Exploit w ARC Raiders niszczył ekonomię gry. Teraz twórcy będą banować oszustów, którzy z niego korzystali
Oszuści w grach są utrapieniem wielu gier sieciowych i najczęściej kojarzymy ich z wprowadzanymi przez hakerów „cheatami”, jak choćby aimbotem wspomagającym celowanie. Do tej samej grupy można także zapisać osoby zdobywające nieuczciwą przewagę poprzez psucie systemów wewnątrz gry, a więc korzystające z exploitów. Takim sposobem przykładowo w Diablo 4 możliwe było skalowanie swoich obrażeń praktycznie w nieskończoność, a w Star Citizenie próbowano za ich pomocą zniszczyć ekonomię gry. Z nieco innymi problemami zaś mierzą się twórcy ARC Raiders.
Gra Embark Studios mierzyła się ostatnimi czasy z poważnym błędem, który miał potencjał zachwiać jej balansem. Okazało się bowiem, że przy odpowiednim manipulowaniu ekwipunkiem można w dowolnej liczbie zduplikować przedmioty, którymi nasza postać może rzucać. Następnie sprzedawano je i zarabiając na tym bardzo dużo gotówki. Z tego exploita mógł skorzystać każdy, co stwarzało spore zagrożenie dla ekonomi ARC Raiders.
Studio załatało tę dziurę i zapowiedziało w tamtym tygodniu, że wyciągnie konsekwencje wobec oszustów. Nie spieszyło się jednak z tym i dopiero wczoraj opublikowało wpis, w którym ogłosiło, jak ukaże tychże graczy. Przede wszystkim odbierane będą pieniądze zdobyte w ten sposób, a ponadto, w zależności od tego, jak duży wpływ na ekonomię gry miały akcje poszczególnych osób, mogą one otrzymać ostrzeżenie lub bana na określony czas.
Jak tłumaczyli twórcy, zwłoka wynikała z chęci dokładnego zbadania tematu i określenia tego, w jaki sposób będą wykrywali użycie exploitu, aby przypadkowo nie banować uczciwych graczy. Stąd też część osób otrzyma tylko ostrzeżenia, ponieważ wzbogaciły się na nim w marginalnym stopniu. Taka zachowawczość nie dziwi, zważywszy na dużą skalę problemu i fakt, że z owego explotia korzystano dość powszechnie.
To nie pierwsza i najpewniej nie ostatnia bitwa wytoczona oszustom wykorzystującym w nieuczciwy sposób mechanizmy gry na swoją korzyść. Aby ograniczyć korzystanie z jednego z exploitów studio niegdyś dosłownie podpalało tych, którzy się na to decydowali, a także deklarowało w tamtym miesiącu ostrzejszą walkę z cheaterami w wyniku wzrostu ich popularności.
