Gracze: Bobby Kotick, szef Activision, jest bucem. Magazyn Forbes: Ok, ale zarobił 15 milionów dolarów!
Choć nie lubię tego słowa, tylko ono tu pasuje: masakrycznie dużo. Niemal 15 milionów dolarów (bez, bagatela, 50 tysięcy). Przeliczając według obecnego kursu dolara to 43 miliony 531 tysięcy 500 złotych. Czyli mniej więcej tyle, ile w tym roku uzyskały z Unii Europejskiej gminy Podlasia na wybudowanie dróg.
Co ciekawe, podstawowa pensja Bobby’ego to w tej kwocie zaledwie ułamek, bo ok. 900 tysięcy dolarów. Reszta to premia za wyniki finansowe (5 milionów dolarów), dodatkowe bonusy powiązane z akcjami firmy (ok. 6 milionów) i dodatki motywacyjne (3 miliony). Nic dziwnego, że Bobby uważa, iż gry mogłyby być droższe. Akurat on może pozwolić sobie nawet na Modern Warfare 2 w limitowanej edycji nie tylko z noktowizorem, ale i własnym jeepem czy skuterem śnieżnym.
W serwisie Forbes znaleźć można też zarobki innych tuzów branży. Kilka wybranych „wyników”:
Czytaj dalej
-
Resident Evil Requiem będzie brutalny. Soczysty gameplay pokazuje Leona Kennedy’ego w akcji
-
1Twórca Fallouta: London ostro o Bethesdzie: „Czas, by odeszli w stronę zachodzącego słońca i sprzedali komuś tę markę”
-
1Doom uruchomiony na inteligentnym garnku. „Wiem, jakie to głupie, ale to się musiało stać”
-
Duchowy spadkobierca Blood Omen: Legacy of Kain powraca po 8 latach. Deadhaus Sonata na pierwszym zwiastunie z gameplayem

I on chce jeszcze więcej [„gry powinny być droższe”]? Ehhh…
A kto z was nie cieszylby sie z tak ogromnych mozliwosci? No co? Kilka mieszkan tu i tam (zmieniasz jak ci sie podoba), samochody i co tam jeszcze chcecie?
gry powinny być droższe,aha to dopiero by zaczeli piracić..
ROTFL
I jeszcze żałuje menda dla pracowników : /
@majonez – a nie wiesz, ze istnieje cos takiego jak Netykieta i pozwala na pisanie bez polskich znakow?