GTA V na dowód? Rzecznik Praw Obywatelskich chce uprawomocnienia w Polsce PEGI
W swoim tekście poświęconym wystawianiu w widocznym miejscu gier przeznaczonych dla dorosłych w jednej z placówek Toys R Us – sieci z produktami dla dzieci – Adzior podkreślał, że sprzedawcy nie mogą odmówić młodym osobom sprzedaży brutalnej produkcji ponieważ system PEGI nie ma mocy prawnej. Ale na niebie pojawiła się jaskółka, która zapowiada zmianę sytuacji.
Jaskółką jest profesor Irena Lipowicz, Rzeczniczka Praw Obywatelskich, która – jak pisze Gazeta Wyborcza – wystąpiła do ministra gospodarki i wicepremiera Janusza Piechocińskiego o uregulowanie kwestii brutalnych tytułów. Żąda zakazu ich sprzedaży niepełnoletnim. Impulsem do podjęcia takich działań było – tadam! – Grand Theft Auto V. Lipowicz zwraca zwłaszcza uwagę na jedną z najbardziej kontrowersyjnych scen gry, w której jako Trevor musimy torturować pewną postać, by wyciągnąć od niej potrzebne informacje – możemy ją porazić prądem, podtopić czy wyrwać ząb obcęgami.
RPO twierdzi, że sprzedaż brutalnych gier dzieciom jest… niezgodna z Konstytucją RP. Jak pisze w wystąpieniu:
Zgoda na korzystanie z rozrywek, w których zadawanie bólu, cierpienia i zabijanie spełniają funkcje zabawy, stoi w sprzeczności z podstawowymi wartościami chronionymi przez Konstytucję RP, w szczególności zaś z koncepcją ochrony ludzkiej godności jako podstawy porządku prawnego. Natomiast zgodnie z przepisem art. 72 ust. 1 Konstytucji RP rolą państwa jest zapewnienie ochrony praw dziecka, zwłaszcza przed przemocą okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją.
Lipowicz przypomniała przy tym wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 2004 roku, który zapadł w sprawie niemieckiej firmy Omega i jej produkcji Laserdrom. Uznano wówczas za nienaruszający wolności gospodarczej zakaz gry w zabijanie ludzi za pomocą promieni laserowych. Stwierdzono, że rozgrywka może zagrażać najważniejszym wartościom Wspólnoty, naruszając porządek publiczny, banalizując zło i naruszać zasadę ochrony godności człowieka.
Jakie rozwiązanie sytuacji proponuje Rzecznik Praw Obywatelskich? Zdaje sobie sprawę, że całkowity zakaz sprzedaży gier pokroju GTA V byłby głupotą i nie jest brany pod uwagę. Uważa natomiast, że Polska powinna – za radą Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka – wprowadzić mechanizm funkcjonujący od ubiegłego roku w Wielkiej Brytanii i nadać oznaczeniem PEGI moc prawną. Gry z kategorią 18+ mogliby kupić dorośli i to tylko za okazaniem dowodu tożsamości, czyli tak jak alkohol lub papierosy. Lipowicz oczekuje od wicepremiera Piechocińskiego stosownych działań w tym kierunku.
Co o tym myślicie?

No i jak mam tu teraz wspierać developerów skoro nie ma jak kupić gry… dziwią się że dużo piratów w tym kraju
Skrajnie kretyński pomysł. Jak zwykle chcą uszczęśliwiać ludzi na siłę.
Szczerze mówiąc ścieka to po mnie. Profesor Lipowicz źle sformułowała zagadnienie – nie powinien być wprowadzony obowiązek wylegitymowania potencjalnego klienta przed zakupem a jedynie możliwość zarządania dowodu przez sprzedawcę.
E tam. Jak niby będą sprawdzać czy masz 18 lat przy kupowaniu przez internet. Po wprowadzeniu tego sklepu pokroju muve, czy gram.pl będą miały wielki popyt. |Chciałbym jeszcze się odnieść do „zadawanie bólu, cierpienia i zabijanie spełniają funkcje zabawy” no nie wiem, bynajmniej ja podczas sceny torturowania nie miałem radochy. |Ale tam, za dwa lata i tak w pełni legalnie będę mógł kupić grę od 18 😉
Hehe…. Last of us, God of War pokażcie im to zemdleją. GTA przy nich wygląda jak symulator disneylandu
Piractwo by wzrosło.|W ogóle to jak przez internet by to sprawdzali?
Pytanie co to da, skoro już w tej chwili rodzice kupują dzieciom gry w ogóle nie patrząc na oznaczenia? Bez konkretnej edukacji starszego pokolenia młodsze zawsze znajdzie drogę obejścia.
Choć mnie to już nie dotyczy, jestem za. Mniej będzie dzieci w Battlefield’zie:) No i brutalne gry mogą źle wpływać na psychikę dzieci. Wiem że zaraz znajdzie się takich so grali będąc 6latkami w doomy, mortale czy tam manhunt, ale wtedy były trochę inne czasy niż teraz…
Ja nie mam zupełnie nic przeciwko. Chociaż nie zmienia to faktu, że wiele by to nie zmieniło (ile 15-latków nie miało jeszcze styczności z alkoholem/papierosami?). Może chociaż media by troche zbastowały z tą głupią nagonką na gry.
Poj….o ja do końca.
Ja mysle, ze takie rozwiazanie zwiekszylo by piractwo.
Nie mam 18 lat i w co będę grać? Chyba tylko w indyki nieocenione przez PEGI, i Simsy. No bez jaj. 3/4 mojej półki z grami to tytuły 18+. Trylogia ME, Max Payne 3, GTA V, Fallouty, Bf:BC2, GTA: SA, Borderlands, Killzone 3, Skyrim. Jakie zamienniki mógłbym znaleźć? Doceniam scenę gier niezależnych, często gram w tytuły indycze, ale jeszcze częściej chcę sobie zagrać w grę z serii wielkich premier. Dodam że po 70 h w „piątce” czuję się dobrze, moje zachowanie nie uległo zmianie. 😀
w dzisiejszych czasach coraz większą wagę mają na naszym rynku gry dystrybuowane drogą elektroniczną – może teraz żeby grę na steam kupić trzeba bedzie skan dokumentu przesłać co ? a co do sklepów typu Toys R Us to tam takie gry wogóle nie powinny się znajdować.
Czy ktoś zapomniał, że zakazany owoc smakuje najlepiej? Niech przestanie z nas robić Australię.
I nagle w magiczny sposób w Polsce wzrosnie piractwo…
Ciekawe jakby to rozwiązali z platformami pokroju steam, gog, muve.pl i innych. W końcu tam też są te gry sprzedawane. Skanowanie i wysyłanie dowodu osobistego?
Jeśli jest niezgodna z Konstytucją, to nie ma czego wprowadzać… ale szczerze wątpię.|Czy starsza osoba, która zakupi dziecku grę (w tym rodzic albo starszy kolega) będzie odpowiadać karnie za pompowanie okrucieństwa do głów?|Problemem jest brak nadzoru rodziców. Wówczas nieważne co się kupi, będzie to kontrolowane i dopasowane do realnego poziomu nieletniego przez osoby mu najbliższe. Są 10-latkowie, którzy mogą grać spokojnie w gry z wyższą kategorią wiekową, ale są starsi, którzy w gry 12+ nie powinni.
A moim zdaniem to po części dobry sposób bo jak ostatnio słyszę jak moja siostra (3 podstawówka) pyta mnie się czy grałem w GTA 5 bo jej koledzy już to przeszli… Oczywiście na 100 % kupili im to rodzice więc ten system zbyt dobrze działać nie będzie. Cóż tacy ci rodzice w tych czasach są nie patrzą co robią dzieci jak grają w co grają, dlatego ja moim dziękuje za dobre wychowanie. Kupowanie + 18 ? trochę przesada bo system można spokojnie oszukać ale tak od 14 by nie zaszkodziło (sma mam 16 żeby nie byo)
Na gimbusków padł blady strach ;P
Z 1 strony mam to gdzieś bo i tak mam 24 lata, ale z drugiej, może spowodowałoby to, że gry zaczną być traktowane nieco poważniej, bo dla większości szarej masy społeczeństwa, to „zabawka dla dzieci”.
Jestem pełnoletni już dość długi kawałek czasu, więc mało mnie to obchodzi – jednak taki zakaz nic, ale to nic nie zmieni. Samemu nie może kupić? Nieogarnięty tata bądź mama pomogą. Ewentualnie starszy kolega.. Alkohol też od osiemnastki jest, a gimbusy non-stop podchmielone latają (przynajmniej u mnie), więc to będzie kolejny przepis istniejący tylko po to, by go obchodzić.
J jestem za mam dość kiedy idąc przez miasto napotykam bandy 10-12 latków odstający orgazmu kiedy to przegadują się która gra lepsza „GieTA pienć ” czy ” Kal ow Duty ” a później ludzie się dziwią że dzieciaki są agresywne.
Amalius niepełnoletni raczej nie posiadają karty, żeby kupować w takich serwisach…mar00 ale tu chodzi o to, że sprzedawca nie będzie już musiał sprzedać takiej gry młodocianemu, co teraz niestety musi uczynić…Mimo wszystko i tak rodzice mają największą winę, sam mam znajomą, która kupiła swojemu 7letniemu synowi GTA…
Cóż sam mam do pełnoletniości jeszcze trochę, więc trudno powiedzieć aby mi odpowiadało wprowadzenie takiej ustawy … mimo to nie są w stanie kontrolować przecież dystrybucji cyfrowej, bo chyba nie będziemy przykładać dowodu do kamerki internetowej 😉
Nie kupią dzieci – kupią rodzice. Dla mnie to i tak nie ma sensu, bo jak powiedzmy 15-latek będzie chciał zagrać w GTA, to zagra.
Powinni już dawno takie prawo ustalić. Wiem to z doświadczenia że pewne gry nie powinny się znaleźć w rękach dzieci.
Mnie to tam lata koło nosa : D Niech wprowadzają, mniej dzieci będzie mi się darło do mikrofonu (w wspomnianym gta jest to sytuacja bardzo częsta, kto grał ten wie)
Hej. Hej. Hej. Papierosy i alkohol też mają zakaz sprzedaży nieletnim. Czwartoklasiści z fajkami bardzo się tym przejmują. Piraci też.
Oczywiście wszystkiemu winne jest GTA a do np. takiego Assassins Creeda nikt się nie przyczepi, bo o co? Przecie to jest renesans a nie Los Angeles to już można mordować ludzi. Fifa nie zrobi ze mnie piłkarza, Assasyn nie zrobi ze mnie skrytobójcy, Cooking Mama nie zrobi ze mnie kucharza a Arma snajpera, więc czemu GTA ma ze mnie zrobić mordercę? asne jest, że jeśli jakiś 10 letni bachor przyjdzie do Empiku i będzie chciał kupić kolejną część flagowej serii R* to nikt mu tego nie sprzeda tak…
…tak jak kiedyś nie chcieli mi sprzedać Wiedźmina (książki, sic!). Na pudełku jak wół jest PEGI 18 i w interesie rodziców dziecka jest zwracanie na takie znaczki uwagi i nie kupowanie takich gier. A jeśli kupią to nie sądzę, że jest to sprawa w którą powinien ingerować rząd. Niech się zabiorą za budowanie autostrad i przestaną Polaków w konia robić.Sam się wychowałem na GTA 2, potem przyszedł czas na III, następnie Vice City na PS2 i rozjeżdżanie ludzi autami, ucinanie głów katanami…
masakrowanie piłami łańcuchowymi. I jakoś nadal psychicznie jestem normalny. Pamiętam jak jakiś czas temu była afera, że dziecko zabiło swoją babcię jej pistoletem. Oczywiście to, że pistolet był odbezpieczony i leżał w miejscu do którego chłopak miał łatwy dostęp się nie liczy bo się okazało, że w napędzie Xboxa360 jest GTA IV. „GTA powoduję morderstwa, najświeższy przypadek!”, „Chłopczyk zabił swoją babcię pistoletem, wszystkiemu winne GTA”. że są gry o wiele bardziej wulgarne, masakryczne
straszne, brutalne, ale nieeeeeee wszystkiemu winne GTA bo to tylko ta gra deprawuję ludzi a do takiego Dead Spacea, Feara czy ogólnie wszystkich survival horrorów nikt pretensji nie ma a przeważnie w nich dzieją się rzeczy które bardziej wpłyną na psychikę dziecka. (ja na ten przykład miałem traumę po pierwszym Half Lifie ;D).Gry wideo mają przede wszystkim bawić, mają być źródłem zabawy tak samo jak książki czy filmy w których notabene pokazywane są takie sceny bardziej dosadnie i brutalniej…
…(w końcu torturuję się prawdziwego człowieka a nie wymodelowaną bryłę, w dodatku jest krew), nawet w serialach które są regularnie wypuszczane co tydzień i do których każdy ma dostęp (np. The Walking Dead). Ale do tych źródeł „funu” nikt się nie przypie… bo to już jest za bardzo wcielone do życia wszystkich ludzi Pierwszego i Drugiego Świata…
To, że gry nadal są przez większość społeczeństwa traktowane jako zabawa dla debili i psychopatów jakoś mnie nie rusza, niech ci hipokryci zajmą się najpierw sobą a potem nami. |Wyciąłem wulgarne elementy. Następnym razem bardziej się pilnuj – deBug
Kiedyś w TESCO nawiedzona babka kazała mi pokazywać dowód, bo na pudełku Mass Effect 2 „jest oznaczenie, że od 18 lat i nie może mi sprzedać bez dowodu, bo szef zabrania”. A brakowało mi 2 miesiące do osiemnastki. Nie chciałem robić hałasu, to poszedłem do innej kasy i przeszło bez problemu, ale sytuacja z dowodem kuriozalna.
Jak dla mnie to bardzo dobry pomysł. Nie sądzę by nagle wszystkie dzieci ograniczyły się do grania w gry w ich przedziale wiekowym, ale na pewno zwiększy to trochę świadomość rodziców albo osób starszych kupujących gry dziecku gdy przy kasie zostaną poproszeni o dowód.
Tak, uważam to za genialny pomysł.
Spoko, za parę lat będą już rodzice znający się na grach, więc nie kupią małemu dziecku najnowszego GTA.
Hmm, po części to dobry pomysł, ale warto spojrzeć na to z innej strony. Alkohol i papierosy są od 18 lat, a mimo to zawsze znajdzie się starszy kolega lub jakiś pijak, który za parę złotych „prowizji” bez problemu kupi. To teraz jeszcze przed empikiem niepełnoletni będą zaczepiać dorosłe osoby, by kupiły im nowego Assasin’s Creed czy Call of Duty? Absurd
Jestem młodszym graczem (15 lat), wydaję mi się że po części takie coś było by nawet dobrą rzeczą. Chodzi mi o to że gdy chodzę po szkole widzę masę dzieciaków (Gdzieś na oko 7-10 lat) w bluzach,koszulkach z minecraftem,AC lub z naszywkami na spodnie GTA V, BFa i innymi znanymi tytułami. Im zablokował bym kupno gier do których wiek ich nie upoważnia według PEGI, a 13-18 lat już nie, bo raczej przemoc, narkotyki i innewidzieli w TV i wiedzą co nieco. Dodam też że czemu ludzie czepiają się gier skorą są film
Zamiast uprawomocnienia PEGI proponuję porządną kampanię społeczną. Ale przecież łatwiej zakazać kupna dziecku niż włożyć wysiłek w wyjaśnienie rodzicowi, że przydałoby się zainteresować tym co dziecko w wolnym czasie robi. W ogóle najlepiej byłoby zlikwidować PEGI i wrócić do stanu sprzed lat – rodzic, który się dzieckiem interesuje sprawdzi grę czy PEGI jest, czy nie, a jak ktoś chce zająć czymś dzieciaka żeby mu nie przeszkadzał to da grę +18 bez mrugnięcia okiem. Poza tym przydałaby się kampania…
…społeczna uświadamiająca ludzi, że gry wcale nie są dla dzieci. I tak jak są filmy dla dzieci i dla starszych, tak jak nikt nie kupuje pięciolatkowi Smętarza Zwierząt, tak i gry dzielą się na dziecięce i dla starszego odbiorcy. Uświadamiajmy ludzi, zamiast wszystkiego po kolei zakazywać albo żądać dowodu osobistego.
Co prawda nie odczuję już skutków tej zmiany, ale czuję że to nie przejdzie – sklepy będą strajkować (i pewnie „pomogą” w pisaniu ustaw jak wielkie korporacje przy ACTA…). Sama regulacja w stylu gra z PEGI 18 na dowód to trochę głupi pomysł (bo jednak gry są mniej niebezpieczne od alkoholu), ale już np. odcięcie sześcioletnich dzieci od GTA to świetny pomysł. Ale i tak rodzice mogą kupić – ważniejsze byłoby uświadomienie właśnie IM, czego lepiej pociechom nie kupować.
Podzielam opinie deBUG ale skoro tak to niech i zrobią tak samo z filmami.
@PolskiZiomal5 – z filmami? Ależ to zupełnie inna rzecz. Choćby takie „My dzieci z dworca Zoo” czy „Skazany na Bluesa” – filmy dotyczące głównie problemu narkomanii. NARKOTYKI? Buch, od osiemnastu lat. A uważam, że np. takie filmy więcej wniosą w życie młodego człowieka, niż GTA V. Filmy podobnie jak książki budują osobowość. Gry po części też, ale dalej jest to niewielka grupa – większość gier ma wartość czysto rozrywkową…
Lepszym wyjściem byłaby kampania edukacyjna. Ale taka porządna, choćby w szkołach – żeby rodzice wiedzieli, czym jest PEGI i co oznaczają ikonki na okładce.
Od takich rzeczy to są rodzice a nie rząd który jak zwykle wie co najlepsze dla obywatela.
Zgadzam się w 100%. Powinno być tak jak z filmami. Czyli: Albo odpowiednik PEGI wchodzi na wszystkie filmy i do telewizji (wliczając w to ostrzeżenia przed przemocą / seksem / wulgaryzmami) albo ostrzeżenia z TV wchodzą na pudełka kier – zielone, żółte, czerwone.
Ja w sumie to popieram. Z doświadczenia wiem, że ludność(nie tylko polska) ma IQ przeciętnego chomika(prawda boli, to fakt) i karmią swe umysły nie tym co trzeba, a potem to zdziwienie statystykami, że tak dużo samobójców i wariatów. Jeśli od góry nie zostaną oni ograniczeni to zaczną się plenić jak zergi.
Niezgodny z Konstytucją RP to jest nasz cały rząd. Może najpierw za to by się zabrali?