Jak łamać prawa fizyki i rzucać śmieciami, to tylko w No Man’s Sky. Nowa aktualizacja Remnant już dostępna

Jak łamać prawa fizyki i rzucać śmieciami, to tylko w No Man’s Sky. Nowa aktualizacja Remnant już dostępna
Możemy zostać śmieciowymi królami. Hurra!

Kiedy Sean Murray zaczyna tweetować tajemnicze emotikonki, gracze No Man’s Sky już wiedzą, że coś się święci. Studio Hello Games wypuściło kolejną dużą, darmową aktualizację do gry o nazwie Remnant („Pozostałość”). To pierwsza znacząca funkcjonalizacja w 2026 roku, zbiegająca się z obchodami 10 rocznicy tego dzieła.

Wśród nowości znajdziemy nowe urządzenie do naszego multi-toola, czyli Gravitino Coil. Będzie działało jak broń grawitacyjna, dzięki której gracze będą mogli magnetyzować, podnosić, przenosić i miotać obiektami takimi jak odpady przemysłowe czy Sentinele (tym drugim się to należy). Pojawia się więc nowa możliwość zabawy prawami fizyki.

Pojawią się także śmieciowe planety, tzw. scrap worlds. Znajdziemy tam stosy śmieci, które następnie będziemy mogli przenosić do maszyn procesujących odpady. Dzięki nim z kolei zyskamy masę nowych, przydatnych materiałów, które niewątpliwie ułatwią nam kosmiczną rozgrywkę.

Dostaniemy również ulepszenia do Colossusa: moduły estetyczne i użytkowe, mechaniczne nogi, kabiny, możliwość malowania i nowe technologie. Oprócz tego do gry zawita nowa technologia dla Exocraft, Cyclops Scope. Pozwoli ona graczom na skanowanie terenu z wygodnego siedzenia kierowcy. Pełną listę zmian studio opublikowało na swojej stronie.

Baner Banner CD-Action Heroes of Might and Magic, numer 2

Gra, jak wielu z nas pamięta, nie miała łatwego początku. Nie dostarczono nam na czas praktycznie nic z obiecanych rzeczy, do tego tytuł wyglądał po prostu źle. Ludzie byli wściekli, więc Hello Games zakasało rękawy i zniknęło. Wróciło po paru miesiącach i zaczęło piąć się po drabinach odkupienia. Po pewnym czasie gracze im wybaczyli, a nawet ufundowali bilboard, ale studio nie osiadło na laurach. Na pewnym etapie memem stały się teksty typu „Sean, naprawdę, nie musisz dawać patchów za darmo, zapłacimy…”. Murray nie posłuchał. Dalej dostajemy darmowe aktualizacje i czekamy, aż będzie coś wiadomo o ich kolejnym tytule – Light no Fire.

Skomentuj