Guitar Hero: Live niby bez DLC, ale… waaaat?
Podczas gdy Papkin & Prawilna Monobrew (jak nazwaliśmy z Crossem nasz zespół w czwartym Rock Bandzie) podbija największe, światowe sceny, Guitar Hero: Live wciąż wyczekuje na muzyczny debiut. Stojące za tytułem FreeStyleGames ogłosiło właśnie, jak będzie wyglądać sprzedaż dodatkowych piosenek. I tego ten... dalej niespecjalnie wiemy, o co właściwie chodzi, ale brzmi toto intrygująco!
W ramach Guitar Hero TV (GHTV) tytuł nie zaoferuje nam DLC per se. Zamiast tego co jakiś czas w ramach usługi mają się pojawiać „kanały tematyczne”. Po zaliczeniu takiego kanału, zdobędziemy żetony, za jakie wykupimy bądź poszczególne utwory, bądź czasowy dostęp do całej biblioteki.
Szczerze? Potencjalnie jest to świetny pomysł na to, by gra dłużej zachowała świeżość, a w dodatku nie drenowała portfela. Pytanie jednak, na ile kolejne numery będzie się dało zdobyć wyłącznie składaniem akordów na plastikowym wiośle i na ile większą siłę nabywczą będzie miała twarda waluta?

bralbym