Hit z 2025 roku ocenzurowany na Switchu. Dispatch ponoć „nie spełniał kryteriów” Nintendo

Hit z 2025 roku ocenzurowany na Switchu. Dispatch ponoć „nie spełniał kryteriów” Nintendo
Dispatch
Wygląda na to, że z jakiegoś powodu te same kryteria spełnił Cyberpunk 2077 z nader rozbudowanym edytorem postaci i zabawkami erotycznymi porozrzucanymi po całym Night City.

Każdy, kto grał w Dispatcha, doskonale zdaje sobie sprawę, że w grze występują romanse, pikantne sceny i wulgarny język. Twórcy gry – AdHoc Studio – zadbali nawet o specjalne ustawienie w opcjach gry, dzięki któremu możemy ograniczyć występowanie nagości i przekleństw. No chyba, że macie zamiar grać na Nintendo Switchu albo Nintendo Switchu 2 – wtedy jesteście skazani wyłącznie na ocenzurowaną wersję.

Autorzy Dispatcha uspokajają, że ugrzeczniona edycja gry jest wynikiem wyśrubowanych kryteriów Wielkiego N, a reszta zawartości pozostała niezmieniona.

Współpracowaliśmy z Nintendo, aby upewnić się, że zawartość gry spełnia kryteria dopuszczenia do wydania na jego platformach, jednak podstawowa narracja oraz doświadczenie z rozgrywki pozostają identyczne jak w oryginalnym wydaniu.

Z jednej strony brzmi to sensownie, bo Nintendo wciąż dba o familijny wizerunek, a z drugiej – nie trzyma się to kupy. Wystarczy spojrzeć na inne gry wydane na Switchu, w których pojawia się nagość. O ile w Wiedźminie 3 ogranicza się ona do kilku pikantnych scen z rozebranymi kobietami, to już taka Bayonetta, przykładowo, wykorzystuje swoją seksualność jako broń. Najpotężniejszym atakom bohaterki towarzyszą więc wyuzdane animacje, podczas których podziwiamy zupełnie odsłoniętą sylwetkę protagonistki. Wszystko to przy akompaniamencie sugestywnych póz i jednoznacznych zbliżeń kamery. 

Brak konsekwencji Nintendo jest widoczny jednak przede wszystkim wtedy, gdy skupimy się na tym, co z jakiegoś powodu zwykle budzi większe kontrowersje, czyli męskich genitaliach. Te pojawiają się w Dispatchu na pecetach oraz PlayStation 5 i to chyba w nich należałoby upatrywać czepialstwa Wielkiego N. Zabawne, bo Japończycy nie mieli podobnego problemu z nader rozbudowanym edytorem postaci Cyberpunka 2077(*). O porozrzucanych po całym Night City zabawkach erotycznych nie wspominając.

(*) Tylko azjatyckie wydania Cyberpunka 2077 zostały ocenzurowane.

Skomentuj