HBO tworzy kontynuację Baldur’s Gate’a 3. Larian Studios nie jest zaangażowane w produkcję serialu

HBO tworzy kontynuację Baldur’s Gate’a 3. Larian Studios nie jest zaangażowane w produkcję serialu
Przed czasami „Gry o tron” taka informacja by mnie nawet ucieszyła.

HBO będzie tworzyć serial w oparciu o uniwersum Zapomnianych Krain, a konkretnie Baldur’s Gate 3. Opowieść ma być bezpośrednią kontynuacją tego, w co zagraliśmy. Za projekt odpowiada Craig Mazin – współtwórca takich seriali jak „The Last of Us” czy „Czarnobyl”. To pierwsze dzieło ma właśnie produkowany trzeci, prawdopodobnie ostatni sezon.

Jako kontynuacja – a nie adaptacja – serial będzie rządził się swoimi prawami. Akcja ma rozgrywać się bezpośrednio po zakończeniu BG3, skupiając się na konsekwencjach wyboru graczy (pewnie tych, którzy pisali scenariusz) i dalszych losach znanych postaci. Projekt realizowany jest we współpracy z Hasbro Entertainment, które ma prawa do marki w ramach licencji Dungeons & Dragons.

O fenomenie Baldur’s Gate’a 3 nikomu tu nie trzeba opowiadać – tytuł był fenomenem. Jego sukces opierał się wszakże na głębokiej, nieliniowej narracji, bogatym systemie wyborów moralnych i wierności duchowi klasycznych erpegów. Postacie były żywe, a świat ciekawy. To można było łatwo zepsuć, a Lariani zrobili z tego genialną grę. Miała też ogromny wpływ na inne dzieła sztuki, inspirując na przykład finałową bitwę w Stranger Things.

Ogłoszenie spotkało się jednak z różnymi reakcjami twórców. Swen Vincke ostrożnie chwalił cały pomysł, twierdząc, że to szalone, iż historia, która zaczęła się w salce konferencyjnej hoteli, ewoluowała na tyle, żeby zainspirować serial HBO. Podkreślił, że twórcy Baldur’s Gate’a 3 naprawdę ciężko pracowali, żeby gra była godna swojej spuścizny. Dodał, że jest wiele kierunków, w których można pójść i nie może się doczekać, aż zobaczy, co wybierze Craig i jego zespół.

W innym tweecie napisał, że Mazin już się z nimi kontaktował, więc będą mieli okazję przekazać swoje uwagi.

Zdecydowanie bardziej powściągliwy był Michael Douse, dyrektor ds. publikacji w Larian Studios. W serii tweetów wyraził niebezpośrednio obawy, pisząc, że nie sądzi, żeby ktokolwiek był w stanie przebić scenarzystów z jego ekipy. Z goryczą podkreślił też, że studio nie jest zaangażowane w projekt serialu – chociaż to oni sprawili, że marka stała się na tyle popularna, żeby nazwać ją Baldur’s Gate 3.

Kontynuacja w formie serialu to spore wyzwania: BG3 słynęło przecież z rozgałęzionej fabuły, gdzie wybory gracza miały realny wpływ na to, co się dzieje. Telewizja wymaga narracji liniowej, co oznacza uznanie jednego z zakończeń za „to jedyne”. To nie było trudne w The Last of Us, ale w przypadku Baldur’s Gate’a 3 może wywołać złość. O tym, że to niełatwe wie również Todd Howard, który musiał odpierać zarzuty o niezgodność serialowego „Fallouta” z resztą uniwersum. Pozostaje mieć nadzieję, że doświadczenie Mazina pozwoli mu zrobić to dobrze.

CD-Action Switch magazyn banner

Mnie ciekawi co innego: kto zagra naszych towarzyszy? Czy obsadzą aktorów głosowych (niezły, ale niebezpieczny pomysł)? Czy znajdą zupełnie kogo innego? 

Skomentuj