gamescom ´12: DMC: Devil May Cry – półgodzinny gameplay wypełniony walką [WIDEO]
Wprost z gamescomu do sieci trafił nowy, półgodzinny gameplay z DMC: Devil May Cry. Materiał opatrzony jest komentarzem twórców gry, którzy opowiadają o najważniejszym elemencie każdego slashera - systemie walki.
Gameplay z DMC: Devil May Cry:

Wprost z gamescomu do sieci trafił nowy, półgodzinny gameplay z DMC: Devil May Cry. Materiał opatrzony jest komentarzem twórców gry, którzy opowiadają o najważniejszym elemencie każdego slashera – systemie walki.
Nie wiem czy to „zasługa” grającego ale walka wydaje się strasznie drętwa i powolna ;/
Jak na mój gust za dużo on walczy w powietrzu.
http:www.youtube.com/watch?v=903X23ISK-o#t=3m57s Nie interesuje mnie „DMC” w którym można nabić SSS spamując jeden cios w kółko.
Walka wygląda na: drętwą, wtórną, łatwą – to nie DMC.
Oglądając ten gameplay plus to co zamieścił @Kawalorn skomentuję to fajnym angielskim pytaniem: what is this sorcery? Na pewno nie jest to Devil May Cry w którym aby zdobyć range SSS trzeba było stosować kilka różnych sekwencji ataku. A kiedy po raz pierwszy udało się wspomniane SSS zdobyć człowiek czuł wielką satysfakcję….. po czym jakiś potwór nas trafiał i ranga spadała na łeb na szyję 🙂
Bez przesady, to sss to też nie było nic wielkiego jak się ogarniało kombosy po kolei. Wystarczyło zrobić 3-4 różne, a później od nowa. Też mi wielka filozofia. @Ardeth711 czy to „fajne” pytanie na 100% brzmiało tak jak zacytowałeś?
Cieszcie się, że nie ograniczyli wszystkiego do jednego przycisku ;p Walka wygląda fajnie, ma kopa, ale z tymi kombosami to trochę lipnie. Nie dla mnie ofc, bo nie jestem wymagający i czerpie fun z walki i nawet S nigdy nie nabiłem (noob!), ale ta gra ma u mnie szansę na pewno.
Jak dla mnie najlepszy system walki posiada Bayonetta, gdyby tak chłopaki z Platinium Games pokusili się o zrobienie konwersji na PC, byłbym wniebowzięty 😀
Jak na to patrzę to spodoba się głównie fanom, o ile w ogóle się spodoba.
Fanom nie podoba się taki wypierdek a’la żul spod mostu ubrany w łachmany i poobijany.
@ProjektN7 akurat to pytanie pasuje do tego co prezentuje to nowe 'coś’ w porównaniu z Devil May Cry 3 czy 4. Nie pamiętam już gdzie po raz pierwszy je usłyszałem ale pasuje. Oprócz tego zgadzam się, że po ogarnięciu kombosów można było to SSS zdobyć, ale jeśli ktoś po raz pierwszy w historii zaczął grać w DMC (w moim przypadku była to część 3) to osiągnięcie SSS po raz pierwszy był osiągnięciem. Akurat DMC 3 było, przynajmniej według mnie, trudniejsze od DMC 4.
@Ardeth: Wydaję mi się, że brzmi to „What kind of sorcery is this?”, poza tym jest raczej używane w przypadku czegoś, co zadziwia i szokuje, ale nie w sensie „Nie tego się spodziewałem”, a bardziej „Jak to możliwe!?”. Meh, mogę się lekko mylić. 😛 |Co do samego DmC: Nie potrafię zobaczyć tego, czego niektórzy się czepiają i co się nie podoba. Jak dla mnie najnowszy Devil zapowiada się nieźle, choć nie grałem w starsze części niż DMC4, więc z serią jestem „słabiej związany”.
@ARONEK128J|Chyba właśnie fani będą omijać ten tytuł, a ci co nie grali będą grali.
@Argaris Twoja wersja tego zwrotu jest poprawna. Najwyraźniej coś musiało mi się pomieszać i zapomniałem, że tak poprawnie to brzmiało. W każdym bądź razie i tak pasuje do tego co nowe DmC prezentuje (w stylu: jak to możliwe, że po DMC4 mamy teraz to coś?). Poleciłbym Ci DMC3, gdyż poniekąd system 'styli’ Dantego z DMC4 pojawił się wcześniej w poprzedniku. Plus świetne postaci (Vergil, Lady, Jester) oraz ciekawi bossowie i świetne dialogi sprawiają, że w DMC3 naprawdę warto zagrać.