Gwiazda „Mortal Kombat 2” chce założyć kapelusz Johna Marstona. Karl Urban marzy o zagraniu w adaptacji Red Dead Redemption
Karl Urban to ostatnio nazwisko, o którym zrobiło się naprawdę głośno. Obecnie możemy podziwiać jego występ w finałowym sezonie „The Boys”, a już niedługo wcieli się w kultową postać z Mortal Kombat, czyli Johnny’ego Cage’a. Wygląda jednak na to, że jego apetyt na ekranizacje gier wideo dopiero rośnie.

W rozmowie ze Square Mile Urban został zapytany, czy jest inny bohater z gier, w którego chciałby się wcielić. Aktor bez wahania odpowiedział:
Daj spokój, John Marston! Chciałbym zagrać tę postać.
Po czym opowiedział, jak to było u niego z graniem:
Red Dead Redemption to jeden z moich ulubionych tytułów. To fantastyczna gra. To ciekawe, bo tak naprawdę nie miałem zbyt wielu okazji, by mocno zaangażować się w kulturę gamingową. Choć absolutnie uwielbiam możliwość oddania się tego rodzaju eskapizmowi, to kiedy w 1994 roku konsole wchodziły na rynek, byłem bezrobotnym aktorem mieszkającym w Sydney. Nie było mnie na nie stać. Zanim sytuacja się zmieniła, byłem już tak zajęty pracą przy różnych projektach na całym świecie, że nigdy nie zdołałem w pełni w to wejść. Od czasu do czasu, gdy trafiała mi się rzadka okazja, Red Dead był z pewnością jedną z tych gier, które do mnie przemówiły.
Dla niewtajemniczonych – John Marston to protagonista Red Dead Redemption oraz drugoplanowy bohater Red Dead Redemption 2. Jest byłym bandytą, który próbuje uciec od swojej krwawej przeszłości i chronić rodzinę, podczas gdy agenci federalni zmuszają go do polowania na dawnych członków gangu Van der Lindego.
To nie pierwszy raz, kiedy hollywoodzcy aktorzy wyrażają chęć zagrania w ekranizacji Red Dead Redemption. W zeszłym roku Jeffrey Dean Morgan, znany z roli Negana w serialu „The Walking Dead”, ujawnił, że chciałby wcielić się w Arthura Morgana. Gdyby dodać teraz do tego Karla Urbana jako Johna Marstona, brzmi to wręcz jak wymarzona obsada. Co sądzicie?