Half-Life 3 – Valve komentuje najnowsze wycieki
Fabuła Half-Life’a 3 jest praktycznie skończona, ale wierchuszce Valve nieszczególnie zależy na wydaniu projektu. Obecnie w teamie odpowiedzialnym za wyczekiwany sequel jest dziesięć osób, wcześniej (w 2009) było ich więcej, ale zostali przeniesieni do bardziej priorytetowych projektów. Firma Gabe’a Newella boi się zresztą angażować w stworzenie tej konkretnej gry, negatywna reakcja graczy na Mass Effecta 3 wzbudziła w nich strach przed podobnie chłodnym przyjęciem. Zwłaszcza, że kultura graczy jest obecnie na tak niskim poziomie – jak mówi jedno z anonimowych źródeł w Valve, „większość ludzi interesujących się grami to gówniarze”…
…taka przynajmniej jest wersja wydarzeń według The Know. Wedle filmu opublikowanego na ich kanale włodarzom Steama wystarczą same zarobki z prowadzenia gigantycznego sklepu i mikrotransakcji F2P – Dota, CS i TF2 w samym roku 2014 zarobiły 400 milionów dolarów, cały Steam przyniósł w tym samym czasie przynajmniej półtora miliarda dolarów. Pracownicy firmy troszczą się więc o złote kury, ignorując Half-Life’a 3, który według ostrożnych obliczeń przy dwunastu milionach sprzedanych kopii dałby Newellowi i jego ludziom „zaledwie” kilkaset milionów dolarów.
Trzeba przyznać, że to bardzo efektowny wyciek, i do tego bardziej wiarygodny niż poprzednie na ten sam temat. Nawet, jeśli jest fałszywy, to oparty o krążące już od dawna teorie i zgrabnie współgrający z większością faktów o HL3, które dotąd poznaliśmy. Dlatego fani od razu poprosili o komentarz na temat całej sprawy Marca Laidlawa z Valve. Oto, co miał do powiedzenia:
Hej, Nie mogę komentować wewnętrznych procesów w Valve, ale mogę powiedzieć, że to wygląda mi to na trolling. Anonimowe źródła chwaliły się spekulacjami kamuflowanymi jako wycieki od opóźnienia Half-Life’a w 1997. Jeśli cię to pocieszy, to mogę zapewnić o jednym – z moich doświadczeń wynika, że w Valve strach jest ostatnią rzeczą, która dyktuje nam, nad czym chcemy pracować.
Po chwili skomentował też propozycję, by wydać historię trzeciego Half-Life’a w postaci książki czy komiksu:
Jest pewne nieporozumienie, z którym walczę za każdym razem, gdy pojawia się to pytanie – a mianowicie, że historia Half-Life’a może istnieć poza grą. Nie może. Historia tworzy się, gdy próbujemy jak najlepiej wykorzystać swój silnik i wszystkie jego interesujące cechy. Historia jest częścią gry. Nie istnieje jak osobny scenariusz, który przekazujemy projektantom gry, nie każemy im jakoś uczynić fabuły ciekawej przez zagadki i walki… historia powstaje w trakcie prób sprawienia, że gra bawi. To tak, jakby spytać „Czemu nie zrobicie sonetu, który jest książką?”. Historia Half-Life’a jest tak dobra, jak gra, w której ją poznajesz.
Niby napisane jest tu sporo i istnieje sugestia, że informacje The Know są mylne, ale jednak odpowiedź Laidlawa jest mocno zachowawcza i nie odnosi się do wszystkich wycieków. Czyżby niektóre z nich zgadzały się z rzeczywistością? Może, choć z drugiej strony The Know sugerowali też, że mimo niedawnego zamętu z Silent Hills gra Konami pojawi się na Xbox One, a sami wiemy, jak bardzo nieprawdopodbnie to brzmi.

Valve nie steam… sorrki 🙂