36 minut temu

Głos Master Chiefa bezprawnie wykorzystany w mediach społecznościowych Białego Domu. „Nie brałem w tym udziału i niczego ze mną nie konsultowano”

Głos Master Chiefa bezprawnie wykorzystany w mediach społecznościowych Białego Domu. „Nie brałem w tym udziału i niczego ze mną nie konsultowano”
Steve Downes odniósł się do niedawno materiału udostępnionego przez amerykańską administrację.

Pomimo tego, że Stany Zjednoczone to olbrzymi rynek gier wideo generujący gigantyczne przychody, to ostatnie decyzje podejmowane przez tamtejszą administrację zdają się działać na jego szkodę. Liczne cła nakładane przez amerykańskiego prezydenta nie tylko wywołały opóźnienie premier edycji kolekcjonerskich części gier, lecz także rzuciły cień na przemysł filmowy czy rynek gier planszowych.

Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze bezprawne wykorzystanie fragmentów gier czy filmów w materiałach publikowanych w mediach społecznościowych Białego Domu. W zeszłym roku było wyjątkowo głośno o pokemononowej czołówce, którą podłożono pod nagrania przedstawiające wyłapywanie imigrantów. Cóż, w przypadku Nintendo był to zapewne kolejny (obok ceł) kamyczek, który ostatecznie przerodził się w lawinę skutkującą pozwaniem USA. Amerykański rząd naruszył jednak nie tylko własność intelektualną japońskiego giganta, bowiem wśród poszkodowanych znalazł się również Steve Downes – głos Master Chiefa z serii Halo.

Mowa o powyższym materiale opublikowanym w mediach społecznościowych Białego Domu. Możemy w nim znaleźć masę scen z filmów czy gier, w których postacie takie jak Iron Man, John Wick, Pete „Maverick” Mitchel, Superman czy właśnie Master Chief wypowiadają swoje kultowe kwestie. Klipy przeplatane są faktycznymi nagrania z działań wojennych przeprowadzonych przez amerykańską armię. Całość ma oczywiście mieć prowojenny przekaz w związku z niedawnymi wydarzeniami na Bliskim Wschodzie. 

Jak możecie się domyślać, rzeczone klipy z dzieł popkultury zostały wykorzystane całkowicie bezprawnie, na co zareagował Steve Downes. Aktor opublikował w swoich mediach społecznościowych oświadczenie, w którym odcina się od przesłania tego wideo i robi to w ostrych słowach.  

Dotarło do mnie, że po sieci krąży przynajmniej jeden materiał propagandowy wykonany lub przynajmniej aprobowany przez Biały Dom, który wykorzystuje wizerunek Master Chiefa oraz mój głos w celu poparcia wojny w Iranie. Pozwólcie, że wyrażę się jasno: nie brałem w tym udziału, niczego ze mną nie konsultowano, nie popieram również ani wykorzystania mojego głosu w tym materiale, ani jego przekazu. Domagam się, aby twórcy tej obrzydliwej i szczeniackiej pornografii wojennej natychmiast usunęli mój głos.

Czy amerykańska administracja zwróci uwagę na komentarz Downesa? Cóż, jeżeli ten nie postanowi wstąpić na sądową ścieżkę, to twitterowe posty raczej nie wskórają za wiele. 

Skomentuj