące treść na podstawie statystyki.
Mylisz się. Wszystkie zapytania generują koszty. Jeżeli zmuszasz AI do wysiłku to faktyczny koszt wygenerowania odpowiedzi to kilka/kilkanaście dolarów. Prof. Duch wspominał kilkukrotnie, że nieprecyzyjne pytania, albo „łatwe” pytania, nie za bardzo zmuszają do „wysiłku”, dlatego czasem AI nie zastanawia się nad odpowiedzią, tylko „rzuca” to co najprostsze. Jeżeli myślisz, że zapytania nie generują kosztów, to jesteś w poważnym błędzie – tam się przelewa niewyobrażalna kasa, której nie chcą marnować.