Crimson Desert ocenione przez ekspertów z Digital Foundry. Szykuje się technologiczny przełom
Crimson Desert znajduje się na ustach fanów erpegów już od pewnego czasu i nie ma co się temu dziwić, w końca gra zapowiada się naprawdę imponująco. Produkcja koreańskiego Pearl Abyss zachwyca prezentowanymi materiałami promocyjnymi, z których część wygląda aż zbyt dobrze, by mogła być prawdziwa. Twórcy oczywiście nie studzą zapału graczy, tylko jeszcze go podkręcają i obiecują m.in. że otwarty świat w Crimson Desert będzie większy od tego, co znamy z Red Dead Redemption 2 czy Skyrima.
Początkowo produkcja miała być spin-offem MMO Black Desert Online, jednak z czasem wyewoluowała w samodzielny tytuł przeznaczony dla jednego gracza. Crimson Desert napędzane jest przez autorski silnik BlackSpace, który zdaje się momentami przebijać nawet Unreal Engine 5. Technologiczni eksperci z kanału Digital Foundry postanowili ostatnio dokładnie przyjrzeć się jego możliwościom i ocenić Crimson Desert od strony technicznej. Ich przemyślenia znajdziecie poniżej.
Warto zaznaczyć, że sami przedstawiciele redakcji nie mogli pojawić się na organizowanym w Amsterdamie pokazie prasowym ze względu na problemy zdrowotne jednego z członków. Digital Foundry poprosiło zatem o przesłanie materiałów do analizy, a Pearl Abyss zaskoczyło ekspertów, przekazując im fragmenty nagrane w stylu, w jakim zrobiliby to członkowie Digital Foundry. Technologiczni spece nie dostali zatem losowego wycinka rozgrywki, tylko specjalnie przygotowane pod ich standardy fragmenty. Miły ukłon ze strony devów.
Przejdźmy jednak do konkretów. Komputer, na którym odpalono Crimson Desert, był wyposażony w 12-rdzeniowy procesor AMD Ryzen 9 7900X3D, kartę graficzną AMD Radeon RX 7900 XTX oraz 32GB pamięci RAM. Grę uruchomiono w natywnej rozdzielczości 4K, na ustawieniach Ultra, i przez większość czasu utrzymywała ona 60 klatek na sekundę, co robi imponujące wrażenie.

Nie ma co ukrywać, ekipa z Digital Foundry była naprawdę zachwycona tym, co zobaczyła. Poza ogólnym dopieszczeniem grafiki i jakością tekstur, w oczy rzucają się dwa elementy: fizyka wody oraz ray tracing. To pierwsze zachwyca realizmem, z jakim fale rozbijają się na skałach, bowiem można zauważyć, że każda z nich jest pełnym obiektem 3D, który odpowiednio nachodzi na kamienie, a potem się z nich wycofuje. System ray tracingu zarządza zaś zarówno promieniami naturalnego światła na zewnątrz, jak i tymi znajdującymi się wewnątrz budynków np. pochodzącymi z pochodni, co nadaje każdej przestrzeni niezwykłej głębi i momentami wręcz fotorealistycznego wyglądu.
Crimson Desert ukaże się już 19 marca na PC, PlayStation 5 oraz Xboksach Series X/S.

Crimson Desert to pierwszy przypadek od czasu The Last of Us 2, gdy autentycznie nie dawałem wiary w poziom grafiki na zaprezentowanych nagraniach rozgrywki. Okazuje się, że podobnie jak w tym pierwszym przypadku, także i teraz twórcy szykują mi potężne pozytywne zaskoczenie. Już dawno nie ekscytowałem się tak żadną produkcją, tym bardziej, że ona nadal wygląda na dalece zbyt rozbudowaną i ambitną, by mogła się udać. Skoro jednak Pearl Abyss było w stanie samodzielnie opracować dający tak wielkie możliwości silnik graficzny, to chyba można spodziewać się po tym studiu wszystkiego.