Gry królują w serwisie Kickstarter. Zebrano już ponad 200 milionów dolarów
To oficjalne: gry stanowią najważniejszą kategorię na Kickstarterze. Jak głoszą statystyki gromadzone przez autorów serwisu, na projekty związane z naszą branżą wpłaciliśmy dotąd łącznie ponad 200 milionów dolarów. A to nie koniec dobrych wiadomości.
Okazuje się również, że zauważalna jest tendencja wzrostowa – w roku 2012 wsparliśmy growe kampanie 83 milionami dolarów, w 2013 zaś zbliżamy się już do kwoty 112 milionów. To bardzo dużo – żeby lepiej zobrazować stan rzeczy, warto wspomnieć, że stanowi to ponad 20% całkowitej sumy zebranej przez Kickstarter (919 milionów dolarów).
Ponadto, wśród projektów growych znalazło się więcej dużych kampanii, które zebrały ponad milion dolarów, niż we wszystkich innych kategoriach razem wziętych – aż 29 na 54.
Należy pamiętać, że 200 milionów to całkowita wpłacona kwota – jeśli odjąć od niej pieniądze, które zostały zwrócone w przypadkach, w których nie udało się uzbierać całkowitej sumy, pozostaje 178.15 miliona. Czyli i tak całkiem sporo.

To oficjalne: gry stanowią najważniejszą kategorię na Kickstarterze. Jak głoszą statystyki gromadzone przez autorów serwisu, na projekty związane z naszą branżą wpłaciliśmy dotąd łącznie ponad 200 milionów dolarów. A to nie koniec dobrych wiadomości.
No fajnie, a ile z tych zostało ukończone
Czytanie ze zrozumieniem się kłania.
Mój błąd. Chodziło mi o ilość gier które zostały ukończone/wydane a nie o liczbę zbiórek zakończonych sukcesem
Hell yeah!!!!
To zdecydowanie dobre wiadomości. Mam nadzieję że Kickstarter w przyszłości pokaże co nieco nadętym deweloperom – takim jak EA. |Tylko niech nie będzie za wiele przypadków że pieniądze zebrano ale gry nie ma.|Bo wtedy ludzie stracą zaufanie do tego typu akcji.
Obawiam się, że kickstarter w końcu się przeje. Wystarczy, że paru deweloperów da ciała. Takie Shadowrun returns jest przykładem projektu, którego autorzy kombinują i są leniwi w kwestii fabuły. Wiele zależy od tego, jak wyjdą wielkie tytuły z ubiegłego roku – Wasteland 2, Pillars of (Project) Eternity, Torment: Tides of Numenera i kontynuacja TLJ/Dreamfalla. Może dodałbym jeszcze projekt autora Neverhooda, ale on był mniej popularny (chociaż nie mniej znaczacy). W KC denerwuje mnie strasznie…
… roszczeniowy ton mejli od niektórych deweloperów. Ciągłe – potrzebujemy jeszcze, liczymy na Was, walczcie o nowy tier itepe itede. Miałem okazję naczytać się takich mejli i postów od twórców Neverhooda i remake’a gry Wings i naprawdę mnie takie zachowanie wpienia. Największą szansę na sukces twórcy mieli w tym roku, podejrzewam, że źródło dochodów może trochę teraz wyschnąć. Ja osobiście nie mam pieniędzy, by regularnie wspierać takie projekty. Niektórzy twórcy tego nie widzą.
A mnie to nie cieszy… z tego co widziałem, to na kickstarterze jest mnóstwo innych ciekawych projektów, które często przechodzą bez większego echa. Trochę te gry przydusiły całą resztę niestety :/