Czyżby miał powstać serial na podstawie Resident Evil?
Śledzącym uważnie historię Resident Evil nazwa Arklay powinna być doskonale znana – w końcu rezydencja z pierwszej części znajdowała się właśnie w górach Arklay. Tam też rozgrywać ma się akcja serialu, który na stronie Mance Media opisany jest następująco:
Kiedy detektyw James Reinhardt bada serię dziwacznych zabójstw, odkrywa, że miasto kryje w sobie mroczny spisek. Dowiedziawszy się, że zamieszany jest w nie morderczy wirus, Reinhardt odkrywa też, że jest już zakażony. Choć czas gra przeciwko niemu, musi rozwikłać spisek, by ocalić własne życie.
Brzmi… tanio, jak Resident. Serią ośmiu odcinków po sześćdziesiąt minut ma zająć się debiutant Shawn Christopher Lebert – wyniki związane z tym nazwiskiem na imdb nie nastrajają pozytywnie do projektu (delikatnie mówiąc), ale cóż, pożyjemy, zobaczymy. Poniżej zamieszczony na stronie serialu tak zwany pitch reel, korzystający z ujęć podobnych filmów i seriali, by zademonstrować atmosferę, w którą celują twórcy:

Jeśli robią to Chamerykańce, spodziewam się chały. Wszak wszystkie filmy z serii RE w najlepszym wypadku należałoby nazwać głupim żartem…
Ten filmik podejrzanie przypomina Hannibala. Za dużo głównych aktorów na jednym filmiku, by nie uznać, że to ściema. 😛
Nie ważne. Nie przeczytałem tekstu…