Hector: Badge of Carnage – Nowy „serial” od Telltale pod koniec kwietnia [WIDEO]
No, może nie do końca nowy, bo Hector: Badge of Carnage pojawił się już wcześniej na iPhone. Jednakże, ten przygodowy kryminał od Telltale Games, nie miał jeszcze swojej premiery na większych ekranach. Doczeka się jej zaś...
… 27 kwietnia 2011.
Tego dnia na PC, komputerach Macintosh oraz iPadach ukaże się pierwszy epizod serii, zatytułowany We Negotiate With Terrorists.
W oficjalnym sklepiku na stronie Telltale Games możecie składać już zamówienia przedpremierowe. Jeśli zdecydujecie się zakupić Hector: Badge of Carnage przed 27 kwietnia, zyskacie też darmowy dostęp do innej gry Telltale – Puzzle Agent.
Czytaj dalej
-
Pathologic 3 to intelektualna uczta, po której w innych grach czegoś wam będzie brakowało [RECENZJA]
-
2Twórca Peak wyjaśnia logikę stojącą za jego ceną. „4 dolary to nadal 5 dolarów, 3 dolary to 2 dolary, a 2 dolary to jak za darmo”
-
Nie tylko gracze kochają Bloodborne’a. Nawet sam Hidetaka Miyazaki twierdzi, że to „wyjątkowa gra”
-
Nowa gra Petera Molyneux z datą premiery i kolejnym trailerem. Debiut Masters of Albion jest już naprawdę blisko

Straciłem już rachubę przy tych grach Telltale, ile ich oni robią naraz? ; o
@Fristron chyba 3
A dobre to?|@Reaper7027: oj… znacznie więcej… Jurassic Park, Puzzle Agent 2, Fables, King Quest i The Walking Dead. To na pewno, jeśli nie więcej
ja tez stracilem rachuba po prostu szacun dla Telltale
skoczny – jeszcze potajemnie mogą robić sam i max sezon 4 oraz nowe przygody guybrusha threepwooda ;D
@Graf: potajemnie to mogą robić wszystko, bo kto spodziewałby się, że zabiorą się za Jurrasic Parka… Swoją drogą chętnie zagrałbym w Married… with Children: The Game. Telltale słyszy? 😀
Na produkcje Telltale czekam zawsze z tchem zapartym.|Jurassic Park, Back to the Future – skoro wskrzeszają najgłośniejsze dzieła Spielberga i Zemeckisa, to może i Indiany Jonesa się doczekamy? Tym bardziej, że Indy był już bohaterem gier LucasArtsu, podobnie jak wskrzeszeni przez Telltale Sam&Max lub Guybrush.
A gdyby zaadaptowali „Kto wrobił Królika Rogera”, bił bym im pokłony po wsze czasy.