Hakerzy znowu atakują Rainbow Six Siege. Sypią się bany
Raptem tydzień temu informowaliśmy, że wyjątkowo hojni hakerzy rozdają wirtualną walutę i specjalne skórki w Rainbow Six Siege. Sytuację udało się jako tako opanować, ale hakerzy nie dają za wygraną i znów atakują, śmiejąc się Ubisoftowi w twarz. Tym razem nie liczcie na to, że dostaniecie od nich prezenty – prędzej niezasłużonego bana nawiązującego do popularnego mema.
Po mediach społecznościowych szybko rozprzestrzeniła się wieść, że niewinni gracze Rainbow Six Siege dostają bany na odbywanie rozgrywek sieciowych. Żart polega na tym, że kara ma trwać… 67 dni. To oczywiście nawiązanie do podbijającego ostatnio internet mema.
Jak pokazuje strona Ubisoftu, w momencie pisania wszystkie platformy doświadczają problemów z serwerami. Zalogowanie się jest teoretycznie możliwe (choć i z tym niektórzy gracze mają trudności), ale weryfikacja, sklep czy matchmaking zupełnie nie działają.

Zważywszy na okoliczności, jest prawie pewne, że Ubisoft cofnie niezasłużone bany – nie wiadomo tylko, kiedy to zrobi. Na razie firma nie odniosła się w żaden sposób do ataku.
Wypada też przypomnieć, że oprócz ataku na Rainbow Six Siege Ubisoft padł też ofiarą próby wydobycia danych z wewnętrznych serwerów i usług firmy. Nie wiadomo, ile udało się wykraść hakerom – choć Ubisoft odciął im dostęp, zanim wykradli wszystko, mogli przechwycić część plików.
Ostatnie dni to niezbyt dobry czas dla graczy Rainbow Six Siege, nie mówiąc o samym Ubisofcie. Miejmy nadzieję, że sytuację uda się w miarę szybko rozwiązać i że za tydzień użytkownicy nie doświadczą powtórki z rozrywki.

Jesteś słaby jak leszcz to płacz dalej. Granie w single na łańcuszku twórców już nie jest nudne. Wal się na cycki.