Co zrobić, by dostać pracę w branży gier? Napisać list motywacyjny, w postaci… przygodówki.
Wszystkich prawdziwych pasjonatów branży gier, zbierających najróżniejsze ciekawostki na jej temat odsyłam pod TEN ADRES, tu bowiem znajduje się cały wpis Tima – zamieszczony przez niego z okazji okrągłej, dwudziestej rocznicy rozpoczęcia pracy w „interaktywnym biznesie”. Tim wspomina w nim, jak próbował dostać się do różnych firm zajmujących się sprzętem komputerowym i grami (np. Atari czy Hewlett-Packard), przedstawia listy z odmową zatrudnienia jakie otrzymał, a także unikatowy list motywacyjny, jaki wysłał do firmy, która ostatecznie go zatrudniła – czyli LucasArts. Cały wygląda jak przygodówka (a dokładniej „tekstówka” – bo tak się wtedy mówiło na gry tego typu) o młodym absolwencie pewnej uczelni, który szuka pracy i trafia do LucasArts. To właśnie ten dowcipny list zwrócił uwagę zespołu rekrutacyjnego i sprawił, że Tim Schafer został w LucasArts zatrudniony. A my mogliśmy jakiś czas później zagrać w Grim Fandango czy Psychonauts…
Czytaj dalej
-
2Pathologic 3 to intelektualna uczta, po której w innych grach czegoś wam będzie brakowało [RECENZJA]
-
3Twórca Peak wyjaśnia logikę stojącą za jego ceną. „4 dolary to nadal 5 dolarów, 3 dolary to 2 dolary, a 2 dolary to jak za darmo”
-
1Nie tylko gracze kochają Bloodborne’a. Nawet sam Hidetaka Miyazaki twierdzi, że to „wyjątkowa gra”
-
Nowa gra Petera Molyneux z datą premiery i kolejnym trailerem. Debiut Masters of Albion jest już naprawdę blisko

Autor tekstu (jak i listu motywacyjnego) napisał na końcu ,że działało to w latach 80siątych…|Powodzenia 😀
Słodkie. 🙂 Nic dziwnego, że go zatrudnili, oprócz zapewne niezłych kwalifikacji popisał się niezłą fantazją i odwagą.
Dziś to raczej nierealne…