Graveyard Keeper 2 oficjalnie zapowiedziany! Nasz bohater dostanie awans społeczny
Dobre wieści dla fanów machania łopatą w najlepszym farmerskim uniwersum: Lazy Bear Games zaskoczyło społeczność podczas Triple-I Showcase, oficjalnie zapowiadając Graveyard Keepera 2. Dla tych, którzy nie wiedzą, o jakim tytule mowa: to kontynuacja jednego z bardziej lubianych indie symulatorów zarządzania swoją farmą… czy w tym wypadku, także cmentarzem. Nasz grabarz powróci w nowej odsłonie z nowymi mechanikami, rozbudowanym światem i dużą dawką ciężkiego jak nagrobek czarnego humoru. Gra ukaże się jeszcze w tym roku i można już ją dodać do listy życzeń na Steamie.
W zapowiedzi ogłaszającym gracze mogli zauważyć nowe ujęcia z rozgrywki, w której protagonista awansuje do roli Wielkiego Inkwizytora (Grand Inquisitor) – roli o wiele bardziej znaczącej niż zwykły zarządca cmentarza. Studio obiecuje narrację z większą głębią, zdecydowanie bardziej rozbudowaną interakcję z naszą fantastyczną wioską, nowe systemy budowania, zaawansowane zarządzanie zasobami oraz, oczywiście, dylematy moralne! Wygląda też na to, że awans społeczny da nam możliwość większego wpływania na otaczający świat. Będziemy mogli też, bardzo po świątynnemu, handlować relikwiami.
To również idealny moment na to, żeby wspomnieć, że równolegle z zapowiedzią sequela, twórcy ogłosili iż Graveyard Keeper jest obecnie dostępny całkowicie za darmo na trzech platformach: Steamie (do 13-14 kwietnia w zależności od strefy czasowej), w PlayStation Store oraz w Xbox Store. To świetna okazja dla wszystkich tych, którzy nie mieli jeszcze szans w sprawdzeniu swoich sił przy tym makabrycznym Stardew Valley. A jest co sprawdzać.
Część pierwsza zadebiutowała w sierpniu 2018 i szybko stała się hitem wśród fanów symulatorów i pixelartu. Tytuł sprzedał się w milionach egzemplarzy zdobywając masę uznania za połączenie pracy farmera, grabarza, budowania, rzemiosła i lekko nekromantycznej otoczki.

Fani, naturalnie, zareagowali entuzjazmem w mediach społecznościowych, bo Lazy Bear naprawdę włożył masę serca w pierwszą odsłonę. Takie gry po prostu jaśnieją od uczucia, jakie twórcy mają dla graczy, więc trzymamy kciuki!