Darmowe The Elder Scrolls: Blades zawitało na Switcha [WIDEO]
Na „dużą” kontynuację Skyrima poczekamy sobie jeszcze długie lata, a że nie każdemu musi przypadać do gustu formuła proponowana przez TESO, które to nawiasem mówiąc doczeka się lada dzień kolejnego obszernego rozszerzenia, być może warto zwrócić swoje oczy w kierunku Switcha.
Na konsoli Nintendo wylądowało bowiem The Elder Scrolls: Blades, znane do tej pory z urządzeń z iOS-em i Androidem (gdzie wraz z nową łatką oficjalnie wyszło z fazy wczesnego dostępu). Podobnie jak tam, gra jest dostępna za darmo (choć za 15 dolarów można kupić edycję wzbogaconą o unikatowe wyposażenie i szereg innych ułatwień), więc nic nie stoi na przeszkodzie, by przetestować ją osobiście. Jeśli graliście wcześniej na innych urządzeniach, możecie przenieść dokonane postępy i kontynuować zabawę. Po szczegóły odsyłam TUTAJ.
Rzućcie też okiem na zapis rozgrywki. Pochodzi z kanału ContraNetwork:

Lepszy mały TES niż żaden.
Problem w tym, że to nie jest TES. To gra mobilna wykorzystująca lore i assety TES.
Zdecydowanie lepszy żaden.
Jak komuś nie podpasują mechaniki TESO, to Blades tym bardziej. Kolejny mobilniak zbalansowany tylko na wyciąganie chorej kasy.