Cyberiada. Tu gry przestają być tylko marzeniem

Cyberiada. Tu gry przestają być tylko marzeniem
Cyberiada Gdańsk, fot. Maciej Margielski
Mistrzostwa w Projektowaniu Gier Komputerowych to nie jest kolejny konkurs, w którym liczy się sprytne czytanie regulaminu i dowiezienie dema „na styk”. To długodystansowy projekt edukacyjny dla osób, które chcą na serio wejść do gamedevu. Studenci i studentki z całej Polski tworzą zespoły, uczą się od praktyków, przechodzą przez warsztaty, wyprawy edukacyjne i realne wyzwania produkcyjne. Brzmi poważnie? Bo takie jest – ale bez akademickiego zadęcia.

Cyberiada stawia na coś, co w branży gier jest bezcenne: proces. Od pomysłu, przez weryfikację założeń, aż po dowożenie projektu i branie za niego odpowiedzialności.

Wyprawy Inauguracyjne

W tej edycji Cyberiada działa w formule czterech regionalnych Baz, które wspólnie tworzą mapę projektu w całej Polsce: Bazy Żubra, Bazy Czarta, Bazy Smoka i Bazy Krasnali. To właśnie w ich ramach uczestnicy rozpoczynają swoją przygodę, spotykają się na pierwszych Wyprawach Inauguracyjnych i budują zespoły, które później przez wiele miesięcy pracują nad grami – mówi Darek Figura, prezes Zarządu Fundacji Teatrikon, organizator projektu.

Cyberiada Gdańsk, fot. Maciej Margielski

Jeśli ktoś myślał, że Wyprawy Inauguracyjne to luźny wyjazd integracyjny, to… cóż, mógł się zdziwić. To były dni wypełnione wykładami i warsztatami z game designu, game developmentu, experience designu, QA oraz project managementu.

Jak zauważa Piotr Gacuta, animator w Bazie Żubra, studenci potrafią być po całym dniu warsztatów kompletnie wyczerpani, a mimo to zostają, dopytują i jeszcze długo po wszystkim dyskutują o tym, co usłyszeli. I tak – to naprawdę inspirujące, bo pokazuje, że komuś tu naprawdę zależy.

Marcin Grela, animator społeczności, zwraca uwagę na coś kluczowego: uczelnia daje fundamenty, ale reszta to praca własna – udział w wydarzeniach branżowych, networking, budowanie portfolio i świadomej ścieżki rozwoju. I właśnie to Cyberiada pozwala przetestować w praktyce.

Cyberiada Lublin, fot. Przemysław Twardowski

Wisienką na torcie były warsztaty teambuildingowe przygotowane przez Piotra Milewskiego. Nie tylko integrowały zespoły, ale też w kilka godzin oddawały realia pracy w gamedevie: od projektowania świata, przez zarządzanie, aż po kontrolę jakości. Esencja branży skondensowana do jednego wieczoru.

Kongres Megabitowy dla akademików i akademiczek

Osobnym, bardzo ważnym elementem Cyberiady jest Kongres Megabitowy – wydarzenie skierowane do środowiska akademickiego. To właśnie on otworzył tegoroczną edycję projektu i od razu ustawił ton: zwalniamy, żeby porozmawiać jak ludzie.

Kongres Megabitowy, fot. Maciej Margielski

Jak podkreśla Grzegorz Olifirowicz, który w projekcie pełni m.in. rolę animatora akademików, Kongres nie był festiwalem przeładowanego programu ani wyścigiem od prelekcji do prelekcji. Zamiast tego uczestnicy dostali coś znacznie cenniejszego – czas. Na rozmowę, wymianę doświadczeń i wspólne myślenie.

Świat za oknami hotelu pędził jak zwykle, ale na Kongresie tempo wyraźnie siadło. I bardzo dobrze. Przestrzenie między punktami programu szybko wypełniły się networkingiem, „trzecią myślą” i dyskusjami, które nie zmieściłyby się w żadnym slajdzie PowerPointa. To była inauguracja, która jasno pokazała jedno: Cyberiada to przede wszystkim spotkanie człowieka z człowiekiem – na żywo.

Ludzie z różnych światów

Cyberiada pokazuje, że gry powstają tam, gdzie przecinają się zupełnie różne spojrzenia. Zespoły Cyberiady coraz przypominają małe studia deweloperskie, w których nauki ścisłe, sztuka i storytelling uczą się grać do jednej bramki. Obok studentów i studentek Projektowania Gier i Przestrzeni Wirtualnych, Informatyki Gier Komputerowych czy Game Developmentu naturalnie pojawiają się osoby z Matematyki i Fizyki, które pilnują, żeby systemy działały, a mechaniki nie rozsypywały się przy pierwszym teście. Są też artyści z ASP, studenci Grafiki i Sztuk wizualnych, którzy zamieniają prototyp w świat z charakterem.

Cyberiada Katowice, fot. Maciej Margielski

Nad opowieściami czuwają osoby z kierunków Literatura popularna i kreacje światów gier oraz Humanistyka Drugiej Generacji, dbając, żeby lore miało sens i potrafiło wciągnąć gracza na dłużej niż jeden wieczór. Do tego dochodzą studenci z Projektowania Gier Historycznych oraz Badania i projektowania gier, wzmacniając projekty podejściem analitycznym i badawczym. Ciekawe, co wniosą uczestnicy z Etologii i Psychologii Zwierząt…

Co dalej? Praca, Lem i grywalizacja

Po inauguracji nie ma wakacji. Zespoły pracują online pod okiem ekspertów, realizując zadania w systemie grywalizacji i rozwijając swoje projekty. Wiosną spotkają się ponownie na czterodniowych wyprawach edukacyjnych, gdzie będą szlifować umiejętności i – równie ważne – relacje w zespołach – podkreśla Joanna Ciesielka z Fundacji Teatrikon.

Na horyzoncie jest też Lem Game Jam, podczas którego uczestnicy zaprojektują gry inspirowane twórczością Stanisława Lema. Do tego dochodzą webinary, konsultacje ze specjalistami i specjalistkami z branży oraz kolejne zadania wspierające proces tworzenia gier. A dla najlepszych? Trzy zespoły trafią na warsztaty do profesjonalnego studia gier.

Cyberiada Gdańsk, fot. Maciej Margielski

Cyberiada nie obiecuje łatwej drogi ani szybkiej sławy. Zamiast tego daje coś znacznie cenniejszego: doświadczenie, ludzi i poczucie, że „robię to na serio”. Jak mówi Marcin Grela – uczymy się tu nie tylko tworzyć gry, ale kończyć projekty i brać za nie odpowiedzialność.

Projekt realizowany jest przez Fundację Teatrikon ze środków Ministerstwa Cyfryzacji w ramach rządowego Programu Rozwoju Talentów Informatycznych na lata 2019–2029. Do tej pory w Cyberiadzie wzięło udział blisko 1200 osób, w tej edycji 382 studentów i studentek oraz 62 akademików i akademiczek.

Skomentuj