Fani Street Fightera, zamknijcie oczy. Nadchodzi match-3 z postaciami z serii
Pierwszy raz w życiu cieszę się, że nie jestem wielkim miłośnikiem Street Fightera. Owszem, miałoby to swoje plusy, jak na przykład uznanie w towarzystwie czy lepszy skill w bijatykach. Z dwojga złego wolę jednak nie przejmować się, że ktoś zrobił z mojej ukochanej serii „pykadełko” z grupowaniem ikonek w trójki.
Mowa o Street Fighter Puzzle Spirits, które ze Street Fighterem nie ma oczywiście absolutnie nic wspólnego, kiedy już obedrze się grę z bezczelnie przyklejonego na nią logo oraz postaci przerysowanych tak, by mieściły się na ekranie, nie przeszkadzając w rozgrywce. A że rozgrywka ta ogranicza się do typowego match-3, prawdopodobnie ostatni fan serii już dawno odwrócił się na pięcie i w tej chwili nie czyta mnie nikt.
Jeżeli macie zapędy masochistyczne, obejrzyjcie sobie zwiastun gry. Ukaże się ona wkrótce na Androidzie i iOS w Japonii i – choć nie zdarza mi się to często – mam nadzieję, że tam pozostanie.

Pierwszy raz w życiu cieszę się, że nie jestem wielkim miłośnikiem Street Fightera. Owszem, miałoby to swoje plusy, jak na przykład uznanie w towarzystwie czy lepszy skill w bijatykach. Z dwojga złego wolę jednak nie przejmować się, że ktoś zrobił z mojej ukochanej serii „pykadełko” z grupowaniem ikonek w trójki.
Ja w tym nie widzę nic tragicznego. Taki Puzzle Fighter był jedną z ciekawszych gier logicznych na starszych PS’ach. Fajnie się grało, jako odskocznia od normalnego SF. Jak to coś wyjdzie poza Japonią to na pewno sprawdzę.
Nie jestem fanem street fightera, ale zrobić coś tak okropnego to jest aż smutne 🙁
Sorki ale nie rozumiem zajefajności SF (może po prostu nie w moim stylu), mam na X360 SF IV i nic poza filmikiem początkowym mi się nie podobało, w Injustice: Gods Among Us sterowanie jest dla mnie bez sęsu. Soul Calibur, Tekken, Mortal Kombat to mnie jara. Ktoś mi wytłumaczy o co biega z SF?
O Panie redaktorze od gier a takie Super Puzzle Fighter II Turbo HD Remix z 2007 roku nie miało miejsca. Jak oni w ogóle śmią 🙂
Jako fan SF nie widzie w tym nic złego. Moglibyście zamiast tych click baitów napisać o czymś ciekawym jak np. Ultra Street Fighter IV Omega.
@kamil999666: W jaki sposób sprawia to, że Puzzle Spirits jest mniej żałosną próbą dojenia marki?
@spikain Gra jest za darmo.
@spikain Ta cała nienawiść na Capcom w dziennikarstwie jest idiotyczna. Wypuszczą darmową grę i narzekają, że to żałosna próba dojenia marki. Zapowiedzieli gigantyczny update do USF IV i cisza. A w miedzy czasie Assasin’s Creed w ciągu 7 lat ma (jeśli dobrze licze) 12 gier i nikt nie narzeka.
@RonJon: F2P =/= za darmo. Duże koncerny nie robią gier „za darmo”.
@RonJon: Nie odczuwam do Capcomu ani miłości, ani żadnej „nienawiści”, u innych ludzi w branży też jej nie zauważyłem, ale wypowiadać się mogę tylko za siebie. Ta gra to JEST dojenie marki i to, że można ją pobrać za darmo, niczego nie zmienia. Będzie zarabiać pieniądze, a w nazwie ma Street Fighter nie dlatego że ma jakikolwiek związek z serią bijatyk, a dlatego że dzięki powiązaniu z serią bijatyk zarobi więcej.
@spikain Free of charge, jest prawidłowym określeniem. Nie każda gra tego typu jest Dungeon Keeperem, np. spodziewałem się gigantycznych paywalli w WWE Super Card (od 2k Sports) ale ich po 3 tygodniach grania nie znalazłem, gra jest naprawdę przyjemna. Widziałeś już ceny Puzzle Fightera? Chyba tak, skoro jesteś taki pewien.
@spikain Czyli każdy spin-off to dojenie marki?
@RonJon: Nazywaj to jak chcesz. Jeżeli naprawdę uważasz, że Capcom jest dobroduszny i wydał grę, która nie ma na siebie zarabiać, to ja cię z tego przekonania nie będę wybudzał. Nawet trochę zazdroszczę. Nie, nie każdy spin-off to dojenie marki. Match-3 sygnowane marką Street Fighter – owszem.
Dopóki będą robić normalne bijatyki, to taki skok w bok nic dla mnie nie znaczy. Nie ma co tego rozdmuchiwać.
@spikain Nie bolą cię palce od wyciągania pochopnych wniosków? Oczywiście Capcom tak jak każdy ma na celu generowanie dochodu. I nie sądzę, że celem gry sprzedawanej tylko w Japoni celem będzie zarobienie więcej od ich większych tytułów. Jeżeli ceny będą normalne, nie widzę w tym nic złego. Krzyczenie, że coś jest dojeniem, tylko dlatego, że to jest gatunek który się nie lubi jest dziecinne.
@spikain Dr Who na Androida, to też Match-3. Wydoili mnie z 5 dolarów wydanych w przeciągu 2 miesięcy grania. Straszne. Wstrzymać prasę. Trzeba to nagłośnić.
Oh hell and damnation…
@spikain – Zastanawia mnie tylko Panie redaktorze od gier że mimo iż podobna gra została wydana wieki temu i dostała nawet reamake HD na X360 swoją falę ironicznej złości wylewasz dopiero teraz podczas zapowiedzi darmowej wariacji na ten temat na platformę na której takie gry mają rację bytu. Na dodatek wydajesz się zaskoczony mimo że przecież posiadasz stosowną wiedzę o serii skoro próbujesz ją oceniać.
Ale wy wiecie, że Street Fighter został już przerobiony nawet na Monopoly, nie?
I czy Puzzle Fighter nie jest grą, która ma teraz kilkanaście lat?
Japonia…
Super Puzzle Fighter 2 Turbo był mega – jeśli ta gra będzie choć w połowie tak dobra, to jak dla mnie dobry pomysł. Nie rozumiem trochę tego wieszania psów w newsie, skoro już wiele razy różne firmy dowiodły, że często mieszanie gatunków może wyjść marce na plus ;P Nie ma co z góry zakładać, że coś będzie złe.
Panowie, zanim zatłuczecie Spikaina e-pitolami, to poczytajcie nieco. Mechanika gry jest znana, bo wszystkie gry z dopasowywaniem kuleczek, ikonek czy czego tam jeszcze w trójki (ewentualnie czwórki, czy piątki, jak ktoś chce dodatkowy ruch) jest przejrzysta i znana. Ergo gra nie jest ani nie będzie tak dynamiczna, ani tak wymagająca jak Puzzle Fighter. Niektórym to przeszkadza, innym nie. Ja sam łupię od kilku miesięcy w Marvel Puzzle Quest, ale rozumiem obiekcje Spikaina.
Jedyna obiekcja jaką ja tu widzę, to „Capcom rżnie kasę z marki!”, bo nie jest tak, że Ultra wyszła z mniej niż pół roku temu, a plotki o SFV są wszędzie.
I to jestem ja broniący Capcpomu, nacieszcie się widokiem póki możecie, nie potrwa długo.
Mnie się tam podoba. Jak Capcom ma jakiś pomysł na tą grę, ok, jeżeli nie, to nie.W końcu to nie pierwsza i nie ostatnia gra przerobina na match-3. Wszystko zależy od tego jak dobrze chibi-ryu i chibi-ken’em będzie się grało. Ważne aby nie zmniejszyło to nakładu pracy na gł. SF-a. Może być nawet lepiej jeżeli z tej gry wezmą się pieniądze na zrobienie tamtej.