Harry Potter: Wizards Unite zaczarowało listy najpopularniejszych aplikacji
Dobra, nie oszukujmy się: nikt nie jest zaskoczony. Wizards Unite na długo przed premierą było murowanym hitem, a pytaniem pozostawało tylko to, czy Nianticowi uda się przebić swój poprzedni hit (chociaż mało kto w to wierzył). W końcu podstawy ku temu były solidne: twórcy powinni się w teorii ustrzec błędom poprzedniczki dzięki doświadczeniu nabytemu po jej pojawieniu się na rynku, marka jest porównywalnie mocna, a przy tym trafia potencjalnie do tych samych osób, które 3 lata temu rzuciły się na Pokemon GO (w końcu i jedno, i drugie rozpalało wyobraźnię dzieciaków urodzonych plus minus w latach 90). Jak na razie trudno jest jeszcze spekulować na ten temat, ale możemy spokojnie stwierdzić, że przynajmniej pierwsza część planu udała się bez najmniejszego problemu.
Nowa gra w świecie Harry’ego Pottera (notabene dostępna już w Polsce) już w 15 godzin po swojej premierze trafiła bowiem na pierwsze miejsce listy najpopularniejszych aplikacji w amerykańskim App Storze Apple. Wstępne szacunki oparte na danych Sensor Tower zdradzają, że tytuł został zainstalowany już na 400 tysiącach urządzeń, a gracze zdążyli wydać już ok. 300 tysięcy dolarów brutto łącznie dla App Store’a oraz Google Play (co daje mu 104. miejsce na liście najlepiej zarabiających aplikacji).
Dla porównania: Pokemon GO w ciągu pierwszej doby zainstalowano na 7,5 milionach urządzeń, czyli blisko 19 razy większej liczbie niż Wizzards Unite. Zdążyło również w tym czasie przynieść twórcom 2 miliony dolarów – te liczby świetnie pokazują, że firmie trudno będzie powtórzyć swój poprzedni sukces.

Na Pokemony to jednak wciąż za mało.
@Yakito|To nie tylko Azjaci, ale cały świat. Patrz na MK11.
@Yakito: Niantic jest z San Francisco. No ale pewnie mają tam jakichś Azjatów.
A jak to ściągnąć ??
Ściągnąłem, zobaczyłem, wykasowałem. Ale w statystykach appstore się pewnie wliczyłem.